Dnia 5 stycznia 2022 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w osobie SSO Juliusza Ciejek ws. o sygn. akt I C 68/21 ustalił nieważność umowy kredytu mieszkaniowego Własny Kąt Hipoteczny zawartej w grudniu 2005 r. pomiędzy Klientami Kancelarii, a PKO BP S.A. Sąd zasądziła od Pozwanego na rzecz Kredytobiorców całą dochodzoną pozwem kwotę oraz zasądził zwrot kosztów procesu w wysokości 6434 zł.

Postępowanie wszczęto pozwem w styczniu 2021 r., a więc w pierwszej instancji trwało dokładnie rok. W tym czasie odbyły się dwie rozprawy oraz publikacja orzeczenia. Podczas pierwszego terminu rozprawy Sąd przesłuchał wnioskowanego przez Pozwanego świadka, pracownika banku, który jako pełnomocnik podpisał z Powodami umowę kredytu. Zeznania świadka powołanego przez bank były bardzo korzystne dla Klientów Kancelarii, ponieważ potwierdziły, że świadek podpisywał umowy, lecz nie uczestniczył w spotkaniach z kredytobiorcami, ani nie negocjował warunków umów.

Pozwanemu więc nie udało się wykazać, że kwestionowana umowa kredytu była z konsumentami negocjowana. Co więcej świadek potwierdził, że nie istniała możliwość negocjowana kursów walut obcych stosowanych do wypłaty kredytu, jak też nic nie wiedział o rzekomym oferowaniu przez bank zawierania umów ramowych, które by dopuszczały takie negocjacje.

Po przesłuchaniu świadka, Sąd przystąpił do przesłuchania Powodów. Podczas drugiej rozprawy Sąd postanowił pominąć wnioski stron o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz pominąć wniosek o przesłuchanie drugiego świadka, pracownika banku, gdyż bank nie potrafił wskazać prawidłowego adresu do doręczenia świadkowi wezwania na rozprawę, stąd wniosek ten był niemożliwy do przeprowadzenia. Po wysłuchaniu mów końcowych pełnomocników, Sąd odroczył termin publikacji wyroku.

W toku postępowania wymiana pism procesowych pomiędzy stronami ograniczona została do pozwu oraz odpowiedzi na pozew. W opinii Sądu stanowisko Klientów Kancelarii w pozwie zostało przedstawione na tyle szczegółowo, że nie wymagało już doprecyzowywania w dalszych pismach procesowych, natomiast do zarzutów banku przedstawionych w pozwie, odnieśliśmy się ustnie podczas pierwszej rozprawy.

Strona powodowa otrzymała także w czasie tego krótkiego procesu propozycję ugodowego zakończenia sporu, zgodnie z powszechnie wiadomymi warunkami przewalutowania, jakie oferuje obecnie Bank PKO BP S.A. kredytobiorcom frankowym.

Klienci Kancelarii, którzy dokonali już spłaty kwoty przewyższającej udostępniony im kapitał, nie byli jednak skłonni do przyjęcia tych warunków, uznali bowiem, że linia orzecznicza w sprawach tzw. kredytów frakowych jest już na tyle ukształtowana, że wysoce prawdopodobne jest unieważnienie całej umowy kredytu, co przyniesie o wiele korzystniejszy efekt finansowy, niż przyjęcie oferty ugodowej banku i kontynuowanie spłat kredytu. Z tej przyczyny nie doszło do zawarcia ugody.

W imieniu Klientów Kancelarii w pozwie domagaliśmy się ustalenia nieważności umowy oraz zasądzenia nadpłaty nad udostępnionym przez bank kapitałem, który został już zwrócony na rzecz banku. W opinii Powodów takie rozliczenie było prostsze i korzystniejsze dla niech, stąd nie domagaliśmy się zwrotu wszystkich uiszczonych kwot. Jako roszczenie ewentualne sformułowaliśmy roszczenie o zapłatę na skutek „odfrankowienia”.

Wyrokiem z dnia 5 stycznia 2022 r. Sąd ustalił nieważność umowy kredytu denominowanego oraz zasądził od Pozwanego na rzecz Powodów dochodzoną w żądaniu głównym kwotę 4 577,01 zł wraz z odsetkami od dnia kolejnego po dniu doręczenia pozwu Pozwanemu, a także obciążył bank w całości kosztami procesu.

W ustnych motywach rozstrzygnięcia Sąd podał, że strony zawarły umowę kredytu, w której kwota kredytu była wyrażona w CHF, czyli był to kredyt denominowany w walucie obce. Obliczenia związane zarówno z wypłatą kredytu, jak i jego spłatą opierały się na tabeli kursowej banku, w której publikowane były ustalone przez bank kursy walut obcych. Sposób ustalenia oraz wysokość kursów były dla konsumentów nieweryfikowalne, w konsekwencji czego nie można było sprawdzić, jak ustalane były kursy, które bank stosował do wyliczenia kwoty kredytu celem jej wypłaty oraz spłacanych rat.

Sąd podkreślił, że kursy kupna i sprzedaży umieszczane w tabeli kursowej banku mogły być ustalane przez bank dowolnie, przy czym nieistotne jest to, czy z owej dowolności bank rzeczywiście korzystał, ale to, że mógł z niego skorzystać. Ważne jest również to, że analiza umowy powinna być dokonywana na chwilę jej zawarcia i nieważne jest to, jak umowa była przez strony wykonywana. Eliminacja klauzul przeliczeniowych, zapisów uznanych przez Sąd za niedozwolone doprowadziła do upadku całej umowy, ponieważ umowy bez klauzul denominacyjnych nie da się wykonywać. Co istotne Sąd podkreślił, że sądy nie są władne do „naprawiania” umów poprzez przykładowo uzupełnianie umowy średnim kursem NBP i okoliczność ta była już wielokrotnie potwierdzona w orzecznictwie. W efekcie powyższego, żądania strony powodowej zostały uznane za w pełni zasadne, co znalazło odzwierciedlenie w wydanym wyroku.

Zapadły wyrok jest nieprawomocny, a pełnomocnik banku złożył wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Stanowi to zapowiedź apelacji, która zapewne zostanie wniesiona, a sprawa będzie rozpatrywana w drugiej instancji przez sąd apelacyjny.

Sprawę prowadzili adw. Jacek Sosnowski i adw. Dominika Peżyńska – Kancelaria adwokat Jacek Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Inne ciekawe wyroki omawiamy na naszym kanale YouTube – zapraszamy do subskrybowania

Unieważnienie kredytu denominowanego PKO BP. BANK chciał Ugodę! Wygrywamy w Olsztynie w 12 MIESIĘCY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

5 × 5 =