Wyrok TSUE C-261/25 Ścierbek – od kiedy biegnie przedawnienie roszczeń banku o zwrot kapitału w sprawach frankowych?
Nad każdą sprawą frankową tyka niewidzialny stoper. To, w którym momencie zaczął on bieg,
może zdecydować o tym, czy bank w ogóle odzyska wypłacony kapitał. Właśnie ten stoper jest sednem sprawy Ścierbek.
Polskie sądy mają już za sobą najtrudniejszy etap sporów frankowych: kwestia samej nieważności
umów indeksowanych i denominowanych do CHF jest dziś rozstrzygana niemal automatycznie na korzyść
konsumentów. Front przesunął się gdzie indziej – do rozliczeń po unieważnieniu.
A w rozliczeniach najgoręcej jest tam, gdzie spotykają się dwa roszczenia o zwrot kapitału:
bank chce odzyskać wypłaconą kwotę, kredytobiorca – wpłacone raty. Cała gra toczy się o jedną datę:
punkt zero przedawnienia roszczenia banku. Czyli to czy bank będzie mógł po wyroku odzyskać jeszcze kwotę, którą wypłacił kredytobiorcy.
Skala stawki nie jest abstrakcyjna. Sam Bank Millennium do 31 marca 2026 r. skierował
przeciwko kredytobiorcom 18 190 pozwów o zwrot kapitału, z czego 10 922 spraw wciąż się toczy
(dane ze skonsolidowanego raportu za I kw. 2026 r.). To właśnie te pozwy – składane „na zapas”, by przerwać bieg przedawnienia – są w branży nazywane pozwami odwetowymi lub typu SLAPP. Pytanie, które trafiło do TSUE, może przesądzić o losie tysięcy z nich.
Sprawa C-261/25 i C-262/25 (Ścierbek i in.) w pigułce
Połączone pytania prejudycjalne zadał Sąd Okręgowy w Warszawie (postanowienie z 7 kwietnia 2025 r.,
sprawa C-261/25 toczy się w tle sporu Bank BPH S.A. przeciwko AS i NS). Trybunał ma odpowiedzieć na jedno, pozornie techniczne pytanie: czy prawo Unii pozwala liczyć bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału dopiero od dnia, w którym konsument zakwestionował wobec banku związanie umową – czy też taka wykładnia narusza unijne zasady skuteczności, proporcjonalności i pewności prawa (art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 oraz art. 47 Karty Praw Podstawowych).
Jak jest dziś w sądach: zegar rusza od reklamacji konsumenta
Obowiązujący w Polsce model wyznaczyła uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego
z 25 kwietnia 2024 r. Zgodnie z nią bieg trzyletniego terminu przedawnienia roszczenia banku
o zwrot kapitału rozpoczyna się – co do zasady – od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca
zakwestionował wobec banku związanie postanowieniami umowy (najczęściej: doręczenie reklamacji lub pozwu).
To rozwiązanie korzystne dla sektora bankowego, bo przesuwa start zegara o lata do przodu – często
kilkanaście lat po wypłacie kredytu. Banki i tak grają jednak asekuracyjnie:
| Millennium: 18 190 pozwów banku przeciwko kredytobiorcom, 10 922 w toku (31.03.2026). mBank: w modelu rezerw przyjmuje, że od 5% do 50% roszczeń o kapitał może zostać uznanych za przedawnione – mimo że pozew restytucyjny złożono przed upływem 3 lat od pozwu kredytobiorcy (raport za I kw. 2026 r.). Pekao: 7,6 tys. indywidualnych spraw CHF o wartości przedmiotu sporu ok. 2 650 mln zł; w I kw. 2026 r. 440 wyroków niekorzystnych i 18 korzystnych dla banku. |
Innymi słowy: banki masowo pozywają własnych klientów wyłącznie po to, by „zatrzymać stoper”.
Gdyby TSUE zmienił reguły jego uruchamiania, znaczna część tej machiny mogłaby okazać się spóźniona.
O co naprawdę pyta Trybunał: trzy możliwe „punkty zero”
Sąd Okręgowy w Warszawie zwrócił uwagę, że oparcie startu przedawnienia wyłącznie na aktywności
konsumenta może być sprzeczne z logiką dyrektywy 93/13. Bank jest profesjonalistą z wyspecjalizowanymi
działami prawnymi – powinien rozpoznać abuzywność wzorca znacznie wcześniej niż przeciętny kredytobiorca.
Stąd na stole leżą trzy konkurujące daty:
| Data wypłaty kapitału | Najbardziej rygorystyczny dla banku – w praktyce przedawniłby większość starych umów. |
| Wpis klauzuli do rejestru UOKiK | Bank „powinien był wiedzieć”, że stosuje nieuczciwe postanowienie – data obiektywna, niezależna od konsumenta. |
| Zakwestionowanie umowy przez konsumenta | Obecny model SN z 25.04.2024 r. – najpóźniejszy i najkorzystniejszy dla banku. |
Pytanie nie jest nowe co do kierunku. Już w wyroku C-28/22 z 14 grudnia 2023 r. TSUE uznał za
niedopuszczalną asymetrię, w której zegar konsumenta rusza wcześnie (od momentu, gdy dowiedział się o abuzywności), a zegar banku dopiero wtedy, gdy umowa stała się trwale bezskuteczna. Sprawa Ścierbek dopytuje o praktyczne tego konsekwencje.
Co wyrok może zmienić – i czego raczej nie zmieni
Trzy scenariusze rozstrzygnięcia
Scenariusz A – utrzymanie status quo. TSUE uznaje, że liczenie przedawnienia od zakwestionowania
umowy przez konsumenta jest zgodne z prawem UE. Obecny model SN zostaje potwierdzony.
Scenariusz B – przełom prokonsumencki. Trybunał stwierdza, że start zegara nie może zależeć wyłącznie
od aktywności konsumenta i wskazuje wcześniejszą, obiektywną datę. Wówczas duża część roszczeń banków o kapitał okazałaby się przedawniona.
Scenariusz C – wariant pośredni (najbardziej prawdopodobny). TSUE pozostawia ocenę sądom krajowym,
nakazując ważenie zasad skuteczności i proporcjonalności. To kierunek spójny z trzema kwietniowymi wyrokami z 2026 r.
Dlaczego przedawnienie to nie jest „magiczna tarcza”
Tu konieczna jest ostrożność. 16 kwietnia 2026 r. TSUE wydał trzy wyroki, które realnie ograniczają efekt
samego przedawnienia: w sprawie C-752/24 (Jangielak) uznał, że pozew banku przerywa bieg
przedawnienia jeszcze przed prawomocnym unieważnieniem umowy; w C-901/24 – że bieg przerywa
oświadczenie konsumenta o świadomości obowiązku zwrotu kapitału; a w C-753/24 (Rzepacz) dopuścił,
by sąd wyjątkowo, ze względów słuszności (art. 117¹ k.c.), zasądził zwrot kapitału nawet po upływie terminu
przedawnienia. Jak komentowali prawnicy, kwietniowe orzeczenia nie wywołały „trzęsienia ziemi”, lecz raczej ugruntowały dotychczasową praktykę. Tego samego można oczekiwać po Ścierbek – z zastrzeżeniem,
że każdy taki wyrok przesuwa równowagę negocjacyjną.
Konsekwencje dla frankowiczów – podział na trzy grupy
Wyrok nie dotknie wszystkich tak samo. Najwięcej zależy od tego, na jakim etapie jesteś i czy zegar przedawnienia banku zdążył upłynąć. Poniżej praktyczne zestawienie:
| Twoja sytuacja | Co może oznaczać korzystny wyrok (wcześniejszy start zegara) |
| 1. Jesteś już w sądzie (pozwałeś bank lub bank pozwał Ciebie) | Możliwość skutecznego podniesienia zarzutu przedawnienia wobec roszczenia banku o kapitał. Część pozwów odwetowych banku może upaść – ale uwaga: jeśli bank pozwał Cię w terminie albo złożyłeś oświadczenie o świadomości zwrotu, bieg mógł zostać przerwany (C-752/24, C-901/24). Warto przejrzeć daty. |
| 2. Wciąż spłacasz i jeszcze nie pozwałeś banku | Wyrok porządkuje strategię: moment zakwestionowania umowy staje się świadomą decyzją, a nie przypadkiem. Przy aktywnym kredycie roszczenie banku o kapitał rzadko bywa w całości przedawnione, dlatego liczy się właściwa kolejność i treść pism kierowanych do banku. |
| 3. Spłaciłeś już kredyt i nie pozwałeś banku | Potencjalnie największy beneficjent korzystnego wyroku. Przy zamkniętych, starych umowach roszczenie banku o kapitał może być przedawnione, a Ty – w razie nadpłaty – możesz dochodzić zwrotu. Pamiętaj jednak, że Twoje własne roszczenia również się przedawniają – tu czas działa na Twoją niekorzyść. |
Powyższa tabela ma charakter ogólny i poglądowy. Ocena przedawnienia w konkretnej sprawie zależy od indywidualnych
dat, treści korespondencji z bankiem i momentu trwałej bezskuteczności umowy – i wymaga odrębnej analizy.
Co to oznacza dla banków
Dla sektora wyrok prokonsumencki byłby kosztowny w trzech wymiarach. Po pierwsze, część z kilkunastu tysięcy pozwów restytucyjnych (sam Millennium – ponad 18 tys.) mogłaby zostać oddalona z powodu przedawnienia. Po drugie, banki musiałyby ponownie skalibrować rezerwy na ryzyko prawne – mBank już dziś wycenia prawdopodobieństwo przedawnienia w przedziale 5–50%. Po trzecie, najpewniejszą reakcją byłoby przyspieszenie programów ugodowych – dla banku pewna ugoda jest tańsza niż loteria przedawnienia.
Scenariusz pośredni (C) oznaczałby dla banków „chłodną kalkulację” zamiast paniki: więcej ugód, ale i możliwa kolejna fala kontrpozwów składanych prewencyjnie, by zdążyć przed przedawnieniem.
Co dalej? Prognoza
Sprawa Ścierbek jest ostatnim dużym elementem układanki rozliczeń frankowych. Po niej model „kto, komu i do kiedy” powinien się domknąć. Linia orzecznicza TSUE pozostaje prokonsumencka co do zasady, ale po kwietniu 2026 r. widać wyraźnie, że Trybunał chroni konsumenta, nie zgadzając się jednocześnie na jego bezpodstawne wzbogacenie. To dlatego najbardziej prawdopodobny jest wariant pośredni: nie spektakularne uchylenie roszczeń banków, lecz twarde przypomnienie, że profesjonalista odpowiada za własne zaniedbania surowiej niż konsument.
Jedno jest pewne: 2 lipca 2026 r. data „punktu zero” przestanie być teorią, a stanie się argumentem,
który albo zamknie, albo otworzy tysiące spraw.
| STATUS SPRAWY: ogłoszenie wyroku TSUE w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 (Ścierbek i in.) zaplanowano na 2 lipca 2026 r., godz. 9:30 (Luksemburg). Ten wpis zostanie zaktualizowany o sentencję i jej skutki niezwłocznie po publikacji orzeczenia. |
FAQ – najczęstsze pytania
Ile wynosi termin przedawnienia roszczenia banku?
Trzy lata – jako roszczenie związane z działalnością gospodarczą (art. 118 k.c.).
Czy przedawnienie roszczenia banku oznacza, że nie muszę zwracać kapitału?
Nie automatycznie. Sąd bada okoliczności indywidualne, a po wyroku C-753/24 może wyjątkowo zasądzić zwrot mimo przedawnienia, jeśli wymagają tego względy słuszności.
Czy wyrok obejmie wszystkie umowy frankowe?
Orzeczenia TSUE wiążą co do wykładni prawa UE, więc polskie sądy będą musiały je uwzględniać – ale rozstrzygnięcie każdej sprawy zależy od jej własnych faktów.
|
Sprawdź daty w swojej umowie, zanim zrobi to bank Każda sprawa frankowa to inny zestaw dat i inna ocena przedawnienia. Adwokat Jacek Sosnowski wraz z zespołem przeanalizuje Twoją dokumentację i wskaże, jak sprawa Ścierbek może wpłynąć na Twoją sytuację.
|
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Stan na dzień publikacji: 8 czerwca 2026 r.
Po ogłoszeniu wyroku w dniu 2 lipca 2026 r. wpis zostanie zaktualizowany o treść sentencji.
