Podpisałeś ugodę z bankiem i boisz się wezwania z urzędu skarbowego? Przepisy są zagmatwane, ale finał rozliczenia z bankiem Cię uspokoi
Dwa kredyty, dwa wyroki i ugoda w apelacjiSprawę opisała jako pierwsza Ewelina Czechowicz w serwisie PIT.pl. Chodzi o interpretację indywidualną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 17 sierpnia 2026 r. (sygn. 0115-KDIT3.4011.365.2026.2.ŁS). Stan faktyczny jest typowy dla dzisiejszej fali spraw frankowych: podatnik z ówczesną małżonką zaciągnął w 2004 i 2006 r. dwa kredyty budowlano-hipoteczne denominowane do franka, oba na budowę tego samego domu. W 2024 r. małżonkowie pozwali bank o unieważnienie umów i zwrot wpłaconych kwot z odsetkami. Sąd okręgowy uznał obie umowy za nieważne i zasądził zwrot świadczeń. Bank złożył apelacje, ale równolegle wyciągnął rękę: zaproponował ugodę, w której wypłaca określoną kwotę tytułem zwrotu świadczenia nienależnego oraz część odsetek ustawowych za opóźnienie, a kredytobiorca zrzeka się dalszych roszczeń. Klasyczny scenariusz z drugiej instancji, który opisywaliśmy przy okazji ugód zawieranych na posiedzeniach zdalnych. Przed podpisaniem podatnik chciał mieć pewność co do PIT, więc wystąpił o interpretację. I tu zaczyna się ciekawsza część historii. Dlaczego rozporządzenie frankowe tu nie działaPodatnik oparł swoje stanowisko na rozporządzeniu Ministra Finansów z 11 marca 2022 r. o zaniechaniu poboru podatku od dochodów związanych z kredytem mieszkaniowym. To naturalny odruch: o tym akcie mówi się przy każdej ugodzie frankowej. Problem w tym, że rozporządzenie obejmuje dwie ściśle określone sytuacje: umorzenie kredytobiorcy wierzytelności z kredytu mieszkaniowego oraz świadczenia z tytułu ujemnego oprocentowania kredytu walutowego. W tej sprawie nie wystąpiła żadna z nich. Bank niczego nie umarzał, bo po unieważnieniu umów nie było już długu do umorzenia. Bank oddawał pieniądze, które sam wcześniej pobrał. Dyrektor KIS uznał więc stanowisko podatnika za nieprawidłowe. Gdyby uzasadnienie skończyło się w tym miejscu, byłby to zimny prysznic. Nie skończyło się. Zwrot własnych pieniędzy to nie przychódOrgan poprowadził rozumowanie inną drogą, korzystniejszą, bo niezależną od jakiegokolwiek rozporządzenia. Zwrot świadczenia nienależnego po unieważnieniu umowy to oddanie podatnikowi jego własnych środków, które wpłacał bankowi ponad to, co przy nieważnej umowie powinien świadczyć. Nie ma tu definitywnego przysporzenia majątkowego, a bez przysporzenia nie ma przychodu w rozumieniu art. 11 ust. 1 ustawy o PIT. Skoro nie ma przychodu, nie ma czego opodatkować i nie trzeba szukać żadnego zwolnienia ani zaniechania. To rozróżnienie brzmi akademicko, dopóki nie przełoży się go na pieniądze i terminy. Zwolnienie i zaniechanie to parasole rozpięte nad przychodem, które ustawodawca może zwinąć, obwarować warunkami albo ograniczyć w czasie. Brak przychodu to co innego: konstrukcja wynikająca z samej ustawy o PIT, bez warunków w rodzaju „jedna inwestycja mieszkaniowa” i bez daty końcowej. Odsetki za opóźnienie: zwolnienie wprost z ustawyDrugi składnik wypłaty, czyli odsetki ustawowe za opóźnienie, wymagał osobnej oceny, bo odsetki co do zasady bywają przychodem. Tutaj z pomocą przychodzi art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy o PIT, obowiązujący dla dochodów uzyskanych od 1 stycznia 2021 r. Przepis zwalnia z podatku odsetki z tytułu nieterminowej wypłaty należności, które same nie podlegają opodatkowaniu, są wolne od podatku albo objęto je zaniechaniem poboru. Logika jest domknięta: skoro należność główna, czyli zwrot świadczenia nienależnego, nie jest przychodem, to odsetki za opóźnienie w jej wypłacie łapią się do zwolnienia. Cała kwota z ugody, kapitał i odsetki, zostaje więc poza PIT. Podatnik miał rację co do wyniku, mylił się co do drogi, a w interpretacji indywidualnej ocenia się jedno i drugie. Stąd formalne „nieprawidłowe” przy materialnie korzystnym rozstrzygnięciu. Bank wystawił PIT-11 albo inną informację podatkową. Co teraz?W praktyce zdarza się, że po wypłacie bank z ostrożności wystawia kredytobiorcy informację podatkową obejmującą odsetki. Otrzymanie takiego dokumentu nie tworzy obowiązku podatkowego; o tym, co podlega PIT, decyduje ustawa, nie druk od płatnika. Kwot objętych zwolnieniem albo niestanowiących przychodu nie przenosi się automatycznie do zeznania rocznego. Warto natomiast zachować komplet dokumentów, czyli ugodę, wyroki i potwierdzenia przelewów, bo w razie czynności sprawdzających to one, razem z opisaną linią interpretacyjną, tłumaczą rozbieżność między informacją banku a zeznaniem. Przy większych kwotach i jakichkolwiek wątpliwościach bezpieczniej dopytać w formie własnego wniosku o interpretację, zanim minie termin rozliczenia. To nie wyjątek, to utrwalona linia fiskusaSierpniowa interpretacja nie jest odosobnionym ukłonem w stronę frankowiczów, tylko kolejnym ogniwem spójnej serii. W interpretacji z 15 maja 2025 r. (0113-KDIPT2-2.4011.158.2025.3.KR) organ potwierdził, że zwrot nienależnych świadczeń z nieważnej umowy kredytowej wraz z odsetkami jest obojętny podatkowo. W interpretacji z 24 lipca 2025 r. (0112-KDIL2-1.4011.587.2025.1.MB) tę samą ocenę zastosowano do zwrotu nadpłaconych rat wynikającego z ugody z bankiem. W interpretacji z 15 stycznia 2026 r. (0115-KDIT1.4011.838.2025.2.JG) rozdzielono oba mechanizmy w jednej sprawie: umorzenie objęto zaniechaniem z rozporządzenia, a zwrot nadpłaconych rat uznano za niezwiększający majątku, więc bez przychodu. A w interpretacji z 20 marca 2026 r. (0114-KDIP3-2.4011.56.2026.3.MJ) dołożono kolejny element układanki: także zwrot kosztów procesu wypłacany przy rozliczeniu nieważnej umowy jest refundacją wydatków, nie przychodem. Dla osób negocjujących ugody po wyroku albo w trakcie procesu to dobra wiadomość podwójnie. Po pierwsze, ryzyko odmiennej oceny w podobnym stanie faktycznym jest niskie. Po drugie, argumentacja jest gotowa do wykorzystania we własnym wniosku o interpretację, z poprawną podstawą prawną od razu, bez powtarzania błędu bohatera tej sprawy.
Cztery koszyki podatkowe ugód z bankiemZ interpretacji i całej linii orzeczniczej fiskusa układa się mapa, którą warto mieć przed oczami przy każdej propozycji banku. Nazwa dokumentu nie ma znaczenia; liczy się, co ekonomicznie i prawnie bank wypłaca.
Ostatni wiersz to pułapka, o której pisaliśmy już przy okazji ugód zawieranych na rozprawach zdalnych: dwa porozumienia opiewające na identyczną kwotę mogą różnić się o kilkanaście tysięcy złotych podatku wyłącznie przez sposób nazwania i skonstruowania świadczeń. Nie każdy musi zdążyć przed 31 grudnia 2026 r.I tu dochodzimy do wniosku, który w ocenie autora jest najcenniejszym praktycznym owocem tej interpretacji. W debacie o ugodach frankowych data 31 grudnia 2026 r., kiedy wygasa zaniechanie poboru podatku, funkcjonuje jak uniwersalny straszak: podpisz do końca roku albo zapłacisz PIT. Interpretacja przypomina, że ten zegar tyka tylko nad jednym koszykiem, ugodami umorzeniowymi. Rozliczenia o charakterze zwrotnym, typowe po wyroku unieważniającym albo w zaawansowanym procesie, nie korzystają z rozporządzenia w ogóle, więc jego wygaśnięcie nic w nich nie zmienia. Praktyczne przełożenie: kto ma wyrok pierwszej instancji albo mocną sprawę o nieważność, nie musi przyjmować gorszych warunków tylko dlatego, że kalendarz zbliża się do grudnia. Presja terminu działa na kredytobiorców negocjujących klasyczne ugody przewalutowaniowe przy aktywnych kredytach, i to bank o tym wie, gdy w rozmowie podnosi argument podatkowy. Warto umieć odpowiedzieć, do którego koszyka trafia akurat nasza ugoda. Tym bardziej, że po wejściu w życie ustawy frankowej z konstrukcją zwrotną spotkamy się częściej: automatyczne wstrzymanie rat po doręczeniu pozwu zachęca do drogi sądowej, którą opisaliśmy w tekście o tym, co ustawa frankowa zmienia w toczących się sprawach. Zastrzeżenia, zanim przestaniesz się martwićUczciwość wymaga kilku kubłów zimnej wody. Interpretacja indywidualna chroni wyłącznie wnioskodawcę i tylko w opisanym przez niego stanie faktycznym; dla pozostałych jest drogowskazem, nie tarczą. Kto chce mieć własną ochronę, składa własny wniosek, z opłatą 40 zł od każdego stanu faktycznego, i czeka na rozstrzygnięcie do trzech miesięcy. W sprawie z sierpnia podatnik miał już dwa wyroki unieważniające; przy ugodzie zawieranej bez żadnego wyroku organ oceni, czy wypłata rzeczywiście ma charakter zwrotny, a to zależy od zapisów porozumienia. No i sama kwalifikacja „nieprawidłowe” ma znaczenie proceduralne: pełną ochronę daje zastosowanie się do stanowiska organu, nie do własnego, obalonego uzasadnienia. Dlatego konstrukcję ugody i treść ewentualnego wniosku warto konsultować, zanim cokolwiek zostanie podpisane. Na marginesie: fiskus konsekwentnie porządkuje ten obszar także w innych konfiguracjach. Jak podaje PIT.pl, w interpretacji z 19 sierpnia 2026 r. potwierdzono, że spadkobierca otrzymujący od banku pieniądze po unieważnieniu kredytu zmarłego kredytobiorcy nie płaci automatycznie podatku od spadków i darowizn. Kierunek jest spójny: rozliczenia nieważnych umów mają być neutralne, a nie stawać się okazją fiskalną. Najczęstsze pytaniaCzy pieniądze z banku po unieważnieniu kredytu podlegają PIT? Nie. Zwrot świadczenia nienależnego to oddanie kredytobiorcy jego własnych środków, więc nie powstaje przysporzenie majątkowe ani przychód w rozumieniu art. 11 ust. 1 ustawy o PIT. Tak samo fiskus traktuje zwrot kosztów procesu. Czy odsetki za opóźnienie wypłacone przez bank są opodatkowane? Jeżeli należność główna nie podlega PIT, odsetki za opóźnienie w jej wypłacie korzystają ze zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy o PIT. Przy zwrocie po unieważnieniu umowy oba warunki zwolnienia są spełnione. Czy muszę podpisać ugodę przed 31 grudnia 2026 r., żeby uniknąć podatku? Tylko przy ugodzie umorzeniowej, bo to ona korzysta z zaniechania poboru z rozporządzenia MF, obowiązującego dla przychodów do końca 2026 r. Rozliczenie o charakterze zwrotnym po unieważnieniu umowy nie opiera się na rozporządzeniu, więc jego wygaśnięcie niczego w nim nie zmienia. Czy ta interpretacja chroni każdego frankowicza? Nie, interpretacja indywidualna wiąże organy tylko wobec wnioskodawcy i jego stanu faktycznego. Dla innych jest wskazówką co do linii fiskusa. Pełną ochronę daje własny wniosek o interpretację, z opłatą 40 zł od stanu faktycznego. Co z dodatkowym „wynagrodzeniem za zrzeczenie się roszczeń”? To realne przysporzenie, nie zwrot własnych środków, więc nie korzysta ani z konstrukcji braku przychodu, ani z rozporządzenia. Podlega opodatkowaniu według skali, czyli 12 lub 32 proc. Konstrukcja ugody ma tu większe znaczenie niż jej łączna kwota.
|
