Wyrokiem z dnia 8 lutego 2023 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie, V Wydział Cywilny (Sędzia Piotr Bednarczyk) w sprawie o sygn. akt: V ACa 1714/22 na skutek apelacji Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 czerwca 2022 r. wydanego w sprawie o sygn. akt IV C 743/19 oddalił apelację i zasądził od Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie na rzecz Klientów naszej kancelarii kwotę 8100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

 

Postępowanie apelacyjne od momentu doręczenia do Sądu II instancji apelacji mBanku S.A. do wydania prawomocnego wyroku trwało około 4 miesięcy. Sąd w I instancji uznał za uzasadnione roszczenie naszej Klientki o ustalenie nieważności umowy.

Sąd Apelacyjny co do zasady podzielił w całości argumentację Sądu I instancji i dokonane ustalenia faktyczne. W ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie w sprawach tego rodzaju mają interes prawny w ustaleniu nieważności umowy (a więc i nieistnienia stosunku), pomimo równoczesnego zgłoszenia roszczenia o zapłatę. Zawarta pomiędzy stronami umowa kredytowa wygenerowała długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany w całości. Ewentualne uwzględnienie roszczeń kredytobiorcy o zapłatę (zwrot) należności spełnionych dotychczas na rzecz banku nie reguluje w sposób definitywny wzajemnych relacji stron.

Ponadto, zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy słusznie stwierdził, że mechanizm denominacji jest nośnikiem ryzyka kursowego, zaś po jego usunięciu umowa nie mogłaby być wykonywana. Trafnie również uznał za abuzywny warunek ryzyka kursowego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w realiach sprawy niniejszej (dotyczącej kredytu denominowanego) za postanowienie przenoszące na kredytobiorcę ryzyko kursowe należało uznać kwotę kredytu wyrażoną w CHF.

Sąd Apelacyjny podał, że nasi Klienci jedynie zaakceptowali kwotę kredytu wyrażoną we frankach (co jest oczywiście wystarczające dla zawarcia umowy), przy czym wysokość tej kwoty została jednostronnie określona przez bank przed sporządzeniem umowy. Innymi słowy kwota kredytu została przygotowana wcześniej przez bank i przedstawiona do decyzji kredytobiorcy, co nakazuje uznać, że nie była ona przedmiotem indywidualnych uzgodnień. Co więcej: sposób określenia kwoty we frankach nie wynikał z żadnych ustaleń umownych pomiędzy bankiem a kredytobiorcą, ale jedynie z wewnętrznych regulacji banku.

W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwany Bank zaniechał wypełnienie obowiązku informacyjnego, który wymagał pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić w postaci podwójnej: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego (z naciskiem na słowo „nieograniczone”) oraz konkretnych przykładowych kwot – wskazanych wyżej wartości raty i salda charakteryzujących dany kredyt.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego postanowienia dotyczące kwoty i waluty kredytu nie mogą zostać uznane za jednoznaczne co do swojego sensu ekonomicznego. Bank nie wskazał w jej treści ani przy zawarciu umowy, że wskazana kwota kredytu obejmuje dodatkowe wynagrodzenie banku w postaci marży (spreadu) pobieranego ze względu na przeliczenie walut, ani też, że wspomniane wynagrodzenie zwiększa kwotę stanowiącą podstawę do naliczenia odsetek, prowizji i składek przewidzianych w umowie.

W ocenie Sądu Apelacyjnego włączenie do kwoty kredytu części spreadu walutowego nie zostało w żaden sposób zasygnalizowane. Naliczanie ukrytych opłat powiększających zobowiązanie konsumenta a zarazem stanowiących dodatkowy przychód przedsiębiorcy jest zdecydowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami. Włączenie spreadu do kwoty kredytu następuje bez ekwiwalentu ze strony banku, stanowi opłatę wyłącznie podnoszącą wielkość świadczeń kredytobiorcy. Sąd Apelacyjny wskazał, że postanowienie umowy kredytu denominowanego określające kwotę i walutę kredytu z naliczeniem spreadu walutowego, jednak bez powiadomienia konsumenta o tej okoliczności, należy uznać za niedozwolone. W konsekwencji nie może ono wiązać konsumenta. Ponieważ to postanowienie określa główne świadczenie stron, umowa nie może bez niego istnieć i być wykonywana. A zatem stwierdzenie abuzywności tego postanowienia musi prowadzić do nieważności umowy w całości. 

W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznał, że umowa zawarta między stronami jest nieważna, w związku z tym utrzymał w mocy orzeczenie Sądu I instancji. 

Bank zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Jednakże mając na uwadze ugruntowaną linię orzeczniczą, należy wyrazić nadzieję, że SN nie przyjmie skargi do rozpoznania.

Sprawę prowadzili adw. Jacek Sosnowski oraz adw. Anna Jagielska z kancelarii Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Sąd Apelacyjny w Warszawie unieważnia kredyty we frankach DEUTSCHE BANK. Kolejni nasi Klienci WOLNI od toksycznego zobowiązania na zawsze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *