Unieważnienie kredytu złotówkowego opartego na WIBOR (I C 1283/24)! Uzyskujemy przełomowy wyrok Sądu w Bielsku-Białej
W dniu 20 listopada 2025 roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej I Wydział Cywilny, wyrokiem wydanym w sprawie o sygn. akt I C 1283/24, ustalił nieważność całej umowy kredytowej zawartej pomiędzy stronami, zasądził od Pozwanego Banku na rzecz Klientów kancelarii kwotę 171 889,11 zł, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 138 636,44 zł od dnia 24 czerwca 2024 r. do dnia zapłaty oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 33 252,67 zł od dnia 26 marca 2025 r. do dnia zapłaty. Ponadto zasądził od Pozwanego Banku na rzecz naszych Klientów zwrot kosztów postępowania w kwocie 11 834,00 zł.

Postepowanie toczące się przed sądem I instancji trwało niespełna 17 miesięcy. W tym czasie przeprowadzone zostały cztery terminy rozpraw podczas których sąd przesłuchał naszych Klientów oraz świadków.
Korzyść finansowa naszych Klientów w związku z wygraniem niniejszej sprawy wyniosła ponad 234 tys. zł. Dodatkową korzyścią dla naszych Klientów powstałą na skutek korzystnego rozstrzygnięcia Sądu są zasądzone na ich rzecz odsetki ustawowe za opóźnienie oraz koszty postępowania sądowego.
W przedmiotowej sprawie, Klienci zwrócili się do nas o pomoc w kwietniu 2024 roku. Umowę kredytową podpisali w 2015 roku, zaciągając kredyt w wysokości 255 tys. zł. W momencie zawarcia umowy oprocentowanie wynosiło 5,80% w stosunku rocznym. Początkowo miesięczna rata naszych Klientów wynosiła w granicach 1400 zł, jednak wraz ze wzrostem WIBOR-u bank podniósł oprocentowanie. W efekcie obciążenie miesięczne wzrosło do około 2200 zł. Dla naszych Klientów wykonaliśmy bezpłatną analizę umowy kredytowej, pozyskaliśmy z Banku niezbędne dokumenty, sporządziliśmy kalkulację roszczeń, a następnie, w maju ubiegłego roku, złożyliśmy pozew do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej żądając m.in. unieważnienia umowy kredytowej oraz zwrotu wszelkich wpłaconych przez naszych Klientów środków wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Proces przebiegł stosunkowo sprawnie – odbyły się łącznie cztery rozprawy, podczas których sąd przesłuchał świadków i obie strony sporu. Całe postępowanie trwało niespełna 17 miesięcy od złożenia pozwu do ogłoszenia wyroku, co pokazuje, że walka o swoje prawa nie musi ciągnąć się latami.
Kluczowym zagadnieniem w sprawie okazały się obowiązki informacyjne banku dotyczące ryzyka zmiennego oprocentowania. Bank przedstawił naszym klientom przy zawieraniu umowy różne dokumenty i symulacje. Pokazywały one przykładowe wysokości rat kredytu w razie wzrostu stopy oprocentowania do poziomu 5%, 10%, a nawet 15%. Klienci otrzymali też symulację całkowitego kosztu kredytu oraz łącznej kwoty do spłaty. Co więcej, bank zadbał o to, aby kredytobiorcy podpisali stosowne oświadczenia – między innymi potwierdzające, że są świadomi ryzyka związanego ze zmiennym oprocentowaniem oraz że zapoznali się z tymi symulacjami wzrostu rat. Wydawałoby się zatem, że bank spełnił obowiązki informacyjne.
Czy zatem takie oświadczenie chroni bank przed zarzutem abuzywności postanowień umowy? Nasza sprawa pokazała, że niekoniecznie. Pomimo istnienia tych dokumentów Sąd przeanalizował, jak konkretnie zdefiniowano mechanizm oprocentowania w samej umowie. I tutaj pojawił się problem: okazało się, że umowa w istocie nie precyzowała wystarczająco, co wpływa na wysokość oprocentowania. W symulacjach banku lapidarnie odwołano się do wskaźnika WIBOR – ale umowa nie definiowała szczegółowo tego wskaźnika, ani zasad zmiany oprocentowania kredytu. Innymi słowy, kredytobiorca nie miał realnej możliwości samodzielnego wyliczenia wysokości odsetek ani podstawy ich zmiany. Brak tej przejrzystości oznaczał, że Konsument nie był w stanie ocenić ryzyka związanego z umową kredytu. W ustnych motywach rozstrzygnięcia Sąd wskazał jasno: mechanizm ustalania oprocentowania został opisany nieprecyzyjnie. Nie zdefiniowano zmiennej stawki referencyjnej WIBOR ani konkretnych okoliczności, od których zależy zmiana stopy oprocentowania kredytu.
Taki stan rzeczy narusza wymóg transparentności umowy. Z perspektywy prawa konsumenckiego (dyrektywa 93/13/EWG) jest to poważny zarzut. Skoro główne warunki umowy nie zostały przedstawione prostym językiem, to mogą zostać ocenione pod kątem ich uczciwości. Sąd uznał, że doszło do naruszenia interesów konsumenta, ponieważ Kredytobiorca nie mógł przewidzieć, w jaki sposób bank będzie kształtował oprocentowanie. W konsekwencji tych nieprawidłowości Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej unieważnił całą umowę kredytu.
Co to oznacza w praktyce ?
Kredytobiorcy zostają uwolnieni od wszelkich zobowiązań wynikających z tej umowy. Bank musi oddać im wszystko to co wpłacili i to właśnie zasądził Sąd, ponad 170 tysięcy złotych na rzecz naszych klientów, powiększone o odsetki ustawowe za opóźnienie (ponad 23 tysiące zł). Dodatkowo bank został obciążony w całości kosztami postępowania.
Jeżeli wyrok się uprawomocni (a mamy nadzieję, że tak właśnie będzie), nasi klienci definitywnie pozbędą się ciężaru kredytu złotówkowego.
Bank nie będzie miał prawa żądać żadnych odsetek, żadnych opłat okołokredytowych ani prowizji – wszystko to upada wraz z unieważnieniem umowy. Korzyść finansowa dla naszych klientów jest ogromna. Po odjęciu wzajemnych rozliczeń, łączny zysk konsumentów z tego wyroku wyniesie ponad 292 tysiące złotych. To pieniądze, których nie będą musieli oddać bankowi w kolejnych latach. Taki wynik pokazuje, jak wielka jest stawka w sporach o kredyty złotówkowe – i jak opłacalne może być dochodzenie swoich praw.
Spośród wielu argumentów prawnych, które pojawiły się w sprawie, jedna kwestia ma znaczenie fundamentalne dla wszystkich posiadaczy kredytów ze zmiennym oprocentowaniem: Sąd potwierdził, że unijna dyrektywa 93/13/EWG – ta sama, która chroni „frankowiczów” – ma zastosowanie również do złotówkowych umów kredytowych opartych na zmiennej stopie procentowej.
To przełomowe stwierdzenie potwierdza, że każda klauzula odsyłająca do zmiennego oprocentowania, podlega ocenie, czy została sformułowana jasno i uczciwie wobec konsumenta.
Wyrok Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z 20 listopada 2025 r. to kolejny ważny krok w wyznaczaniu odpowiedzialności banków za wypełnienie obowiązków informacyjnych.
Potwierdza, że jeżeli bank nie zapewni pełnej przejrzystości mechanizmu oprocentowania i przez to narazi klienta na nieświadome ponoszenie ryzyka, to musi liczyć się z unieważnieniem umowy.
Jakie wnioski płyną dla kredytobiorców?
Przede wszystkim – warto walczyć o swoje prawa.
Nasz sukces pokazuje, że nawet posiadacze kredytów złotówkowych mogą skutecznie kwestionować nieuczciwe warunki umów.
Sprawę prowadził adw. Jacek Sosnowski oraz adw. Dennis Jonczyk – Kancelaria Adwokacka Adwokat Jacek Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.
