Spłacone kredyty we frankach: Pekao zakłada, że co druga umowa wróci do sądu (raport I kw. 2026)

Spłacone kredyty we frankach to temat, który przez lata banki próbowały marginalizować argumentem „skoro umowa się skończyła, to sprawa zamknięta”. Ostatni raport Bank Pekao S.A. za I kwartał 2026 roku pokazuje coś dokładnie odwrotnego.

Bank w swoim wewnętrznym modelu rezerw przyjmuje, że ok. 50% portfela spłaconych umów (wartościowo) zostanie objęte sporem sądowym. To nie jest spekulacja kancelarii prawnej. To założenie wpisane do oficjalnego sprawozdania finansowego Grupy Pekao, zatwierdzonego przez zarząd 29 kwietnia 2026 r.

W dzisiejszym wpisie pokażę wam, co konkretnie wynika z najnowszych danych Pekao, dlaczego pozew po spłacie kredytu frankowego ma sens, kiedy można pozwać za spłacony kredyt we frankach w 2026 roku, ile można odzyskać po spłacie kredytu we frankach w Pekao, a także — co rzadko porusza się w internecie — kiedy proces może nie być optymalną drogą.

Co naprawdę mówi raport Pekao za I kwartał 2026 roku

Pekao S.A. opublikował raport finansowy za pierwsze trzy miesiące 2026 roku. Większość mediów odnotowała głównie spadek zysku netto Grupy z 1 685 mln zł do 1 232 mln zł, czyli o 26,9%. Tymczasem najciekawsze rzeczy dla osób ze spłaconym kredytem frankowym kryją się w Nocie 26 sprawozdania finansowego — poświęconej ryzyku prawnemu walutowych kredytów hipotecznych w CHF.

Wskaźnik (Nota 26)
31.12.2025
31.03.2026
Zmiana
Liczba spraw sądowych CHF
8 300
7 600
−700
Wartość przedmiotu sporu
2 898 mln zł
2 650 mln zł
−248 mln zł
Łączne koszty ryzyka prawnego CHF
2 380 mln zł
2 202 mln zł
−178 mln zł
Wyroki I kw. 2026 niekorzystne dla banku
440 (159 prawomocnych)
Wyroki I kw. 2026 korzystne dla banku
18 (5 prawomocnych)

Bank w Nocie 26 podaje wprost:

„Na dzień 31 marca 2026 roku przeciwko Grupie toczyło się 7,6 tysięcy indywidualnych spraw sądowych dotyczących walutowych kredytów hipotecznych w CHF, które zostały udzielone w latach ubiegłych o łącznej wartości przedmiotu sporu w kwocie 2 650 mln złotych. (…) W okresie 3 miesięcy zakończonym dnia 31 marca 2026 roku w sprawach z powództwa kredytobiorców przeciwko Grupie zapadło 440 niekorzystnych wyroków sądowych, w tym 159 wyroków mających charakter prawomocny oraz 18 korzystnych wyroków sądowych, w tym 5 mających charakter prawomocny.”

— Raport Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I kw. 2026 r., Nota 26, str. 42

Liczba spraw w ujęciu kwartał do kwartału po raz pierwszy w okresach raportowanych przez Pekao spadła. Bank wiąże ten spadek z rozszerzeniem programu ugód „bezpieczna ugoda 2%” w II kw. 2025 r.

Kluczowy wniosek: w prawomocnych rozstrzygnięciach z I kw. 2026 r. stosunek wyroków niekorzystnych do korzystnych dla banku to 159 do 5 — czyli 97% prawomocnych przegranych Pekao. Linia orzecznicza polskich sądów w sprawach frankowych pozostaje stabilna i niezmiennie korzystna dla kredytobiorców — także tych, którzy spłacili już swoje umowy.

Spłacone kredyty we frankach — bank wlicza was do swojego ryzyka

Tu zaczyna się najciekawsza część raportu. W Nocie 26, w sekcji „założenia i metodyka wyliczeń”, Pekao publikuje parametry, na których oparł kalkulację rezerwy. Cytuję dokładnie:

„Grupa szacuje, iż łącznie, tj. licząc pozwy, które zostały i zostaną wniesione przez kredytobiorców przeciwko Grupie, około 65% (bez zmian względem stanu na koniec 2025 roku) z łącznej udzielonej kwoty takich kredytów, wynoszącej 1,2 mld CHF, może być objęte sporem (w tym około 90% dla umów aktywnych (…) i około 50% dla umów spłaconych).”

— Raport Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I kw. 2026 r., Nota 26, str. 42

Trzy liczby z tego cytatu warto wyróżnić:

  • 65% z 1,2 mld CHF udzielonej kwoty kredytów — łącznie pozwy aktywnych i spłaconych;
  • 90% umów aktywnych pozwie bank;
  • 50% umów spłaconych pozwie bank.

Wniosek praktyczny dla was: jeśli spłaciliście kredyt frankowy w Pekao (lub w przejętym przez Pekao banku BPH SA z Krakowa, który był głównym źródłem tego portfela), bank w swoim modelu finansowym uwzględnia was jako potencjalnego powoda. W sprawozdaniu zostały już przewidziane środki na waszą wygraną.

Ile pieniędzy bank Pekao zarezerwował na spłacone kredyty we frankach

Raport Pekao po raz pierwszy w tak czytelny sposób pokazuje, jak bank dzieli skumulowany koszt ryzyka prawnego między umowy aktywne a spłacone. W Nocie 26 znajdziecie tabelę, którą warto zobaczyć w całości:

Pozycja w sprawozdaniu
31.12.2025
31.03.2026
Korekta wartości bilansowej brutto kredytów (umowy aktywne)
816 mln zł
743 mln zł
Rezerwy księgowe (głównie umowy spłacone)
1 564 mln zł
1 459 mln zł
RAZEM koszty ryzyka prawnego CHF
2 380 mln zł
2 202 mln zł

Zwróćcie uwagę na kluczową rzecz: rezerwy księgowe (1 459 mln zł) są niemal dwukrotnie wyższe niż korekta wartości umów aktywnych (743 mln zł). Dlaczego? Bo umowy aktywne mają saldo, które bank może „obniżyć” w bilansie. Natomiast w przypadku umów spłaconych nie ma już salda do obniżenia. Tu trzeba zawiązać pełną rezerwę pieniężną na zwrot środków klientowi. Skala tej rezerwy mówi wszystko o tym, jak poważnie sam bank traktuje pozwy ze spłaconych kredytów.

Co więcej, analiza wrażliwości w Nocie 26 pokazuje, że zmiana prognozy pozwów na portfelu spłaconym o 1 punkt procentowy zmienia rezerwę o 15 mln zł — niemal tyle samo, co zmiana w portfelu aktywnym (16 mln zł). To liczbowe potwierdzenie, że ryzyko ze spłaconych umów dorównuje już ryzyku z umów aktywnych.

Kiedy można pozwać za spłacony kredyt we frankach w 2026 roku

To pytanie pada u nas najczęściej. Najkrótsza odpowiedź brzmi: w każdym momencie, w którym dowiedzieliście się, że umowa zawierała klauzule abuzywne — niezależnie od tego, kiedy została spłacona. Polskie sądy konsekwentnie odsuwają zarzut przedawnienia, jaki banki próbowały wykorzystać przeciwko spłaconym kredytobiorcom.

Przedawnienie spłaconych kredytów frankowych — co mówi orzecznictwo SN i TSUE

Trzy filary prawne, które rozstrzygają sprawę przedawnienia w pozwach o spłacone kredyty we frankach:

  • Wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r. w sprawach połączonych C-776/19 do C-782/19 (BNP Paribas Personal Finance) — TSUE jednoznacznie wskazał, że termin przedawnienia roszczeń konsumenta o zwrot świadczeń z umowy zawierającej klauzule abuzywne nie może rozpoczynać biegu, zanim konsument poweźmie wiedzę o nieuczciwym charakterze tych postanowień. To ten wyrok stanowi główną podstawę prawną dla spraw o spłacone kredyty.
  • Wyrok TSUE z 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22 (Getin Noble Bank) — Trybunał potwierdził powyższą zasadę i doprecyzował, że dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie temu, by termin przedawnienia roszczeń konsumenta zaczynał biec wcześniej niż chwila uzyskania przez konsumenta wiedzy o abuzywności klauzul.
  • Uchwała SN z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22 (pełny skład Izby Cywilnej) — uchwała ta ma moc zasady prawnej. Potwierdza ona m.in. nieważność umowy w przypadku abuzywności klauzul kursowych (bez możliwości zastąpienia ich kursem NBP), teorię dwóch kondykcji oraz niemożność dochodzenia przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Choć bezpośrednio reguluje przedawnienie roszczenia banku (od dnia zakwestionowania umowy przez kredytobiorcę), porządkuje całą architekturę prawną sporów frankowych — także w sprawach o spłacone kredyty.
  • Uchwała SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 — wprowadziła do orzecznictwa teorię dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenia kredytobiorcy i banku są dwoma odrębnymi roszczeniami. To ma decydujące znaczenie dla spłaconych kredytów: bank po unieważnieniu umowy nie może „zatrzymać” już otrzymanych rat na poczet kapitału.

Praktyczny termin przedawnienia — 6 lat z końcem roku kalendarzowego

Praktycznie oznacza to, że jeśli spłaciliście kredyt frankowy nawet 5, 7 czy 10 lat temu, ale dopiero niedawno dowiedzieliście się — z mediów, od znajomego, od prawnika — że wasza umowa zawierała wadliwe klauzule, termin przedawnienia liczy się od momentu tej wiedzy. Zgodnie z art. 118 § 1 zd. 2 Kodeksu cywilnego termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia wynosi 6 lat, przy czym kończy się z upływem ostatniego dnia roku kalendarzowego. Oznacza to, że jeśli wiedzę o abuzywności uzyskaliście np. w marcu 2020 r., termin przedawnienia upłynie z końcem 31 grudnia 2026 r., a nie w marcu 2026 r.

W sprawach prowadzonych przez kancelarię: spotykaliśmy wyroki uwzględniające w całości roszczenia osób, które kredyt spłaciły nawet 9 lat przed wniesieniem pozwu. Sądy konsekwentnie odrzucają argumentację banków o przedawnieniu w sprawach frankowych. Dane z raportu Pekao to potwierdzają: w 159 prawomocnych wyrokach z I kw. 2026 r. niekorzystnych dla banku zarzut przedawnienia był zwykle podnoszony — i w niemal wszystkich sprawach został odrzucony.

Ile można odzyskać po spłacie kredytu we frankach Pekao

To drugie najczęstsze pytanie, jakie słyszymy. Odpowiedź wymaga zrozumienia mechaniki rozliczenia po unieważnieniu umowy. W przypadku spłaconego kredytu CHF konstrukcja roszczenia jest najprostsza, jaka może być w sprawach frankowych — i właśnie dlatego najczęściej najbardziej opłacalna dla klienta.

Co składa się na kwotę odzysku

Po prawomocnym unieważnieniu umowy, w przypadku kredytu już spłaconego, na finalną kwotę zwrotu na rzecz klienta składają się:

  1. Pełna suma wpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych (w PLN i w CHF — w zależności od konstrukcji umowy);
  2. Wszystkie zapłacone prowizje (uruchomieniowa, za podwyższone ryzyko, za przewalutowanie itp.);
  3. Składki ubezpieczeniowe powiązane z kredytem (ubezpieczenie pomostowe, ubezpieczenie niskiego wkładu, ubezpieczenie na życie scedowane na bank);
  4. Koszty wyceny nieruchomości i innych opłat okołokredytowych;
  5. Odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od dnia wezwania banku do zapłaty (obecnie 12,25% w skali roku — stan na maj 2026);
  6. Pomniejszenie o wypłacony kredytobiorcy kapitał (zgodnie z teorią dwóch kondykcji) — w sprawach o spłacony kredyt to rozliczenie matematyczne, bo bank nie ma już do czego doliczać.

Przykładowe wyliczenie odzysku

Dla zobrazowania skali — przykład realnej sprawy z praktyki kancelarii (wartości zaokrąglone, dla ochrony danych klienta):

Pozycja
Kwota
Wypłacony kredytobiorcy kapitał (2007 r.)
350 000 zł
Suma wpłaconych rat (do spłaty w 2021 r.)
585 000 zł
Prowizje, ubezpieczenia, opłaty
18 500 zł
Różnica do zwrotu (kapitał nadpłaty)
253 500 zł
Odsetki ustawowe za opóźnienie (4 lata, ok. 12% rocznie)
≈ 105 000 zł
ŁĄCZNIE DO ODZYSKANIA
≈ 358 500 zł

Czyli: klient, który w latach 2007–2021 przepuścił przez raty i prowizje łącznie 603 500 zł na umowie, w której bank wypłacił mu 350 000 zł kapitału, po unieważnieniu umowy odzyskał ekwiwalent ponad 60% tych kosztów. Im starszy kredyt i im dłużej trwa proces, tym większy udział w finalnej kwocie mają odsetki ustawowe za opóźnienie. To kluczowa różnica między kredytami aktywnymi (gdzie klient „uwalnia się” z dalszych rat, ale wartość pieniężna roszczenia bywa niższa) a spłaconymi (gdzie cały odzysk to gotówka na konto).

Reguła kciuka, jaką stosujemy w przedwstępnej rozmowie z klientami: w sprawach o spłacone kredyty CHF z lat 2005–2010, gdzie różnica między sumą rat a wypłaconym kapitałem przekracza 100–150 tys. zł, kwota finalnego odzysku po doliczeniu odsetek ustawowych zwykle plasuje się w przedziale 200 000–500 000 zł dla pojedynczego kredytu mieszkaniowego. Konkretną kwotę zawsze poprzedza analiza umowy i historii spłat.

Przed pierwszą rozmową z prawnikiem warto przygotować dokumenty

Pobierzcie naszą bezpłatną checklistę: lista 8 dokumentów, które przyspieszą analizę waszej sprawy o kilka dni.

Pobierz checklistę dokumentów →

Ile trwa sprawa o spłacony kredyt frankowy w 2026 roku

To trzecie najczęstsze pytanie. Odpowiedź jest dla wielu osób zaskakująca: sprawy o spłacone kredyty frankowe trwają zwykle krócej niż sprawy o aktywne. Powodów jest kilka.

Po pierwsze, sąd nie musi badać aktualnego salda kredytu i nie udziela zabezpieczenia powództwa polegającego na wstrzymaniu rat. Postępowanie jest prostsze proceduralnie. Po drugie, dokumentacja sprawy zawiera już komplet historii spłat — nie ma „bieżących” rat do uzgadniania w trakcie procesu. Po trzecie, w wielu sądach okręgowych sprawy o spłacone kredyty trafiają do osobnych referatów lub są rozpoznawane szybciej.

Z doświadczenia kancelarii w 2025 i 2026 roku:

  • Pierwsza instancja: typowo 8–14 miesięcy od dnia złożenia pozwu;
  • Druga instancja (apelacja banku): kolejne 4–8 miesięcy;
  • Łącznie do prawomocnego wyroku: najczęściej 12–22 miesiące;
  • Najszybsze sprawy: 9–11 miesięcy (gdy bank nie wnosi apelacji albo ją cofa).

Dane z raportu Pekao pośrednio potwierdzają tę dynamikę: w I kw. 2026 r. zapadły 159 prawomocne wyroki niekorzystne dla banku, co oznacza, że w jednym kwartale sądy drugiej instancji w sprawach Pekao zamknęły ponad 160 spraw na etapie prawomocnym. To bardzo wysoka kadencja — pokazuje, że sądy uporały się ze spiętrzeniem spraw frankowych z lat 2021–2023.

Dlaczego pozew po spłacie kredytu we frankach ma sens — pięć argumentów

Najczęstszy mit, jaki słyszą u nas kredytobiorcy podczas pierwszej rozmowy, brzmi: „spłaciłem kredyt, sprawa się zamknęła, sąd mnie wyśmieje”. Jest dokładnie odwrotnie — i jest to potwierdzone w utrwalonej linii orzeczniczej oraz w danych takich jak te z raportu Pekao.

Po pierwsze, sąd ustala bieg terminu przedawnienia od momentu, w którym konsument dowiedział się o abuzywności klauzul — nie od dnia zawarcia czy spłaty umowy. Kwestia ta jest dziś w orzecznictwie ustabilizowana (TSUE C-776/19 do C-782/19, C-28/22).

Po drugie, w sprawach o spłacone kredyty we frankach bank nie ma już salda do skompensowania. Jeżeli sąd uzna umowę za nieważną, bank musi zwrócić wszystkie raty kapitałowo-odsetkowe, prowizje, ubezpieczenia, marże — w pełnej kwocie nominalnej, w PLN i CHF. Nie ma „rozliczenia z kapitałem”, które byłoby w przypadku aktywnego kredytu — kapitał już został spłacony.

Po trzecie, sprawy o spłacone kredyty trwają zwykle krócej — co opisałem szczegółowo w sekcji wyżej.

Po czwarte — i to jest argument finansowy — roszczenie o zwrot powiększają odsetki ustawowe za opóźnienie. Liczone od chwili wezwania banku do zapłaty. W praktyce oznacza to, że klient odzyskuje nie tylko nominalną kwotę nadpłaty, ale również kilkadziesiąt procent odsetek liczonych od kilku lat.

Po piąte, dane z najnowszego raportu Pekao mówią same za siebie. Jak czytamy w Nocie 26 sprawozdania:

„W okresie 3 miesięcy zakończonym dnia 31 marca 2026 roku w sprawach z powództwa kredytobiorców przeciwko Grupie zapadło 440 niekorzystnych wyroków sądowych, w tym 159 wyroków mających charakter prawomocny oraz 18 korzystnych wyroków sądowych, w tym 5 mających charakter prawomocny.”

— Raport Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I kw. 2026 r., Nota 26

440 do 18 w jednym kwartale. To nie „korzystna tendencja” — to dominacja jednej linii orzeczniczej.

Kiedy proces może nie być optymalną drogą

Tę sekcję dodaję świadomie, bo w internecie znajdziecie dziesiątki artykułów o tym, dlaczego warto pozwać bank. Znacznie rzadziej ktoś mówi wprost, kiedy proces sądowy jest mniej opłacalny lub trudniejszy. Z doświadczenia kancelarii wynika, że są takie sytuacje:

  • Bardzo niska kwota nadpłaty. Jeżeli kredyt był niewielki (np. kilkadziesiąt tysięcy złotych kapitału), był spłacony bardzo szybko, a różnica między wpłaconymi ratami a wypłaconym kapitałem jest nieznaczna — koszt opłaty sądowej i zaangażowanie czasowe mogą zjeść większą część odzyskanej kwoty.
  • Umowy z dobrze sformułowanymi klauzulami przeliczeniowymi. Bardzo niewielki odsetek umów — głównie z lat 2009–2011, gdy banki zaczęły reagować na pierwsze kontrowersje rynkowe — zawiera mechanizm odwołujący się do obiektywnego kursu (np. NBP) lub jednoznacznie określonego spreadu. W takich sprawach analiza pokaże, że ryzyko procesowe jest większe, a przewaga argumentów po stronie konsumenta — mniejsza.
  • Brak pełnej dokumentacji. Kredyt spłacony np. 8–10 lat temu, brak historii wpłat, brak oryginałów aneksów — wszystko da się zrekonstruować z banku w trybie art. 105a Prawa bankowego, ale to wydłuża proces o kilka miesięcy.
  • Współkredytobiorcy w konflikcie. Jeżeli kredyt był wspólny (np. byłych małżonków), a strony są w sporze co do podziału ewentualnego odzysku — proces wymaga uporządkowania tej kwestii pełnomocnictwami albo umową, zanim w ogóle pójdzie do sądu.
  • Postępowanie egzekucyjne lub upadłość konsumencka w toku. W takich sytuacjach wymagana jest analiza przedprocesowa pod kątem skutków wyroku unieważniającego dla pozostałych zobowiązań klienta.
  • Już zawarta i wykonana ugoda z bankiem. Jeśli kredytobiorca zawarł ugodę pozasądową (np. w ramach programu „bezpieczna ugoda 2%” Pekao, w którym do końca marca 2026 r. zawarto blisko 4 tysiące ugód) i ją wykonano, droga sądowa jest co do zasady zamknięta. Wyjątkiem są sytuacje, w których ugoda została zawarta z naruszeniem prawa konsumenta — wtedy konieczna jest osobna analiza.

Co z tego wynika praktycznie: żaden uczciwy prawnik nie powinien zachęcać was do procesu bez wcześniejszej analizy umowy i historii spłat. Bezpłatna analiza nie jest „wstępem do sprzedaży” — to konkretna ocena ryzyka, która może zakończyć się również rekomendacją, by procesu nie wszczynać.

Spłacone kredyty w euro — ten sam mechanizm, te same szanse

Bank Pekao w swoim portfelu ma także kredyty hipoteczne denominowane w euro — wystawiane głównie przez przejęty bank BPH SA, ale również w mniejszej skali w samym Pekao. Choć liczbowo to mniejszy segment niż frankowy, mechanika prawna tych umów jest identyczna.

Klauzule kursowe oparte o tabelę banku, jednostronny spread bankowy, brak jasnej informacji o ryzyku walutowym, przeliczanie raty po nieznanym wcześniej kursie — to wszystko trafia w te same przepisy o klauzulach abuzywnych (art. 385¹ Kodeksu cywilnego, dyrektywa 93/13/EWG), które zdemontowały frankowy rynek.

W orzecznictwie TSUE (C-260/18 Dziubak, C-19/20, linia BNP Paribas Personal Finance) nie ma rozróżnienia ze względu na walutę indeksacji. Sąd bada konstrukcję umowy, nie nazwę waluty. Dla osób, które spłaciły kredyt w euro, droga sądowa jest dokładnie taka sama jak dla frankowiczów — z tymi samymi szansami i bardzo podobnym potencjałem odzyskanej kwoty.

Co realnie odzyskują klienci po pozwaniu Pekao

Reprezentowaliśmy już dziesiątki klientów, którzy spłacili kredyt frankowy lub eurowy w Pekao S.A. (lub jego poprzednikach prawnych). Co się typowo składa na finalną kwotę zwrotu w sprawie o spłacony kredyt:

  • różnica między sumą wszystkich wpłaconych rat a wypłaconym kapitałem;
  • zwrot zapłaconych prowizji i opłat okołokredytowych;
  • zwrot składek ubezpieczeniowych powiązanych z kredytem (np. ubezpieczenie niskiego wkładu);
  • odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od dnia wezwania banku do zapłaty.

Konkretne wyroki z numerami sygnatur publikujemy w sekcji Wyroki kancelarii Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni. Warto też zerknąć na zestawienie naszych wyroków przeciwko mBankowi — pokazuje ono, że mechanizm działa tak samo niezależnie od tego, który bank widnieje na pierwszej stronie waszej umowy. Najnowsze sukcesy procesowe streszczamy w filmie na kanale YouTube kancelarii — krótko, konkretnie, z liczbami.

Drugi front: SKD i wyrok TSUE C-744/24

23 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C-744/24, dotyczącej bezpośrednio Banku Pekao. Trybunał orzekł, że oprocentowanie kredytu konsumenckiego nie może być stosowane do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi.

Sam Pekao w Nocie 31 sprawozdania finansowego (zdarzenia po dacie bilansu) ujmuje to jednoznacznie:

„W dniu 23 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-744/24 dotyczącej kredytu konsumenckiego udzielonego przez Bank. (…) Biorąc pod uwagę termin wydania przedmiotowego wyroku Grupa jest w trakcie jego analizy i oceny wpływu tego zdarzenia na działalność Grupy. Ze względu na brak ustalonej interpretacji i konsekwencji przedmiotowego wyroku TSUE na ten moment, Grupa nie ma możliwości oszacowania jak wpłynie to na sytuację finansową Grupy.”

— Raport Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I kw. 2026 r., Nota 31, str. 50

Jeżeli macie spłacony lub aktywny kredyt gotówkowy w Pekao ze skredytowaną prowizją, składką lub innym kosztem — to jest osobna sprawa do sprawdzenia, niezależnie od kwestii frankowej.

Spłacone kredyty we frankach — od czego zacząć

Każda sprawa zaczyna się od jednego: od umowy. Bez analizy konkretnych zapisów żaden prawnik nie powinien wam mówić, jakie macie szanse — zależą one od dokładnego brzmienia klauzul, daty zawarcia umowy i daty spłaty.

W kancelarii Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni od lat oferujemy bezpłatną analizę umowy kredytowej. Działa to prosto: przesyłacie nam skan umowy i historię spłat, a w ciągu kilku dni dostajecie konkretną odpowiedź — czy umowa zawiera klauzule abuzywne, jakie macie szanse w sądzie, ile orientacyjnie możecie odzyskać i jakie są dalsze kroki. Bez zobowiązań, bez opłat wstępnych, bez ukrytych kosztów.

Sprawdź swoje szanse — bezpłatnie

Spłaciliście kredyt we frankach lub w euro? Pekao w swoim raporcie sam zakłada, że ok. 50% portfela spłaconych umów (wartościowo) trafi do sądu. Sprawdźcie, czy waszej umowy też dotyczą klauzule, które już 159 razy w I kwartale 2026 roku spowodowały prawomocną przegraną banku.

Zlecam bezpłatną analizę umowy →

Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę pozwać bank, jeśli spłaciłem kredyt frankowy 8 lat temu?

Tak. Zgodnie z wyrokami TSUE w sprawach C-776/19 do C-782/19 (BNP Paribas Personal Finance) oraz C-28/22 (Getin Noble Bank), bieg terminu przedawnienia roszczeń konsumenta liczy się od momentu, w którym dowiedzieliście się o abuzywności klauzul w umowie — a nie od daty spłaty kredytu. W sprawach prowadzonych przez kancelarię klienci wygrywali z bankiem prawomocnie nawet po pozwie złożonym 9 lat po spłacie.

Ile można odzyskać po spłacie kredytu we frankach w Pekao?

Konkretna kwota zależy od trzech parametrów: różnicy między sumą wpłaconych rat a wypłaconym kapitałem, długości trwania spłaty oraz okresu od wezwania banku do prawomocnego wyroku (wpływa na odsetki ustawowe). W sprawach prowadzonych przez kancelarię przeciwko Pekao kwoty odzysku dla pojedynczego kredytu mieszkaniowego wahają się od ok. 100 tys. zł do nawet ponad 500 tys. zł, w skrajnych przypadkach przekraczając tę wartość.

Kiedy można pozwać za spłacony kredyt we frankach w 2026 roku?

W każdym momencie, w którym mieści się 6-letni termin przedawnienia liczony od dnia, w którym dowiedzieliście się o abuzywności klauzul w umowie — z tym że termin ten kończy się z upływem ostatniego dnia roku kalendarzowego (art. 118 § 1 zd. 2 Kodeksu cywilnego). Sama data spłaty kredytu nie jest momentem rozpoczynającym bieg przedawnienia — to potwierdza zarówno TSUE (C-776/19, C-28/22), jak i polskie sądy.

Czy bank Pekao chętnie zawiera ugody w sprawach o spłacone kredyty CHF?

Tak — Pekao prowadzi program „bezpieczna ugoda 2%”, w którym do końca marca 2026 r. zawarł blisko 4 tysiące ugód. Program obejmuje też kredytobiorców ze spłaconymi umowami z ostatnich lat. Warunki ugody warto jednak zawsze porównać z prognozowaną kwotą odzysku w sądzie — w wielu przypadkach droga sądowa daje większy odzysk, choć trwa dłużej.

Czy mogę pozwać bank, jeśli umowa była w euro, nie we frankach?

Tak. Mechanizm prawny jest identyczny — orzecznictwo TSUE (C-260/18 Dziubak, C-19/20) nie różnicuje walut indeksacji. Klauzule abuzywne w umowach EUR są kwestionowane na tych samych podstawach co w umowach CHF.

Ile trwa sprawa o spłacony kredyt frankowy?

W sprawach prowadzonych przez kancelarię w 2025 i 2026 roku sprawy o spłacone kredyty trwają zwykle krócej niż o aktywne — typowo 12–22 miesiące do prawomocnego wyroku w pierwszej i drugiej instancji. Postępowanie jest prostsze proceduralnie, bo sąd nie bada salda aktywnego kredytu i nie musi udzielać zabezpieczenia powództwa.

Podsumowanie

Spłacone kredyty we frankach i w euro to dziś najszybciej rosnący segment spraw bankowych w Polsce. Nie z powodu mody, ale dlatego, że linia orzecznicza odsunęła argument przedawnienia. Banki same w swoich modelach finansowych przyznały, że spodziewają się fali pozwów od osób, które dawno temu zamknęły swoje kredyty.

Raport Pekao za I kwartał 2026 roku jest tu modelowym przykładem. Bank, który publicznie mówi o „końcu problemu frankowego”, w wewnętrznym modelu rezerw zakłada, że ok. 50% portfela spłaconych umów (wartościowo) trafi do sądu. Utrzymuje na bilansie 1,46 mld zł rezerw głównie na ten cel. Przegrał 159 z 164 prawomocnych spraw w samym I kwartale 2026 roku. To oficjalne dane z dokumentu zatwierdzonego przez zarząd i biegłych rewidentów.

Jeśli jesteście jednymi z tych osób — nie zwlekajcie z analizą. Każdy miesiąc to mniejsza kwota odsetek za opóźnienie i większe ryzyko, że sąd dla waszej sprawy ustali termin rozprawy w kolejce za tysiącami innych. Zacznijcie od bezpłatnej analizy umowy — to jeden z niewielu kroków w tej sprawie, który nic was nie kosztuje, a może odmienić wasze finanse na lata.

Źródła:

Raport Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I kwartał 2026 roku — Nota 26 (Ryzyko prawne walutowych kredytów hipotecznych w CHF, str. 42–44) i Nota 31 (Zdarzenia po dacie bilansu, str. 50). Pełny PDF raportu na stronie relacji inwestorskich: pekao.com.pl/relacje-inwestorskie/raporty-i-sprawozdania/raporty.html (dostęp: 3 maja 2026 r.).

Orzeczenia kluczowe dla spraw o spłacone kredyty CHF: wyrok TSUE z 10.06.2021 r. w sprawach połączonych C-776/19 do C-782/19 (BNP Paribas Personal Finance), wyrok TSUE z 14.12.2023 r. w sprawie C-28/22, uchwała SN z 25.04.2024 r., III CZP 25/22 (pełny skład Izby Cywilnej, ma moc zasady prawnej), uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20 (teoria dwóch kondykcji), wyrok TSUE z 23.04.2026 r. w sprawie C-744/24 (kredyty konsumenckie).

Stan prawny i danych: 3 maja 2026 r. Wartości liczbowe podane w raporcie mogą być aktualizowane w kolejnych raportach kwartalnych — w razie istotnych zmian wpis będzie uzupełniany.


Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *