|

Sankcja kredytu darmowego po wyroku TSUE C-744/24: jakie błędy banków w umowach uprawniają do darmowego kredytu

Trybunał Sprawiedliwości UE 23 kwietnia 2026 r. wydał orzeczenie, które może otworzyć drogę do sankcji kredytu darmowego dla tysięcy polskich konsumentów. Analizujemy konsekwencje rozstrzygnięcia w sprawie Pekao S.A. z perspektywy kancelarii prowadzącej spory przeciwko bankom.

16 785,08 zł — taka kwota nigdy nie trafiła na konto kredytobiorcy, który zawarł z Pekao S.A. umowę pożyczki ekspresowej w maju 2022 roku. Bank dopisał ją do salda kredytu jako składkę ubezpieczeniową, a następnie przez kolejne miesiące skrupulatnie naliczał od niej odsetki. Z perspektywy klienta — zaledwie liczba w umowie. Z perspektywy sektora — sprawdzony model biznesowy stosowany w setkach tysięcy kontraktów. 23 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku w sprawie C‑744/24 nazwał ten model po imieniu: jest niedopuszczalny.

Z tego artykułu dowiesz się

Co dokładnie orzekł TSUE w sprawie C‑744/24 i dlaczego ten wyrok różni się od wcześniejszych rozstrzygnięć w sprawach SKD
Jakie konkretnie naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim potwierdza orzeczenie
Dlaczego argumentacja Związku Banków Polskich i Pekao S.A. nie wytrzymuje analizy prawnej
Kiedy i w jaki sposób sprawdzić własną umowę kredytu lub pożyczki gotówkowej
Dlaczego w sprawach SKD najgorszym wrogiem konsumenta jest upływ czasu

Sprawa z Włodawy, która trafiła do Luksemburga

Wyrok C‑744/24 nie powstał w próżni. Jego źródłem jest postępowanie cywilne toczące się przed Sądem Rejonowym we Włodawie pod sygnaturą I C 153/23. Konsument, który zawarł z Pekao S.A. umowę pożyczki ekspresowej, w sierpniu 2023 roku skierował do banku pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Powołał się na trzy podstawy z art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim — pkt 6, 7 oraz 10. Sąd, do którego trafił spór, nabrał wątpliwości i 11 września 2024 r. skierował do TSUE pytania prejudycjalne.

Aby zrozumieć istotę sporu, warto spojrzeć na dwie wartości figurujące w spornej umowie kredytowej:

Pozycja w umowie Wartość
Całkowita kwota kredytu (wypłacona klientowi) 133 214,92 zł
Kwota udzielonego kredytu (podstawa naliczania odsetek wg banku) 150 000,00 zł
Różnica — skapitalizowana składka ubezpieczeniowa, której klient nigdy nie otrzymał, a od której naliczano odsetki 16 785,08 zł

Mechanizm wydaje się prosty, niemal banalny — i właśnie dlatego od lat funkcjonował w niezauważony sposób. Bank wypłacił klientowi 133 214,92 zł i to ta kwota faktycznie znalazła się w jego dyspozycji. W tym samym dokumencie pojawia się jednak druga liczba: 150 000 zł, opisana jako „kwota udzielonego kredytu”. Pekao S.A. uznało, że to właśnie wyższa z tych dwóch wartości stanowi podstawę do naliczania oprocentowania.

Sąd okręgowy zadał TSUE dwa pytania. Pierwsze — czy taka praktyka jest w ogóle zgodna z prawem unijnym. Drugie — jakie wówczas spoczywają na banku obowiązki informacyjne. Trybunał uznał, że odpowiedź na pierwsze pytanie wystarczy, by rozstrzygnąć sprawę.

Co dokładnie orzekł TSUE w sprawie C‑744/24?

Kluczowa teza wyroku jest jednoznaczna: kredytodawca nie może pobierać odsetek od kwot, które nie zostały oddane konsumentowi do dyspozycji. Trybunał potwierdził natomiast, że samo kredytowanie pozaodsetkowych kosztów kredytu — prowizji, składek ubezpieczeniowych, opłat przygotowawczych — pozostaje dopuszczalne. Granica przebiega więc nie w samym fakcie skredytowania kosztu, lecz w obejmowaniu go oprocentowaniem.

„Niedopuszczalne jest pobieranie przez przedsiębiorcę odsetek od kwot, które nie zostały wydane konsumentowi do jego dyspozycji.”

— sentencja wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r., sprawa C‑744/24

Z perspektywy konsumenta różnica jest zasadnicza. Dotychczas kredytobiorca, który zaciągał pożyczkę gotówkową, otrzymywał na rachunek kwotę X, ale spłacał odsetki naliczone od kwoty X+Y, gdzie Y to skredytowane koszty pozaodsetkowe. Po wyroku C‑744/24 ta konstrukcja stoi w jawnej sprzeczności z prawem unijnym.

To nie jest niuans interpretacyjny ani „nowa wykładnia”. To proste stwierdzenie matematyczne ubrane w język prawa: jeżeli oprocentowuje się 150 000 zł, a konsument otrzymał 133 214,92 zł, to oprocentowanie naliczone jest częściowo od pieniędzy, które dla klienta nigdy nie istniały.

Sankcja kredytu darmowego — narzędzie, którego banki obawiają się najbardziej

Sankcja kredytu darmowego (SKD) jest instytucją uregulowaną w art. 45 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Mechanizm jej działania jest dla konsumenta wyjątkowo korzystny: w razie naruszenia przez bank obowiązków informacyjnych wymienionych w art. 30 tej ustawy, kredytobiorca po złożeniu pisemnego oświadczenia spłaca jedynie kapitał kredytu — bez odsetek i jakichkolwiek innych opłat należnych kredytodawcy.

Wyrok C‑744/24 dotyka kilku konkretnych podstaw zastosowania SKD:

art. 30 ust. 1 pkt 6 obowiązek wskazania stopy oprocentowania kredytu i warunków jej stosowania
art. 30 ust. 1 pkt 7 obowiązek podania prawidłowej rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) oraz całkowitej kwoty do zapłaty
art. 30 ust. 1 pkt 10 obowiązek wskazania pozaodsetkowych kosztów kredytu wraz z warunkami ich zmiany

Naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów automatycznie zniekształca RRSO i całkowitą kwotę do zapłaty — czyli parametry, na których konsument opiera decyzję o zawarciu umowy. Bez precyzyjnej informacji o rzeczywistym koszcie zobowiązania trudno mówić o świadomej zgodzie kredytobiorcy.

Rzecznik Finansowy mówił o tym już w grudniu 2025 roku

Stanowisko zbieżne z wyrokiem TSUE Rzecznik Finansowy, dr Michał Ziemiak, zajął już w istotnym poglądzie z grudnia 2025 roku — czyli na kilka miesięcy przed orzeczeniem Trybunału. Z perspektywy strony konsumenckiej dokument ten jest dziś szczególnie cenny, bo wpisuje rozstrzygnięcie z Luksemburga w spójną linię polskiego nadzoru.

Konsekwencją zastosowania przez bank konstrukcji polegającej na naliczaniu odsetek kapitałowych od kwot innych niż rzeczywiście udostępnione konsumentowi jest błędne wskazanie całkowitej kwoty kredytu oraz podanie błędnego wskaźnika RRSO — co stanowi naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim, uprawniające konsumenta do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.

— streszczenie stanowiska Rzecznika Finansowego z grudnia 2025 r.

Kontrnarracja sektora bankowego — dlaczego się nie broni

Reakcja sektora bankowego na wyrok była przewidywalna. Pekao S.A. w komunikacie wydanym po orzeczeniu zaznaczyło, że Trybunał nie zakwestionował samej możliwości kredytowania kosztów, a ewentualne skutki dla poszczególnych umów wymagać będą indywidualnej oceny sądu. Związek Banków Polskich poszedł krok dalej — sugerując, że nawet jeśli praktyka była nieprawidłowa, konsumentowi przysługuje co najwyżej zwrot nienależnie pobranych odsetek, a nie pełna sankcja kredytu darmowego.

Ta linia argumentacji ma jednak fundamentalną słabość. Sankcja kredytu darmowego jest reakcją systemową na naruszenie konkretnych obowiązków informacyjnych — a nie sankcją za samo niesłuszne pobranie odsetek. Jeśli bank pobierał odsetki od kwoty wyższej niż wypłacona, to RRSO podane w umowie z definicji nie odpowiada rzeczywistości. To nie jest kwestia interpretacji — to kwestia matematyki.

Argumentacja sektora bankowego Stanowisko strony konsumenckiej
TSUE zakwestionował praktykę, ale nie SKD — konsument może żądać jedynie zwrotu nadpłaconych odsetek. Naliczenie odsetek od kwoty niewypłaconej automatycznie zniekształca RRSO i całkowitą kwotę do zapłaty — to wprost narusza art. 30 ust. 1 pkt 7 i otwiera SKD.
Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny sądu — nie ma automatyzmu. Zgoda. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny — ale ma teraz znacznie mocniejszą podstawę prawną.
Bank miał prawo kredytować koszty — TSUE tego nie zakwestionował. Owszem. Spór nigdy nie dotyczył kredytowania kosztów, lecz pobierania od nich odsetek — i właśnie tę drugą praktykę TSUE uznał za niedopuszczalną.

Niemożliwe jest jednoczesne twierdzenie, że bank pobierał odsetki w sposób niedopuszczalny i że RRSO podana konsumentowi była prawidłowa. Wystąpienie pierwszego stanu logicznie wyklucza drugi. Argumentacja sektora sprowadza się więc do prawniczej ekwilibrystyki, której celem nie jest znalezienie prawdy, lecz zniechęcenie konsumentów do dalszych kroków.

Co wyrok C‑744/24 oznacza dla rynku kredytów gotówkowych?

Konsekwencje rozstrzygnięcia z 23 kwietnia 2026 roku wykraczają daleko poza spór z Włodawy. Można je rozpatrywać na czterech poziomach.

Dla kredytobiorców

Szansa na wygraną w sądzie w sprawach o SKD opartych na zarzucie naliczania odsetek od kredytowanych kosztów wzrasta w sposób istotny. Nie oznacza to jednak automatycznego zastosowania sankcji — konsument nadal musi przejść drogę sądową, a postępowanie w pierwszej instancji potrwa przeciętnie od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu miesięcy.

Dla banków

Wyrok wymusza zmianę polityki produktowej. Część instytucji już kilka miesięcy przed orzeczeniem zaczęła wycofywać konstrukcje przewidujące pobieranie odsetek od pozaodsetkowych kosztów. Po 23 kwietnia 2026 r. utrzymywanie takich klauzul w nowo zawieranych umowach byłoby otwartym zaproszeniem do procesu. Pojawia się również pytanie o rezerwy na ryzyko prawne. Dotychczas tylko Alior Bank zdecydował się na ich utworzenie w odniesieniu do roszczeń z tytułu SKD. W kolejnych raportach kwartalnych można spodziewać się analogicznych decyzji ze strony pozostałych banków giełdowych.

Dla sądów

Można oczekiwać znaczącego napływu nowych powództw o SKD. Sektor szacuje, że dotychczas wpłynęło około 100 tysięcy reklamacji konsumenckich opartych na tej sankcji, a liczba spraw sądowych była wielokrotnie niższa. Wyrok TSUE prawdopodobnie istotnie zmieni te proporcje. Dla sądów rejonowych — głównie one rozstrzygają sprawy o SKD ze względu na wartość przedmiotu sporu — oznacza to dodatkowe obciążenie organizacyjne.

Dla ustawodawcy

Nadchodząca implementacja dyrektywy CCD2 (termin: listopad 2026 r.) staje się okazją do uporządkowania krajowych przepisów dotyczących kredytu konsumenckiego. Kierunek wytyczony przez TSUE w sprawie C‑744/24 powinien zostać uwzględniony w ostatecznym kształcie ustawy implementującej.

Cesja wierzytelności z tytułu Sankcji Kredytu Darmowego — czy warto?

W ostatnich miesiącach na rynku pojawiły się podmioty oferujące konsumentom „skup” wierzytelności z tytułu sankcji kredytu darmowego. Schemat jest prosty: spółka kupuje od kredytobiorcy roszczenie za niewielki ułamek jego wartości i sama prowadzi postępowanie sądowe.

Po wyroku C‑744/24 atrakcyjność takich rozwiązań dla konsumenta drastycznie spada. Sprzedaż wierzytelności w sytuacji, w której prawdopodobieństwo wygranej istotnie wzrosło, oznacza pozbywanie się większości potencjalnej korzyści finansowej. Co więcej — i to bywa pomijane w marketingu firm skupujących — cesja wierzytelności nie zwalnia kredytobiorcy z obowiązku dalszej spłaty kredytu wobec banku. Z perspektywy klienta korzystniejsze pozostaje samodzielne — przy wsparciu kancelarii prawnej — dochodzenie roszczeń.

Jak sprawdzić swoją umowę? Narzędzie SKDomat naszej Kancelarii

Pierwszym krokiem dla każdego konsumenta, który podejrzewa, że jego umowa kredytu lub pożyczki gotówkowej zawiera nieprawidłowości, powinno być rzetelne sprawdzenie dokumentu. Większość kredytobiorców nie ma jednak ani czasu, ani wiedzy prawniczej koniecznej do samodzielnej analizy. Z myślą o takich osobach Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni udostępnia bezpłatne narzędzie analityczne SKDomat dostępne online pod adresem www.skdomat.pl.

Jak działa SKDomat — krok po kroku

1 Wgrywasz skan lub plik PDF swojej umowy kredytowej do bezpiecznego formularza na stronie. Nie musisz się rejestrować ani podpisywać żadnej umowy.
2 System automatycznie przeszukuje treść dokumentu pod kątem klauzul i konstrukcji, które mogą stanowić podstawę do skorzystania z sankcji kredytu darmowego — w tym tych, których dotyczy wyrok C‑744/24.
3 Wynik wstępnej analizy weryfikowany jest przez zespół prawny naszej Kancelarii — to nie jest sucha automatyzacja, lecz połączenie technologii z doświadczeniem prawników prowadzących sprawy SKD.
4 Otrzymujesz raport z analizy wraz ze wskazaniem zidentyfikowanych nieprawidłowości i rekomendacją dalszych kroków.
5 W przypadku stwierdzenia naruszeń uprawniających do skorzystania z SKD masz prawo do bezpłatnej konsultacji z adwokatem lub radcą prawnym z naszego zespołu.

Sprawdź bezpłatnie, czy Twoja umowa daje prawo do sankcji kredytu darmowego.

Przeanalizuj umowę na www.skdomat.pl →

Pamiętaj o terminie — 12 miesięcy od spłaty kredytu

Jedna z najczęstszych pułapek czyhających na kredytobiorców dotyczy terminu na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim prawo to wygasa po upływie roku od dnia całkowitego wykonania umowy — według dominującego poglądu liczonego od momentu spłaty ostatniej raty.

Uwaga na konsolidację
Bankom zależy na konsolidacji zadłużenia. Zachęcanie klientów do połączenia kilku zobowiązań w jedno nowe, „korzystniejsze” finansowanie może w praktyce oznaczać przyspieszenie spłaty starych umów — a tym samym uruchomienie 12-miesięcznego zegara. Kredytobiorca, który nie zorientuje się w czasie, może bezpowrotnie utracić możliwość dochodzenia roszczeń.

W praktyce naszej Kancelarii wielokrotnie spotykaliśmy się z sytuacjami, w których konsumenci tracili szansę na SKD właśnie z powodu nieświadomości terminu. Stąd nasze stanowcze rekomendacje: sprawdzaj umowę natychmiast po jej spłacie — a jeśli planujesz konsolidację, najpierw skonsultuj jej skutki prawne.

Podsumowanie: koniec pewnej epoki w sprawach SKD

Wyrok TSUE w sprawie C‑744/24 nie stanowi rewolucji w polskim systemie prawnym — w istocie potwierdza on jedynie to, co od lat było intuicyjnie jasne dla pełnomocników konsumentów: bank nie może pobierać odsetek od pieniędzy, których konsumentowi nie wypłacił. Znaczenie orzeczenia polega jednak na tym, że ucina ono dotychczasową niejednolitość orzeczniczą i pozbawia sektor bankowy głównego argumentu obronnego.

Dla tysięcy konsumentów posiadających umowy kredytów lub pożyczek gotówkowych — szczególnie tych zawartych z dużymi bankami giełdowymi — otwiera się okno możliwości. Nieograniczone w czasie nie jest, bo prawo do SKD wygasa po roku od spłaty kredytu, ale realne. Pierwszym krokiem powinno być rzetelne sprawdzenie umowy. Drugim — konsultacja z prawnikiem specjalizującym się w sporach z bankami.

Z naszej perspektywy — perspektywy kancelarii prowadzącej postępowania przeciwko bankom — możemy powiedzieć z pewnością: wracamy z tego procesu z nowym, mocnym argumentem w ręku. A banki, których linię obronną przez ostatnie lata budowała przede wszystkim zręczna retoryka, muszą teraz znaleźć sobie nowe argumenty.

Pytanie tylko — czy je znajdą.

Najważniejsze wnioski

TSUE w wyroku C‑744/24 z 23 kwietnia 2026 r. uznał za niedopuszczalne pobieranie odsetek od kwot niewypłaconych konsumentowi do dyspozycji.
Klauzule analogiczne do zakwestionowanej przez TSUE występują w tysiącach umów banków giełdowych i instytucji pozabankowych pozostających w obrocie prawnym.
Konsumenci nie mogą liczyć na automatyczne zastosowanie SKD — drogą do uzyskania sankcji pozostaje proces sądowy.
Prawo do SKD wygasa rok po całkowitej spłacie kredytu, dlatego analizę umowy warto przeprowadzić jak najszybciej — bezpłatnie pod adresem www.skdomat.pl.

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w rozumieniu art. 12 ustawy z 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych i art. 6 ustawy z 26 maja 1982 r. — Prawo o adwokaturze. Każda sprawa o sankcję kredytu darmowego wymaga indywidualnej analizy. Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni prowadzi postępowania w sprawach przeciwko bankom — w tym dotyczące SKD, kredytów frankowych oraz WIBOR.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *