Frankowicze nie muszą płacić, szybsze zwroty za spłacone kredyty. Prezydent podpisał ustawę frankową! Co się zmienia?

Do tej pory frankowicz, który chciał przestać płacić raty na czas procesu, musiał o to walczyć: składał wniosek o zabezpieczenie, czekał na postanowienie, a potem jeszcze na rozpoznanie zażalenia banku. Od wejścia w życie nowej ustawy ten etap znika. Wstrzymanie spłaty ma następować automatycznie — z chwilą doręczenia bankowi pozwu. Bez wniosku, bez postanowienia, bez czekania.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał 17 lipca 2026 r. ustawę z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. To zmiana czysto proceduralna — nie przesądza o wyniku żadnej sprawy — ale w praktyce dotyka najbardziej dotkliwego elementu sporu z bankiem: comiesięcznej raty płaconej przez lata procesu. I jest jeszcze jeden, mniej oczywisty efekt: nowe przepisy tworzą wyjątkowo dogodny moment dla osób, które kredyt frankowy już spłaciły, a dotąd zwlekały z pozwem.

W skrócie

Z chwilą doręczenia bankowi pozwu obowiązek spełniania świadczeń z umowy kredytu ulega wstrzymaniu z mocy prawa — do prawomocnego zakończenia postępowania. Nie trzeba już wniosku o zabezpieczenie. Rozwiązanie obejmie także sprawy w toku, a trwające postępowania zabezpieczające zostaną umorzone z mocy prawa. Do tego dochodzą: posiedzenia niejawne, zdalne przesłuchania świadków i zeznania na piśmie. Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

WAŻNE — wstrzymanie to nie umorzenie długu

Ustawa zawiesza obowiązek płacenia rat na czas procesu, a nie kasuje zobowiązania. Jeśli sąd unieważni umowę, następuje wzajemne rozliczenie stron; jeśli powództwo zostanie oddalone — wstrzymanie ustaje, a sposób rozliczenia okresu bez spłat to kwestia, która budzi w środowisku prawniczym wątpliwości. Ustawa jest proceduralna: nie przesądza o nieważności żadnej umowy ani o wyniku sporu.

W tym artykule

Co to oznacza dla Ciebie — cztery sytuacje
Raty wstrzymane z mocy prawa — co dokładnie mówi ustawa
Ile pieniędzy zostaje w Twoim budżecie w trakcie procesu
Dlaczego to realny przełom: koniec walki o zabezpieczenie
Sprawy już toczące się także objęte nowymi zasadami
Co jeszcze zmienia ustawa — mniej rozpraw, mniej formalności
Przestaję płacić raty — czy bank może mi coś zrobić?
Uczciwy bilans: czego ustawa nie robi i co budzi wątpliwości
Kiedy pozwu nie warto składać — mówimy to wprost
Spłaciłeś kredyt we frankach? To dla Ciebie najlepszy moment
Ile realnie można odzyskać
Ile kosztuje sprawa i co zapłacisz, jeśli sąd oddali powództwo
Jak wygląda sprawa krok po kroku i ile trwa
Szerszy kontekst, kredyty w euro i dolarach, banki
Co zrobić teraz — dokumenty i pierwszy krok
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Kto pisze ten tekst

Sprawami przeciwko bankom zajmujemy się od 2013 roku. Na koncie mamy ponad 4 500 korzystnych rozstrzygnięć uzyskanych dla klientów i setki mln zł odzyskanych oraz umorzonych zobowiązań. Prowadzimy sprawy dla klientów z całej Polski i z zagranicy — w całości zdalnie, bez konieczności wizyty w kancelarii.

Powyższe dane dotyczą dotychczasowej praktyki Kancelarii. Nie są obietnicą wyniku w indywidualnej sprawie — o nim decyduje treść konkretnej umowy i ocena sądu.

Zanim przeczytasz dalej: jeśli chcesz od razu sprawdzić, co konkretnie zawiera Twoja umowa i ile wynosi roszczenie — zleć bezpłatną analizę umowy CHF. Bez opłat i bez zobowiązania do prowadzenia sprawy.

Co to oznacza dla Ciebie w praktyce? Cztery sytuacje

Zanim przejdziemy do przepisów — najważniejsze pytanie brzmi: „co ta ustawa zmienia akurat u mnie?”. Odpowiedź zależy od tego, na jakim etapie jesteś. Poniżej cztery najczęstsze sytuacje.

1. Wciąż spłacasz kredyt we frankach

To Ty jesteś głównym adresatem zmiany. Po doręczeniu bankowi pozwu obowiązek płacenia rat ustaje z mocy prawa — pieniądze, które co miesiąc szły do banku, zostają w domowym budżecie na czas całego procesu. Nie musisz o to walczyć, nie składasz wniosku, nie czekasz na postanowienie i nie przechodzisz przez postępowanie zażaleniowe, w którym bank kwestionował Twoje prawo do wstrzymania spłat.

2. Kredyt już spłaciłeś (lub przewalutowałeś)

Wstrzymanie rat Cię nie dotyczy — nie ma czego wstrzymywać. Zyskujesz jednak to, co dla Ciebie najcenniejsze: krótszą kolejkę do wyroku i możliwość przejścia przez proces niemal bez własnego udziału. Twoja sytuacja procesowa jest przy tym najczystsza z możliwych — nie ma rat do zawieszania, nie ma umowy, którą bank mógłby wypowiedzieć, jest wyłącznie roszczenie o zwrot tego, co zapłaciłeś.

3. Twoja sprawa już toczy się w sądzie

Nowe zasady obejmą również Ciebie. Jeżeli pozew został doręczony bankowi, wstrzymanie płatności nastąpi z dniem wejścia ustawy w życie, a trwające postępowania zabezpieczające i zażalenia zostaną umorzone z mocy prawa. Koniec z czekaniem na rozstrzygnięcie wniosku, którego bank i tak by nie odpuścił.

4. Bank wypowiedział umowę, trwa windykacja lub egzekucja

To sytuacja najtrudniejsza i wymagająca największej ostrożności — ale nie beznadziejna. Ustawowe wstrzymanie obowiązku świadczenia z umowy kredytu wzmacnia argumentację w sporze z bankiem i może być wykorzystane przy wnioskach o zawieszenie postępowania egzekucyjnego lub przy powództwie przeciwegzekucyjnym (art. 840 k.p.c.). Tu jednak nic nie dzieje się „samo”: konieczna jest indywidualna strategia procesowa i szybka konsultacja z pełnomocnikiem, bo liczy się każdy etap postępowania komorniczego.

Twoja sytuacja Co zyskujesz po ustawie Pierwszy krok
Spłacasz raty Automatyczne wstrzymanie płatności od doręczenia pozwu, bez wniosku o zabezpieczenie; krótsza kolejka w sądach Analiza umowy i ustalenie momentu złożenia pozwu
Kredyt spłacony lub przewalutowany Szybszy wyrok dzięki odciążeniu sądów; zeznania na piśmie i posiedzenia zdalne — minimum stresu i zaangażowania Zaświadczenie o spłacie + analiza pod kątem przedawnienia
Sprawa w toku Umorzenie postępowań zabezpieczających z mocy prawa; ochrona wynika wprost z ustawy, nie z decyzji sądu Kontakt z pełnomocnikiem: od kiedy wstrzymać płatności
Wypowiedzenie umowy, windykacja lub egzekucja Dodatkowe argumenty procesowe — m.in. przy wniosku o zawieszenie egzekucji i powództwie przeciwegzekucyjnym Pilna konsultacja — tu liczy się czas i etap postępowania

Nie wiesz, w której grupie jesteś? Przy kredytach denominowanych i indeksowanych to częsta sytuacja — nazwy w umowach bywają mylące. Prześlij umowę do bezpłatnej analizy, a my ustalimy to za Ciebie i napiszemy, co nowe przepisy oznaczają w Twoim przypadku.

Raty wstrzymane z mocy prawa — co dokładnie mówi ustawa

Sedno nowych przepisów mieści się w jednym zdaniu: z chwilą doręczenia bankowi pozwu wniesionego przez konsumenta (albo pozwu wzajemnego wniesionego przez kredytobiorcę) obowiązek spełniania świadczeń wynikających z umowy kredytu ulega wstrzymaniu z mocy prawa — aż do prawomocnego zakończenia postępowania. Tak stanowi art. 3 ust. 1 ustawy.

Kluczowe są dwa słowa: „z mocy prawa”. Skutek następuje sam, bez orzeczenia i bez zarządzenia sądu. Nikt niczego nie musi rozpoznawać, nikt nie musi się zgadzać. Data doręczenia pozwu bankowi wyznacza moment, od którego rata przestaje być wymagalna.

Dotychczas Po wejściu ustawy w życie
Trzeba było złożyć wniosek o zabezpieczenie i go uzasadnić Wniosek zbędny — skutek następuje automatycznie
Sąd wydawał postanowienie, na co trzeba było czekać Brak postanowienia — decyduje data doręczenia pozwu
Bank zaskarżał postanowienie zażaleniem do sądu apelacyjnego Nie ma czego zaskarżać — spór o zabezpieczenie znika
Do czasu rozstrzygnięcia raty trzeba było płacić Płatności wstrzymane do prawomocnego końca sprawy

Uwaga na zakres: ustawa dotyczy umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Kredytobiorcy z umowami powiązanymi z innymi walutami — np. euro — mogą korzystać z dotychczasowych instrumentów, w tym z wniosku o zabezpieczenie na zasadach ogólnych.

Ile pieniędzy zostaje w Twoim budżecie w trakcie procesu

Największa zmiana psychologiczna, jaką przynosi ta ustawa, dotyczy momentu, w którym pojawia się korzyść. Do tej pory kolejność była zniechęcająca: koszty i stres ponosiłeś od razu, a efekt widziałeś po dwóch, trzech latach. Teraz to się odwraca. Pierwsza wymierna korzyść pojawia się w miesiącu, w którym bank odbierze pozew — a nie w dniu ogłoszenia wyroku.

Poniższa tabela pokazuje, ile pieniędzy pozostaje w domowym budżecie przy różnych wysokościach raty i różnym czasie trwania sprawy. To zwykłe mnożenie, ale rzadko kto robi je na kartce.

Twoja miesięczna rata 24 miesiące procesu 36 miesięcy procesu
2 000 zł 48 000 zł 72 000 zł
3 000 zł 72 000 zł 108 000 zł
4 000 zł 96 000 zł 144 000 zł
5 000 zł 120 000 zł 180 000 zł

Wyliczenie poglądowe. Czas trwania postępowania zależy od sądu, banku i stopnia skomplikowania sprawy — podane okresy są ilustracją, nie prognozą.

Radzimy klientom coś, czego nie usłyszysz w reklamie

To nie są pieniądze zarobione — to pieniądze wstrzymane na czas sporu. Dopóki wyrok nie jest prawomocny, warto traktować je jak środki zabezpieczone, a nie jak wolną gotówkę. Naszym klientom rekomendujemy odkładanie wstrzymanych rat na osobne konto.

Dlaczego to realny przełom: koniec walki o zabezpieczenie

Żeby zrozumieć wagę zmiany, trzeba spojrzeć na to, co działo się dotąd w sądach drugiej instancji. Wnioski o zabezpieczenie były co do zasady uwzględniane, ale ich rozpoznawanie trwało, a banki masowo je zaskarżały. Efekt? Wydziały apelacyjne zamiast rozstrzygać sprawy główne, rozpoznawały tysiące zażaleń dotyczących samego wstrzymania rat.

Skala jest uderzająca. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości za I kwartał 2026 r. sprawy frankowe stanowią około 25 proc. spraw cywilnych oczekujących na rozstrzygnięcie w sądach okręgowych i aż 70 proc. w sądach apelacyjnych. Dla porządku: według szacunków sektora bankowego w 2025 r. w Polsce funkcjonowało ok. 250 tys. czynnych umów kredytu powiązanego z frankiem, z czego około 130 tys. było już przedmiotem postępowań sądowych. Pełnomocniczka ministra sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta, dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska, która pilotowała ustawę, mówiła wprost, że sądy drugiej instancji stały się w praktyce sądami jednej kategorii spraw.

W ocenie autora to właśnie tu leży prawdziwa wartość ustawy — i paradoksalnie nie chodzi wyłącznie o pieniądze kredytobiorcy. Automatyczne wstrzymanie rat likwiduje całą kategorię sporów pobocznych. Sąd, który nie musi już rozstrzygać, czy wstrzymać płatności, może zająć się tym, po co strony przyszły: oceną ważności umowy. To jest mechanizm, który realnie skraca postępowania.

Sprawy już toczące się także objęte nowymi zasadami

To pytanie zadaje dziś każdy, kto ma sprawę w sądzie: „a co ze mną?”. Odpowiedź jest korzystna. Nowe zasady obejmą również postępowania wszczęte przed wejściem ustawy w życie. Jeżeli pozew został już doręczony bankowi, wstrzymanie spłat nastąpi w dniu wejścia nowych przepisów w życie.

Co więcej, zgodnie z przepisami przejściowymi (art. 17 ust. 3 pkt 2) trwające postępowania zabezpieczające oraz zażalenia w tym przedmiocie zostaną umorzone z mocy prawa — bez konieczności wydawania postanowień. Dla kredytobiorcy, który od miesięcy czeka na rozpoznanie wniosku albo na rozstrzygnięcie zażalenia banku, oznacza to koniec oczekiwania: ochrona przestaje zależeć od decyzji sądu, bo wynika wprost z ustawy.

W praktyce warto jednak skonsultować z pełnomocnikiem moment i sposób zaprzestania płatności — zwłaszcza w sprawach o nietypowej konfiguracji procesowej. Pierwsze tygodnie obowiązywania nowych przepisów pokażą, jak sądy zastosują je do konkretnych sytuacji.

Co jeszcze zmienia ustawa — mniej rozpraw, mniej formalności

Wstrzymanie rat to najgłośniejszy, ale nie jedyny element reformy. Pozostałe rozwiązania mają jeden wspólny mianownik: ograniczyć zaangażowanie kredytobiorcy i przyspieszyć bieg sprawy.

Szersze rozpoznawanie spraw na posiedzeniach niejawnych — czyli bez klasycznej rozprawy na sali sądowej;
Przesłuchania świadków na posiedzeniach zdalnych — wideokonferencja zamiast stawiennictwa;
Zeznania stron na piśmie — kredytobiorca może złożyć zeznania bez osobistego udziału w rozprawie;
Umarzanie postępowań przez referendarzy sądowych po cofnięciu pozwu lub apelacji — odciążenie sędziów;
Powództwo wzajemne banku w tym samym procesie — roszczenia obu stron (np. o zwrot kapitału na wypadek nieważności) rozpoznawane łącznie, zamiast w dwóch odrębnych sprawach.

Ostatni punkt ma dwie strony. Rozpoznanie roszczeń obu stron w jednym procesie porządkuje rozliczenia i oszczędza czas. Ale termin na wniesienie powództwa wzajemnego przez bank został wydłużony — aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji (a w sprawach rozpoznawanych na posiedzeniu niejawnym do wydania wyroku). Krytycy, wskazują, że bank jako profesjonalista zna swoje roszczenia od chwili otrzymania pozwu i nie potrzebuje dodatkowego czasu.

Przestaję płacić raty — czy bank może mi coś zrobić?

To pytanie zadaje niemal każdy klient, który słyszy o nowych przepisach. I słusznie: przez lata zaprzestanie spłaty oznaczało wypowiedzenie umowy, windykację i wpis do rejestrów dłużników. Dlatego odpowiadamy po kolei, z zaznaczeniem tego, co jest pewne, i tego, co dopiero ukształtuje praktyka.

Czy bank wypowie umowę?

Istotą nowego rozwiązania jest to, że obowiązek świadczenia zostaje wstrzymany z mocy prawa. Skoro rata nie jest wymagalna, nie powstaje zaległość, na której bank mógłby oprzeć wypowiedzenie. To zasadnicza różnica wobec sytuacji, w której kredytobiorca po prostu przestaje płacić.

Najważniejsze zdanie w całym tym artykule

Nie przestawaj płacić rat na własną rękę. Ochrona uruchamia się dopiero z chwilą doręczenia pozwu bankowi — a nie z dniem podpisania umowy z kancelarią, złożenia pozwu w biurze podawczym czy przeczytania artykułu o ustawie. Między jednym a drugim mijają tygodnie. Każda rata pominięta w tym okresie to zwykła zaległość ze wszystkimi konsekwencjami. Datę doręczenia zna Twój pełnomocnik — i to on powinien powiedzieć Ci, od którego dnia możesz przestać płacić.

Czy trafię do BIK?

Raportowanie opóźnień opiera się na istnieniu wymagalnego i niespłaconego zobowiązania. Jeżeli obowiązek świadczenia jest wstrzymany ustawą, brakuje podstawy do wykazywania zaległości. Uczciwie trzeba jednak dodać: jednolita praktyka banków w tym zakresie dopiero się ukształtuje, bo przepis jest nowy. Dlatego w prowadzonych sprawach monitorujemy raporty kredytowe klientów i reagujemy na ewentualne błędne wpisy.

Co z hipoteką na mieszkaniu?

Hipoteka pozostaje wpisana w księdze wieczystej do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia i rozliczenia stron. Dopiero potem następuje jej wykreślenie. Samo wstrzymanie rat nie zmienia stanu księgi wieczystej — i nie powinno być mylone z uwolnieniem nieruchomości.

Czy mogę sprzedać mieszkanie w trakcie procesu?

Co do zasady tak, ale wymaga to zaplanowania — ze względu na hipotekę i sposób rozliczenia z bankiem. Jeżeli sprzedaż jest w Twoich planach, powiedz o tym na etapie analizy, a nie po złożeniu pozwu. Kolejność działań ma tu duże znaczenie praktyczne.

A jeśli bank już wypowiedział umowę?

Wtedy sytuacja jest inna i wymaga odrębnej strategii — w grę wchodzi m.in. wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego lub powództwo przeciwegzekucyjne (art. 840 k.p.c.). Nowe przepisy dostarczają w takiej sprawie dodatkowych argumentów, ale nie działają automatycznie. Jeśli masz doręczone wypowiedzenie, nakaz zapłaty albo zawiadomienie od komornika — to jest moment na pilną konsultację, a nie na czekanie.

Uczciwy bilans: czego ustawa nie robi i co budzi wątpliwości

Nagłówki mówią o przełomie, więc tym bardziej warto oddzielić fakty od nadziei. Oto, czego nowe przepisy nie zmieniają:

Nie przesądzają o nieważności umowy — to nadal proces, w którym sąd bada konkretne postanowienia konkretnej umowy – jednak frankowicze wygrywają obecnie niemal 100% spraw;
Nie umarzają długu — wstrzymanie płatności trwa do prawomocnego zakończenia sprawy, a rozliczenie stron następuje po wyroku;
Nie usuwają ryzyka procesowego — przy oddaleniu powództwa ochrona ustaje, a sposób rozliczenia okresu bez spłat pozostaje przedmiotem dyskusji prawników;
Nie obejmują kredytów w innych walutach — ustawa dotyczy umów powiązanych z frankiem szwajcarskim;
Nie zwalniają z analizy — o szansach nadal decyduje treść umowy i linia orzecznicza.

Jest też niuans praktyczny, o którym mówi się rzadziej: kredytobiorca, który nie spłacił jeszcze nominalnej kwoty kapitału, a chciałby „dobić” ją ratami w trakcie procesu, aby uprościć późniejsze rozliczenie — po nowych przepisach traci taką możliwość, skoro obowiązek spłaty wygasa z mocy prawa. To nie jest wada dyskwalifikująca, ale argument za tym, by strategię procesową ustalić z pełnomocnikiem, a nie automatycznie.

Warto też odnotować kontekst polityczny: ustawę Sejm uchwalił 29 maja 2026 r. stosunkiem głosów 230 do 175, Senat przyjął ją bez poprawek 25 czerwca 2026 r., a Prezydent podpisał 17 lipca. Na etapie prac wykreślono z projektu kontrowersyjne przepisy o zarzucie potrącenia, co część środowiska bankowego uznała za rozwiązanie pozbawiające reformę sensu z perspektywy sektora — i co jednocześnie pozostawiło w mocy dotychczasowe zasady kodeksu postępowania cywilnego.

Kiedy pozwu nie warto składać — mówimy to wprost

Większość materiałów o sprawach frankowych kończy się zachętą do działania. My napiszemy rzecz, której na stronach kancelarii zwykle się nie znajdzie: są sytuacje, w których odradzamy proces. Wolimy powiedzieć to na etapie bezpłatnej analizy niż po podpisaniu umowy.

Kredyt zaciągnięty w związku z działalnością gospodarczą — brak statusu konsumenta zmienia całą konstrukcję sprawy. Cel mieszany bywa oceniany indywidualnie, ale to zawsze trudniejszy proces;
Realne przedawnienie bez argumentów przeciwnych — jeżeli od spłaty minęło wiele lat, a okoliczności nie pozwalają przesunąć początku biegu terminu, ryzyko zarzutu banku bywa zbyt wysokie;
Zawarta i wykonana ugoda ze skutecznym zrzeczeniem się roszczeń — część takich porozumień da się podważyć, część nie. To zależy wyłącznie od treści dokumentu, więc trzeba go przeczytać, zanim cokolwiek obiecamy;
Roszczenie nieproporcjonalne do czasu i kosztów — przy niewielkim kredycie spłacanym krótko wartość sprawy potrafi nie uzasadniać kilkuletniego procesu. Powiemy o tym otwarcie.

W ocenie autora to jest test, który warto zastosować wobec każdej kancelarii: zapytaj wprost, w jakich sytuacjach odradza pozew. Jeśli usłyszysz, że „zawsze warto” — to nie jest odpowiedź prawnika, tylko odpowiedź sprzedawcy.

Spłaciłeś kredyt we frankach? To dla Ciebie najlepszy moment na pozew

Paradoks nowej ustawy polega na tym, że jej najgłośniejszy przepis — wstrzymanie rat — w ogóle nie dotyczy osób, które kredyt już spłaciły. Nie ma czego wstrzymywać. A mimo to w ocenie autora to właśnie byli frankowicze mogą być największymi wygranymi tej reformy. Z czterech powodów.

1. Kolejka do wyroku wreszcie zacznie się skracać

Tysiące zażaleń o zabezpieczenie znikają z wokand z mocy prawa, a nowe w ogóle nie powstaną. Sądy apelacyjne, w których sprawy frankowe stanowiły około 70 proc. oczekujących spraw, odzyskują moce przerobowe. Dla osoby ze spłaconym kredytem, która nie ma „zabezpieczeniowego” interesu w szybkim rozstrzygnięciu, liczy się dokładnie to jedno: czas do wyroku.

2. Sprawę można poprowadzić niemal bez własnego udziału

To argument, który dla byłych kredytobiorców bywa decydujący — zwłaszcza gdy od spłaty minęło kilka lat, kredyt dotyczył dawno sprzedanego mieszkania, a dziś mieszka się w innym mieście lub za granicą. Zeznania na piśmie, przesłuchania zdalne i rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym oznaczają, że proces w dużej mierze toczy się „bez Ciebie”: dokumenty i pisma przygotowuje pełnomocnik, a Twoja rola sprowadza się do dostarczenia materiałów i podejmowania decyzji.

3. Sytuacja procesowa jest najczystsza z możliwych

Osoba spłacająca kredyt musi rozważyć, co się stanie, jeśli przez lata nie będzie płacić rat, a powództwo zostanie oddalone. Były kredytobiorca tego dylematu nie ma — jego świadczenia zostały już spełnione, a spór dotyczy wyłącznie tego, ile z nich bank powinien zwrócić. Nie ma wstrzymanych rat, nie ma pytania o ich późniejsze rozliczenie, nie ma ryzyka wypowiedzenia umowy, bo umowa jest już wykonana.

4. Ta fala już się zaczęła — i banki policzyły ją w rezerwach

To nie jest teoria, tylko treść raportów kwartalnych samych banków za I kwartał 2026 r. Jeśli ktoś twierdzi, że po spłacie kredytu sprawa jest zamknięta — poniższe liczby mówią coś dokładnie odwrotnego.

Bank Co wynika z raportu za I kw. 2026 r.
mBank Już 83 proc. nowych pozwów dotyczy kredytów spłaconych — rok wcześniej było to 64 proc.
Bank Millennium 60–70 proc. nowych pozwów od osób bez aktywnego kredytu; model rezerw zakłada ok. 4,7 tys. przyszłych spraw od klientów ze spłaconymi umowami
Erste Bank Polska
(dawny Santander)
Udział kredytów spłaconych w toczących się sporach wzrósł z 12 proc. na koniec 2023 r. do ok. 26 proc.

Źródło: raporty kwartalne banków za I kwartał 2026 r.; zestawienia publikowane m.in. przez Bankier.pl. [DO WERYFIKACJI: potwierdź dane przed publikacją i podlinkuj własne omówienia raportów]

Wniosek jest prosty i nieprzyjemny dla sektora: największa nierozliczona część ryzyka frankowego banków leży dziś w umowach, które formalnie „się skończyły”. Co więcej — banki wpisały to do modeli rezerw, zakładając przy tym określony poziom bierności byłych kredytobiorców. Innymi słowy, bank policzył, ilu z Was nie przyjdzie.

Ustawa nie tworzy tego roszczenia — ono istniało wcześniej — ale radykalnie obniża próg wejścia w spór: mniej formalności, mniej rozpraw, krótsza kolejka.

Jest jednak zegar — i warto rozumieć, jak tyka

Roszczenia o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy przedawniają się co do zasady po sześciu latach (art. 118 k.c.), przy czym termin kończy się z upływem ostatniego dnia roku kalendarzowego. Kluczowe jest jednak to, od kiedy ten termin biegnie. W orzecznictwie — po wyroku TSUE z 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22 i uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22, mającej moc zasady prawnej) — przyjmuje się, że bieg terminu nie może rozpocząć się wcześniej niż z chwilą, gdy konsument dowiedział się o wadliwości klauzul.

W praktyce oznacza to, że spłata kredytu nawet kilka czy kilkanaście lat temu nie zamyka drogi automatycznie. Ale im dłuższa zwłoka, tym większe pole dla zarzutu przedawnienia — a sąd bada go wyłącznie wtedy, gdy bank go podniesie, i bank robi to niemal zawsze. To argument, by sprawę zbadać teraz, a nie „kiedyś”.

Kredyt spłacony? Ocena przedawnienia to pierwsza rzecz, którą sprawdzamy — zanim w ogóle policzymy roszczenie. Prześlij umowę i zaświadczenie o spłacie do bezpłatnej analizy — odpowiemy, czy widzimy podstawy, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie”.

Ile realnie można odzyskać?

To pytanie pada zawsze — i zawsze wymaga tej samej odpowiedzi na wstępie: kwota zależy od konkretnej umowy. Można jednak pokazać mechanizm i rząd wielkości, bo one są dość powtarzalne.

Przy stwierdzeniu nieważności umowy strony zwracają sobie to, co świadczyły: konsument żąda zwrotu wszystkich wpłaconych rat i opłat, bank — zwrotu wypłaconego kapitału. Po rozliczeniu obu roszczeń korzyść kredytobiorcy składa się z dwóch części:

zwrot nadwyżki — tego, co zapłaciłeś ponad kwotę wypłaconego kapitału (przy kredytach spłacanych kilkanaście lat to zwykle kwota sześciocyfrowa);
zniknięcie pozostałego salda — przy kredycie w trakcie spłaty nieważna umowa oznacza brak dalszego zadłużenia wobec banku;
odsetki ustawowe za opóźnienie — co do zasady naliczane od wezwania banku do zapłaty, doliczane do zasądzonej kwoty.

Przykład poglądowy: kredyt 300 000 zł z 2007 roku

Weźmy typową umowę: kredyt na 300 000 zł uruchomiony w 2007 r. przy kursie ok. 2,35 zł za franka, rozłożony na 30 lat, spłacany od 18 lat.

Pozycja Kwota
Kapitał wypłacony przez bank 300 000 zł
Suma rat wpłaconych przez 18 lat ok. 400 000 zł
Nadwyżka do zwrotu (gotówka) ok. 100 000 zł
Saldo zadłużenia, które przestaje istnieć ok. 280 000 zł
Łączna korzyść ekonomiczna (+ odsetki za opóźnienie) ok. 370 000 zł

Wyliczenie poglądowe, oparte na uśrednionych założeniach (rata annuitetowa, uśrednione oprocentowanie i kurs spłat). Rzeczywiste kwoty zależą od kursu uruchomienia, marży, długości spłaty, aneksów i bieżącego kursu franka — bywają zarówno wyższe, jak i niższe. To ilustracja mechanizmu, a nie prognoza wyniku sprawy.

Co najmocniej wpływa na wysokość roszczenia

kurs uruchomienia kredytu i stosowany spread — im większa różnica między kursem kupna a sprzedaży banku, tym wyższa nadpłata;
długość okresu spłaty — każdy kolejny rok powiększa sumę wpłat ponad kapitał;
aneksy — np. umożliwiające spłatę bezpośrednio w walucie; nie zawsze usuwają pierwotną wadliwość umowy, ale wpływają na wyliczenia;
wysokość pozostałego salda — decyduje o tej części korzyści, która nie jest gotówką, lecz „zniknięciem” długu;
data ostatniej wpłaty — przy kredytach spłaconych ma znaczenie dla oceny przedawnienia roszczeń.

Nie zgaduj. Wyliczenie roszczenia w Twojej sprawie to kwestia policzenia rzeczywistych wpłat z zaświadczenia bankowego, a nie szacunku „na oko”. Robimy to w ramach bezpłatnej analizy — tutaj przekażesz dokumenty.

Ile kosztuje sprawa i co zapłacisz, jeśli sąd oddali powództwo

To pytanie pada w każdej pierwszej rozmowie, a rzadko kiedy znajduje jasną odpowiedź w materiałach kancelarii. Rozbijmy je na części, łącznie z tą najmniej przyjemną.

Pozycja Ile i kiedy
Analiza umowy i wyliczenie roszczenia 0 zł — bezpłatnie i bez zobowiązania do dalszej współpracy
Wynagrodzenie Kancelarii Model mieszany: opłata wstępna + wynagrodzenie za sukces płatne dopiero po korzystnym rozstrzygnięciu. Konkretne stawki przedstawiamy przed podpisaniem umowy — bez kosztów ujawnianych po drodze
Opłata sądowa od pozwu 1 000 zł — opłata stała dla konsumenta w sprawach o roszczenia z czynności bankowych, gdy wartość przedmiotu sporu przekracza 20 000 zł (art. 13a u.k.s.c.)
Opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł od każdego pełnomocnictwa
Ewentualna zaliczka na biegłego Coraz rzadziej potrzebna ( w naszych sprawach praktycznie już wcale) — w sprawach o nieważność sądy często opierają się na zaświadczeniach banku. Jeśli sąd dopuści dowód z opinii, koszt uwzględniamy w kalkulacji
Przy korzystnym wyroku Sąd co do zasady zasądza od banku zwrot kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według stawek z rozporządzenia
Przy oddaleniu powództwa Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu trzeba liczyć się z obowiązkiem zwrotu bankowi kosztów zastępstwa procesowego — ich wysokość zależy od wartości przedmiotu sporu. To realne ryzyko i omawiamy je z każdym klientem przed złożeniem pozwu

Ostatni wiersz tej tabeli to informacja, której nie znajdziesz w większości reklam. Uważamy, że powinna paść przed podpisaniem umowy, a nie po wyroku. Właśnie dlatego tak dużo uwagi poświęcamy etapowi analizy: sprawa, której nie warto prowadzić, powinna zostać odsiana zanim ktokolwiek poniesie koszt.

Uczciwe porównanie kosztów

Najlepszym punktem odniesienia dla honorarium nie jest cennik innej kancelarii, tylko koszt niezrobienia niczego. Przy racie 3 000 zł każdy rok utrzymywania obecnej umowy to 36 000 zł przekazane bankowi na warunkach, które kwestionujesz. Przy kredycie spłaconym kosztem bierności jest natomiast ryzyko, że roszczenie stanie się trudniejsze do obrony wraz z upływem czasu. To są dwie realne pozycje po drugiej stronie tego samego równania.

Jak wygląda sprawa krok po kroku i ile trwa

Druga najczęstsza obawa, zaraz po kosztach, brzmi: „ile czasu będzie mnie to kosztowało”. Poniżej pełna ścieżka — z zaznaczeniem, co robimy my, a co realnie spada na Ciebie.

Etap Twój udział
1 Bezpłatna analiza umowy — badamy klauzule przeliczeniowe, liczymy roszczenie, oceniamy przedawnienie i ryzyka Przesłanie dokumentów
2 Rozmowa — omawiamy wynik analizy, warianty działania, koszty i ryzyka; odpowiadamy też na pytanie, czy w ogóle warto Rozmowa telefoniczna lub wideo
3 Umowa i pełnomocnictwo — podpisywane zdalnie, bez wizyty w kancelarii Podpis
4 Kompletowanie dokumentacji — brakujące zaświadczenia o wysokości spłat pozyskujemy z banku na podstawie upoważnienia Żaden
5 Reklamacja i wezwanie do zapłaty — od tego momentu co do zasady biegną odsetki ustawowe za opóźnienie Żaden
6 Pozew i doręczenie go bankowiw tym momencie uruchamia się ustawowe wstrzymanie rat; informujemy Cię o dacie Żaden
7 Postępowanie — pisma procesowe, ewentualne zeznania (po nowych przepisach często na piśmie), posiedzenie niejawne lub zdalne Zwykle jedno przesłuchanie, często zdalne lub pisemne
8 Wyrok, apelacja, prawomocność — a następnie rozliczenie z bankiem i wykreślenie hipoteki Decyzje na kluczowych etapach

Ile to trwa — odpowiedź bez marketingu

Nie podamy Ci daty wyroku, bo nikt uczciwie nie może. Dotychczas postępowanie w pierwszej instancji zajmowało zwykle od dwóch do trzech lat, a apelacja dokładała kolejny rok lub więcej — z dużymi różnicami między sądami. Ustawa została pomyślana tak, by ten czas skrócić: znika cała kategoria zażaleń, część spraw pójdzie na posiedzenia niejawne, zeznania będzie można złożyć pisemnie. Jak duży będzie realny efekt, zobaczymy dopiero po kilku kwartałach obowiązywania przepisów.

Warto natomiast zauważyć zależność, o której rzadko się mówi: pozwy składane wcześniej wchodzą do krótszej kolejki. Jeżeli ustawa wywoła spodziewany wzrost liczby nowych spraw, sprawa złożona jesienią 2026 r. będzie miała przed sobą inną kolejkę niż sprawa złożona dwa lata później. To nie jest sztuczna pilność — to zwykła arytmetyka wpływu spraw do sądów.

Szerszy kontekst: dlaczego pozycja kredytobiorców systematycznie się umacnia

Ustawa frankowa nie pojawiła się w próżni. To kolejny element trwającego od lat wzmacniania ochrony konsumenta na rynku finansowym — procesu, który napędza przede wszystkim orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. To ono przesądziło o możliwości unieważniania umów zawierających niedozwolone klauzule przeliczeniowe, a następnie odebrało bankom argument o wynagrodzeniu za korzystanie z kapitału. Ten sam kierunek widać dziś poza hipotekami: w kredytach konsumenckich rośnie liczba spraw o sankcję kredytu darmowego, a kolejne wyroki TSUE porządkują zasady rozliczeń — w tym orzeczenie z 2 lipca 2026 r. w sprawach połączonych C-261/25 i C-262/25, dotyczące początku biegu przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału.

Liczby to potwierdzają. Według danych przywoływanych przez „Parkiet” i NBP do sądów trafiło już około 260 tys. pozwów frankowych, z czego około 75 tys. spraw zakończono prawomocnie. Same banki raportują przy tym odsetek prawomocnie przegranych spraw na poziomie rzędu 97–99 proc. . To nie jest deklaracja kancelarii, tylko informacja, którą banki przekazują własnym inwestorom — i właśnie dlatego jest tak wymowna. Nie oznacza jednak, że wynik konkretnej sprawy jest przesądzony: każda umowa jest oceniana indywidualnie.

A co z kredytami w euro i dolarach?

Tu trzeba postawić sprawę jasno: ustawa ich nie obejmuje — dotyczy wyłącznie umów denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego. Kredytobiorcy „eurowi” i dolarowi nadal muszą korzystać z wniosku o zabezpieczenie na zasadach ogólnych.

To jednak nie znaczy, że ich sprawy są słabsze. Umowy w euro i dolarach zawierają bardzo często te same wady konstrukcyjne co frankowe: jednostronne ustalanie kursu przez bank, spread jako ukryty koszt, brak rzetelnej informacji o ryzyku walutowym. Sądy — również w sprawach prowadzonych przez naszą Kancelarię — unieważniają takie umowy na tej samej podstawie prawnej, czyli z powodu abuzywności klauzul przeliczeniowych.

W ocenie autora nowa ustawa powinna zadziałać na korzyść „eurowiczów” także pośrednio, i to na dwa sposoby. Po pierwsze, odciążenie wydziałów cywilnych i apelacyjnych z lawiny spraw frankowych przełoży się na krótsze terminy dla wszystkich pozostałych sporów kredytowych. Po drugie, bankom coraz trudniej będzie grać na czas: skoro ścieżka procesowa staje się szybsza i bardziej przewidywalna, rośnie prawdopodobieństwo, że propozycje ugodowe w sprawach euro i dolarowych będą pojawiać się już na etapie postępowania sądowego — i że będą korzystniejsze niż dotąd.

Twój bank — trzy sytuacje, o które pytacie najczęściej

Prowadzimy sprawy przeciwko wszystkim bankom, które udzielały kredytów powiązanych z frankiem — m.in. PKO BP, Bankowi Millennium, mBankowi, Erste Bank Polska (dawnemu Santander Bank Polska), Pekao, BNP Paribas, ING i Deutsche Bank Polska. Trzy sytuacje wymagają osobnego komentarza:

Kredyt w Euro Banku — portfel przejął Bank Millennium jako następca prawny i to przeciwko niemu kieruje się roszczenia;
Kredyt w Getin Noble Banku — po ogłoszeniu upadłości banku ścieżka dochodzenia roszczeń jest odrębna i przebiega w postępowaniu upadłościowym; tu szczególnie liczy się prawidłowe zgłoszenie wierzytelności;
Kredyt w Santander Bank Polska — po rebrandingu z 2025 r. sprawy prowadzi się przeciwko Erste Bank Polska; zmiana nazwy nie wpływa na roszczenie.

Niezależnie od banku obowiązuje jedna zasada: decyduje treść Twojej umowy, a nie szyld na oddziale. Dwie umowy z tego samego banku, z różnych lat, potrafią wyglądać zupełnie inaczej.

Co zrobić teraz — dokumenty i pierwszy krok

Zbierz dokumenty — lista poniżej; jeśli czegoś brakuje, nie jest to przeszkoda.
Zleć analizę umowy — sprawdzenie klauzul przeliczeniowych i wyliczenie wartości roszczenia; to punkt wyjścia do decyzji, a nie formalność.
Ustal strategię z pełnomocnikiem — zwłaszcza jeśli kredyt jest w trakcie spłaty; moment zaprzestania płatności powinien wynikać z daty doręczenia pozwu, a nie z domysłu.
Masz sprawę w toku? Sprawdź z pełnomocnikiem, jak nowe przepisy przełożą się na Twoje postępowanie — ochrona ma działać z mocy ustawy, ale konfiguracje procesowe bywają różne.
Nie czekaj na „lepszy moment” — ustawa jest proceduralnym ułatwieniem, a nie gwarancją wygranej; o wyniku wciąż decyduje treść umowy i jakość przygotowania sprawy.

Lista dokumentów do analizy

umowa kredytu wraz z aneksami i regulaminem;
zaświadczenie o wysokości spłat lub historia rachunku kredytowego;
harmonogram spłat (jeśli posiadasz);
zaświadczenie o całkowitej spłacie — przy kredycie zamkniętym;
dyspozycje wypłaty transz i decyzja kredytowa (jeśli zachowały się w dokumentacji).Masz tylko umowę? To najczęstsza sytuacja. Resztę pozyskujemy z banku na podstawie upoważnienia — bez Twojego udziału. Do wstępnej oceny wystarczy sama umowa.

Co się stanie po wysłaniu formularza

Żeby nie było niepewności co do tego, w co się angażujesz:

Potwierdzenie — dostajesz informację, że dokumenty do nas dotarły.
Kontakt prawnika — ustalamy, czego brakuje i jaka jest Twoja sytuacja (kredyt czynny, spłacony, sprawa w toku).
Analiza i wyliczenie — przedstawiamy wynik: czy widzimy podstawy, ile wynosi roszczenie, jakie są ryzyka i co zmienia nowa ustawa akurat u Ciebie.
Twoja decyzja — bez zobowiązań i bez ponaglania. Jeśli uznasz, że nie chcesz iść dalej, sprawa kończy się na tym etapie.Dokumenty objęte są tajemnicą adwokacką i przetwarzane zgodnie z RODO wyłącznie w celu oceny sprawy.

Sprawdź, co nowa ustawa oznacza w Twojej sprawie

Bezpłatnie przeanalizujemy umowę, wyliczymy wartość roszczenia i napiszemy wprost, czy widzimy podstawy do pozwu — także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie”. Sprawy prowadzimy zdalnie, dla klientów z całej Polski i z zagranicy.

✓ analiza bez opłat
✓ brak zobowiązania do prowadzenia sprawy
✓ tajemnica adwokacka

Zleć bezpłatną analizę umowy CHF »

Wolisz mailem? Napisz: kredytywefrankach@adwokatjsosnowski.pl · wystarczy skan umowy

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy po złożeniu pozwu naprawdę nie trzeba płacić rat?

Zgodnie z ustawą obowiązek spełniania świadczeń z umowy kredytu ulega wstrzymaniu z mocy prawa z chwilą doręczenia bankowi pozwu — do prawomocnego zakończenia postępowania. Nie jest to jednak umorzenie długu, lecz zawieszenie płatności na czas procesu.

Od kiedy dokładnie mogę przestać płacić?Od dnia doręczenia pozwu bankowi — nie od złożenia pozwu w sądzie i nie od podpisania umowy z kancelarią. Tę datę ustala i przekazuje pełnomocnik prowadzący sprawę. Samodzielne wstrzymanie płatności wcześniej tworzy zwykłą zaległość.

Od kiedy obowiązują nowe przepisy?

Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Prezydent podpisał ją 17 lipca 2026 r., więc w praktyce chodzi o najbliższe tygodnie.

Czy trzeba składać wniosek o zabezpieczenie?

Nie. To najważniejsza zmiana praktyczna — skutek w postaci wstrzymania płatności następuje automatycznie, bez wniosku, postanowienia sądu i bez postępowania zażaleniowego.

Czy nowe zasady obejmują sprawy już toczące się w sądach?

Tak. Jeżeli pozew został już doręczony bankowi, wstrzymanie spłat następuje w dniu wejścia ustawy w życie, a trwające postępowania zabezpieczające i zażalenia mają zostać umorzone z mocy prawa.

Czy bank może wypowiedzieć umowę albo wpisać mnie do BIK?

Skoro obowiązek świadczenia jest wstrzymany ustawą, nie powstaje zaległość, na której bank mógłby oprzeć wypowiedzenie ani wykazanie opóźnienia. Jednolita praktyka banków dopiero się jednak ukształtuje, dlatego w prowadzonych sprawach monitorujemy tę kwestię i reagujemy na ewentualne nieprawidłowości.

Ile kosztuje prowadzenie sprawy i kiedy płacę?

Analiza umowy i wyliczenie roszczenia są bezpłatne. Wynagrodzenie Kancelarii ma charakter mieszany: opłata wstępna oraz wynagrodzenie za sukces płatne po korzystnym rozstrzygnięciu. Do tego dochodzą koszty sądowe — dla konsumenta opłata od pozwu w sprawach z czynności bankowych wynosi 1 000 zł przy wartości sporu powyżej 20 000 zł, plus 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Wszystkie warunki przedstawiamy przed podpisaniem umowy.

Co zapłacę, jeśli sąd oddali powództwo?

Trzeba liczyć się z obowiązkiem zwrotu bankowi kosztów zastępstwa procesowego, których wysokość zależy od wartości przedmiotu sporu, oraz z utratą poniesionych kosztów sądowych. To realne ryzyko procesowe i omawiamy je z każdym klientem przed złożeniem pozwu.

Ile trwa sprawa frankowa po nowej ustawie?

Dotychczas pierwsza instancja zajmowała zwykle od dwóch do trzech lat, a apelacja kolejny rok lub więcej. Ustawa ma ten czas skrócić przez likwidację sporów o zabezpieczenie, posiedzenia niejawne i zeznania na piśmie, ale skala realnego przyspieszenia będzie widoczna dopiero po kilku kwartałach.

Co się stanie, jeśli sąd oddali powództwo, a raty były wstrzymane?

Wstrzymanie płatności ustaje wraz z prawomocnym zakończeniem sprawy. Sposób rozliczenia okresu, w którym raty nie były płacone, budzi wątpliwości części prawników — to dodatkowy argument, by decyzję o pozwie podejmować po analizie konkretnej umowy i odkładać wstrzymane raty na osobne konto.

Czy ustawa oznacza, że wygram sprawę z bankiem?

Nie. Nowe przepisy mają charakter proceduralny — przyspieszają i porządkują postępowania, ale nie przesądzają o nieważności umowy. Każda sprawa nadal wymaga indywidualnej oceny sądu.

Spłaciłem kredyt kilka lat temu — czy ustawa coś mi daje?

Wstrzymanie rat z natury rzeczy Cię nie dotyczy, ale zyskujesz na pozostałych zmianach: krótszej kolejce w sądach oraz możliwości prowadzenia sprawy niemal bez własnego udziału. Warto natomiast pamiętać o przedawnieniu roszczeń — zwłoka działa na Twoją niekorzyść.

Kredyt braliśmy wspólnie — czy mogę działać sam?

Co do zasady w sprawie powinni brać udział wszyscy kredytobiorcy, a sposób ułożenia powództwa zależy od tego, kto i z jakich środków spłacał raty. To jedno z pierwszych pytań, które zadajemy na etapie analizy. Decyzję o pozwie warto podjąć wspólnie — także dlatego, że wstrzymanie rat dotyczy wspólnego zobowiązania.

Rozwiedliśmy się albo kredytobiorca zmarł — czy sprawa jest jeszcze możliwa?

Tak, choć wymaga to ustalenia kręgu uprawnionych: przy rozwodzie znaczenie ma podział majątku i to, kto faktycznie spłacał kredyt, a przy śmierci kredytobiorcy — krąg spadkobierców i treść postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Roszczenie o zwrot świadczeń wchodzi do spadku.

Podpisałem ugodę z bankiem — czy to koniec drogi?

Niekoniecznie, ale odpowiedź zależy wyłącznie od treści dokumentu — zwłaszcza od tego, czy zawiera skuteczne zrzeczenie się dalszych roszczeń i jak zostało sformułowane. Część ugód udaje się podważyć, część nie. Bez przeczytania konkretnego porozumienia nikt nie powinien odpowiadać na to pytanie.

Nie mam kompletu dokumentów — czy to przeszkoda?

Nie. Do wstępnej oceny wystarczy sama umowa kredytu. Brakujące zaświadczenia o wysokości spłat pozyskujemy z banku na podstawie upoważnienia, bez Twojego udziału.

Mieszkam za granicą — czy mogę prowadzić sprawę zdalnie?

Tak. Umowę i pełnomocnictwo podpisuje się zdalnie, korespondencję prowadzi pełnomocnik, a nowe przepisy dodatkowo poszerzają możliwość składania zeznań na piśmie i udziału w posiedzeniach zdalnych.

Czy będę musiał stawiać się w sądzie?

Często nie. Ustawa poszerza możliwość rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych, przesłuchiwania świadków zdalnie oraz składania zeznań na piśmie, a w postępowaniu reprezentuje Cię pełnomocnik.

Jedna decyzja na dziś

Nie musisz decydować o pozwie. Wystarczy, że dowiesz się, na czym stoisz: jakie klauzule zawiera Twoja umowa, ile wynosi roszczenie i czy w ogóle warto. Zleć bezpłatną analizę umowy CHF albo napisz na kredytywefrankach@adwokatjsosnowski.pl.

Źródła: komunikaty Kancelarii Prezydenta RP i Ministerstwa Sprawiedliwości z 17 lipca 2026 r.; ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego (druki sejmowe nr 1758 i 2369); relacje prasowe (Rzeczpospolita, Prawo.pl, PAP, TVN24); dane o obciążeniu sądów za I kw. 2026 r. przywoływane przez Ministerstwo Sprawiedliwości; raporty kwartalne banków za I kw. 2026 r. (mBank, Bank Millennium, Erste Bank Polska) oraz ich zestawienia publikowane m.in. przez Bankier.pl; analiza „Parkietu” z 14 lipca 2026 r. i raport NBP; wyrok TSUE z 14 grudnia 2023 r. (C-28/22); uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22); wyrok TSUE z 2 lipca 2026 r. (C-261/25 i C-262/25).

Stan prawny na 18 lipca 2026 r.

Ustawa została podpisana przez Prezydenta RP 17 lipca 2026 r. i wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw; do tego czasu obowiązują dotychczasowe zasady, w tym konieczność wnioskowania o zabezpieczenie. Opis przepisów przygotowano na podstawie treści ustawy oraz relacji prasowych; praktyka ich stosowania — w szczególności w sprawach w toku — ukształtuje się w pierwszych miesiącach obowiązywania. Ustawa ma charakter proceduralny i nie przesądza o wyniku indywidualnej sprawy; orzecznictwo w sprawach frankowych bywa zróżnicowane. Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej — każda umowa wymaga indywidualnej analizy.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *