Wyrokiem z dnia 22 listopada 2021 roku Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVIII Wydział Cywilny, sygn. akt XXVIII C 400/21 ustalił, że umowa kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej  zawarta w dniu 20 marca 2007 r. pomiędzy naszą Klientką a Bankiem Gospodarki Żywnościowej Spółką Akcyjną w Warszawie jest nieważna oraz zasądził od pozwanego BNP Paribas Banku Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz naszej Klientki kwotę 175.485,03 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie: od kwoty 21.036,55 zł od dnia 15 kwietnia 2021 roku do dnia zapłaty i od kwoty 154.448,48 zł od dnia 10 lipca 2021 roku do dnia zapłaty, tj. kwoty zapłacone przez Klientkę w wykonaniu nieważnej umowy od dnia jej zawarcia. Jednocześnie Sąd zasądził od pozwanego BNP Paribas Banku Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz naszej Klientki koszty postępowania, przyjmując, że Klientka wygrała proces w całości pozostawiając szczegółowe wyliczenie tych kosztów referendarzowi sądowemu. 

Pozew w przedmiotowej sprawie został wniesiony w marcu 2021 roku. Postępowanie zakończyło się po przeprowadzeniu jednej rozprawy. Głównym roszczeniem, które Sąd zobowiązany był rozpatrzeć w pierwszej kolejności było roszczenie o ustalenie nieważności przedmiotowej umowy i zasądzenia wszystkich świadczeń jakie Klientka spełniła na rzecz banku w wykonaniu kwestionowanej umowy w oparciu o teorię tzw. dwóch kondykcji.

 

Podkreślenia wymaga fakt, iż wyrok w przedmiotowej sprawie został wydany po jednej rozprawie. Tym samym całe postępowanie przed sądem I instancji trwało niewiele ponad pół roku.

Zdaniem Sądu postanowienia ustalające zasady oraz mechanizm denominowania kwoty kredytu w sposób określony w umowie przy zastosowaniu dokumentów dotyczących informacji o ryzyku walutowym można uznać za wprowadzające dysproporcję w prawach i obowiązkach stron. Przyczyniają się bowiem do nierównomiernego rozłożenia pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z zastrzeżenia denominowania kredytu, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom – bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez Klientkę.

Sąd uznał, że nie tylko wysokość jej zobowiązania może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość (wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu), ale też może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Kredytobiorczyni w istocie nie dysponuje też, zgodnie z postanowieniami umowy, żadnym instrumentem, który pozwoliłby jej na zmianę sposobu wykonywania umowy wraz z niekorzystnym ukształtowaniem się kursu walut.

W tej sytuacji, mimo że konstrukcja denominowania kwoty kredytu do waluty obcej nie jest sprzeczna z prawem, jak również nie można ogólnie wykluczyć możliwości jej stosowania w umowach zawieranych z konsumentami, w przypadku spornych postanowień należało uznać je za niedozwolone.

Opisana wyżej konstrukcja prowadzi bowiem do wniosku, że następuje rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw oraz obowiązków stron umowy. Równocześnie wprowadzenie przytoczonych powyżej postanowień należy uznać za naruszające dobre obyczaje, gdyż następuje z wykorzystaniem przewagi kontraktowej banku, który dysponując nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z denominacją kredytu, wprowadza do umowy postanowienia chroniące przede wszystkim własne interesy.

Sąd wskazał również, że wprowadzenie postanowień dotyczących denominowania kwoty kredytu pozwoliło na zaoferowanie naszej Klientce niższego oprocentowania kredytu. Nie mniej jednak dopuszczalność takiego rozwiązania powinna zostać uzależniona od równoczesnego wprowadzenia instrumentów, które pozwalałyby chronić konsumenta przed nadmiernym ryzykiem, jak również od spełnienia wszystkich wymogów związanych z udzieleniem pełnej i rzetelnej informacji o wszystkich skutkach wprowadzenia określonej konstrukcji.

Tymczasem, przed zawarciem umowy Klientka otrzymała jedynie informacje koncentrujące się na zaletach kredytu – niższej wysokości oprocentowania i rat. Nie otrzymała natomiast danych o tym, że na skutek zmian kursowych możliwy jest nieograniczony wzrost wyrażonego w walucie obcej kapitału kredytu. Podsumowując powyższe rozważania, sąd stwierdził, że bank nie tylko wykorzystał swoją pozycję profesjonalisty, ale też nie dopełnił wymaganych od instytucji finansowych obowiązków informacyjnych.

Pozwala to na przyjęcie, że zastrzeżenie denominacji kredytu było sprzeczne z dobrymi obyczajami. Wobec czego, równocześnie rażąco naruszało interesy Klientki jako konsumenta, co stanowiło klauzulę niedozwoloną. Sąd podkreślił, że bankowi przysługiwało uprawnienie do ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF bez określenia jakichkolwiek zasad ustalenia tego kursu. Zapisy regulaminu wskazywały jedynie, że wymiana waluty dokonywana jest po obowiązującym w banku w dniu dokonywania wymiany kursie kupna/sprzedaży walut. W świetle tej definicji nie można stwierdzić, w oparciu o jakie parametry określany był kurs, następnie ogłaszany w tabeli.

Tym samym uprawnienie banku do określania wysokości kursu CHF nie jest w żaden sposób formalnie ograniczone, zaś bank może w zasadzie w oparciu o ten zapis dowolnie kształtować swoją tabelę. Powyższe oznacza przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości kwoty wypłaconego kredytu oraz rat kredytu waloryzowanego kursem CHF. Co więcej, umowa kredytu nie tylko nie określa jak ustalać kursy przeliczeniowe, ale również nie określa, który kurs przeliczeniowy należy w danej sytuacji zastosować, tj. kurs kupna czy sprzedaży, co pozostawia kredytobiorczynię w sytuacji całkowitej niepewności co do wysokości swego zobowiązania, ponieważ nawet sprawdzenie kursów obowiązujących w banku w danym dniu nie pozwala ustalić kredytobiorczyni wysokości swojego zobowiązania. 

W konsekwencji Sąd uznał, że nie jest możliwe dalsze obowiązywanie takiej umowy, bowiem jej treść będzie naruszać granice swobody umów i przyjął, że pozostała po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych treść stosunku prawnego nie pozwala na uznanie, że strony zawarły ważną umowę kredytu. Po ustaleniu nieważności umowy należy uznać, że kredytobiorczyni spełniła świadczenie nienależne i na tej podstawie sąd zasądził dochodzone pozwem kwoty, albowiem w ocenie sądu należało zastosować tzw. teorię dwóch kondykcji.

Sąd podzielił więc zaprezentowaną przez Kancelarię argumentację w zakresie nieważności przedmiotowej umowy kredytowej.

Pozwany w toku niniejszego postępowania mimo obszernej argumentacji zawartej w odpowiedzi na pozew, nie udowodnił, aby doszło do jakichkolwiek negocjacji czy indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy, a także aby Klientka została rzetelnie poinformowana o ryzykach wynikających z tego typu umowy. Pamiętając o tym, zwracaliśmy szczególną uwagę, że niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych jako tylko jedną z wad umowy, wskazując przy tym na szereg innych podstaw do uznania umowy za całkowicie nieważną.  

Argumentacja Kancelarii okazała się trafna. Jak widać również umowy kredytów denominowanych do CHF zawierane z tym Bankiem coraz częściej uznawane są wadliwe i mogą być uznane za nieważne, podobnie jak umowy kredytów indeksowanych.

Zapadły wyrok jest nieprawomocny, jednak mając na uwadze kierunek linii orzeczniczej należy wyrazić nadzieję, że wyrok utrzyma się w II instancji.

Sprawę prowadził adw. Jacek Sosnowski 

Inne ciekawe wyroki omawiamy na naszym kanale YouTube – zapraszamy do subskrybowania

Unieważnienie kredytu BNP Praibas (umowa BGŻ S.A.). 175.485,03 ZŁ dla naszych Klientów. TEORIA 2 KONDYKCJI. Wygrywamy w 6 MIESIĘCY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

3 × 1 =