Zwroty odsetek od kredytowanych kosztów: co robi który bank i co się zmieniło od stanowiska ZBP. Stan na 18 września 2026 r.
W tym artykule
- Co się zmieniło od kwietnia: pięć miesięcy w skrócie
- Stan na dziś: co robi który bank
- Przypomnienie: co orzekł Trybunał i dlaczego to nie jest nowe prawo
- Co ogłosił sektor i czego w tym ogłoszeniu brakuje
- Dlaczego naruszenia nie da się ograniczyć do zwrotu odsetek
- Ile jest warta wada umowy: trzy poziomy roszczenia
- Kredytowanie kosztów a sankcja kredytu darmowego
- Jak dochodzić zwrotu
- Stanowisko nadzoru i jego granice
- Pytania i odpowiedzi
|
W tym tekście
|
Co się zmieniło od kwietnia: pięć miesięcy w skrócie
Wyrok z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24) zastał sektor w milczeniu, które trwało do lipca. Wtedy sprawozdania półroczne ujawniły, że banki giełdowe zaksięgowały łącznie 619,7 mln zł korekty wyniku odsetkowego, czyli odsetek od kredytowanych kosztów, których już nie pobiorą; największe korekty zrobiły PKO BP, Alior i Pekao. mBank i Millennium napisały w raportach, że przestały naliczać te odsetki z dniem wyroku, Alior ogłosił dostosowanie „ze skutkiem od 23 kwietnia”. W sierpniu prasa opisała pierwsze polubowne rozliczenia: Alior, Pekao i VeloBank zaczęły częściowo uznawać reklamacje klientów, zwracając odsetki od kosztów, ale nie sankcję.
Wrzesień przyniósł trzy sygnały w tydzień. 3 września PKO BP i BNP Paribas zapowiedziały automatyczne zwroty od daty wyroku. 14 września opublikowano wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do Komisji Etyki Bankowej ZBP, w którym sankcja kredytu darmowego znalazła się wśród dominujących kategorii skarg klientów banków. 15 września ZBP wydał oficjalne stanowisko: zaprzestanie naliczania odsetek od kosztów w nowych i aktywnych umowach oraz zwrot odsetek pobranych po wyroku, z zastrzeżeniem, że szczegóły ustali każdy bank osobno. Tego samego dnia UKNF przekazał prasie, że rozumie działania banków, ale wyrok nie oznacza naruszenia interesów konsumentów. Rzecznik Finansowy przyjął stanowisko sektora z zadowoleniem, ale z zastrzeżeniem, które cytuje Parkiet: oczekuje, że mechanizmy obejmą również zwrot wszystkich nienależnie pobranych odsetek, także tych sprzed wyroku, i zapowiedział monitorowanie, jak poszczególne banki rozliczają klientów. Według danych ZBP przytoczonych przez Puls Biznesu liczba pozwów o sankcję kredytu darmowego wzrosła z 27,2 tys. na koniec marca do 31 tys. na koniec lipca, a liczba reklamacji ze 107,7 tys. do 120 tys. Od naszego ostatniego tekstu o zwrotach „od 23 kwietnia” zmieniło się więc jedno: to, co było nieoficjalną praktyką kilku banków, stało się oficjalną linią sektora. Zakres tej linii się nie zmienił, a Rzecznik już publicznie zażądał jego rozszerzenia.
Stan na dziś: co robi który bank
Stanowisko ZBP nie wiąże żadnego banku i nie ma terminu wykonania. Poniżej to, co poszczególne banki zadeklarowały same, w komunikatach, sprawozdaniach półrocznych i odpowiedziach dla prasy. Tabela obejmuje trzy pytania, które zadaje każdy klient: czy bank przestał naliczać odsetki od kosztów, czy zwraca je za okres po wyroku i co z okresem wcześniejszym.
| Bank | Odsetki od kosztów po 23 kwietnia | Odsetki sprzed 23 kwietnia | Sankcja |
| PKO BP | Automatyczny zwrot bez wniosku, wdrożenie „jeszcze w tym miesiącu”, proces stopniowy; dotyczy ok. 10% aktywnego portfela pożyczek gotówkowych | Według nieoficjalnych informacji prasy na razie bez zwrotów | Nie uznaje |
| mBank | Zaprzestał naliczania od 23 kwietnia w umowach aktywnych; pracuje nad zwrotem | Rozpatruje indywidualnie, wyłącznie po reklamacji | Nie uznaje |
| Alior | Dostosowanie od 23 kwietnia, zwrot automatyczny, wdrożenie planowane na IV kwartał; 96,5 mln zł obciążenia wyniku | Częściowo uznaje reklamacje w części dotyczącej odsetek | Nie proponuje ugód; powołuje się na wygrane w sądach |
| Pekao | Bank „przygotowany”, terminu nie podał; według prezesa od daty wyroku, ale to nie jest ostateczne stanowisko; korekta 126 mln zł | Częściowo uznaje reklamacje po wezwaniu do zapłaty | Nie uznaje |
| Millennium | Przestał naliczać 29 sierpnia, przeliczył harmonogramy, automatyczny zwrot odsetek za okres 23 kwietnia–28 sierpnia | Brak deklaracji | Nie uznaje |
| BNP Paribas | Korekty umów od 27 sierpnia, nowe harmonogramy wysłane 28 sierpnia, proces sukcesywny | Brak deklaracji | Nie uznaje |
| VeloBank | Brak komunikatu | Częściowo uznaje reklamacje po wezwaniu do zapłaty | Nie uznaje |
| Erste | Zwraca już odsetki od dnia wyroku do dnia całkowitej spłaty; automatyzacja w toku | Wprost: „brak podstaw” do zwrotów za okres sprzed wyroku i w kredytach spłaconych; nie uwzględnia roszczeń nabywców wierzytelności | Nie uznaje |
| ING, Credit Agricole | Przygotowania w toku, bez podanej daty | Brak deklaracji | Brak deklaracji |
Trzy wnioski z tej tabeli. Po pierwsze, żaden bank nie oddaje odsetek sprzed 23 kwietnia z własnej inicjatywy; kto chce je odzyskać, musi złożyć reklamację, a w części banków dopiero wezwanie do zapłaty otwiera rozmowę. Erste jako pierwszy powiedział wprost to, co inne banki robią bez komunikatu.
|
Erste Bank dla Parkietu i Pulsu Biznesu, 18.09.2026
„W odniesieniu do kredytów spłaconych przed datą wyroku oraz odsetek naliczonych przed jego wydaniem prezentujemy stanowisko, zgodnie z którym brak jest podstaw do dokonywania takich zwrotów.”
|
To stanowisko trzeba czytać razem z sekcją o wyroku niżej: podstawa istnieje i jest nią art. 410 Kodeksu cywilnego w związku z wykładnią dyrektywy, która działa od wejścia przepisu w życie. Bank ma prawo tak twierdzić w odpowiedzi na reklamację; sąd oceni, czy ma rację. Po drugie, żaden bank nie uznaje sankcji kredytu darmowego; Alior napisał to wprost, pozostałe robią to samo bez komunikatu. Po trzecie, mechanizmy dotyczą wyłącznie umów aktywnych w dniu wyroku, więc klient, który spłacił kredyt wcześniej, nie jest adresatem żadnego z nich, choć jego roszczenie o zwrot odsetek istnieje na tych samych zasadach.
Przypomnienie: co orzekł Trybunał i dlaczego to nie jest nowe prawo
Trybunał orzekł w C-744/24, że dyrektywa 2008/48 sprzeciwia się naliczaniu odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu: całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu wykluczają się wzajemnie, a oprocentowaniu podlega tylko to, co konsument faktycznie otrzymał. Kredytodawca może rekompensować sobie brak odsetek od kosztów wyższą stopą od kwoty wypłaconej, byle konsument wiedział, za co płaci.
Dla oceny roszczeń istotne jest to, czego wyrok nie zrobił. Nie ustanowił nowej zasady od dnia ogłoszenia; wyłożył dyrektywę obowiązującą w Polsce od 18 grudnia 2011 r. Orzeczenie prejudycjalne wyjaśnia, jak przepis należało rozumieć od chwili wejścia w życie, i sądy stosują tak wyłożony przepis również do stosunków prawnych powstałych wcześniej. Trybunał może ograniczyć skutki wyroku w czasie tylko wyjątkowo i tylko w samym wyroku; w sprawie C-744/24 takiego ograniczenia nie ma. Rozdzielenie kwoty kredytu od kosztów nie było zresztą dla sektora zaskoczeniem: Trybunał odwołał się do własnego orzeczenia z 2016 r. w sprawie Radlinger (C-377/14), w którym stwierdził już wtedy, że całkowita kwota kredytu nie może obejmować składek ani opłat.
Wniosek dla kredytobiorcy jest jeden: odsetki naliczone od kredytowanych kosztów były nienależne od pierwszej raty, nie od 23 kwietnia 2026 r. Umowa zawarta w 2019 r. nie stała się wadliwa w kwietniu 2026 r. Była wadliwa od dnia podpisania, a wyrok to jedynie potwierdził.
Co ogłosił sektor i czego w tym ogłoszeniu brakuje
15 września 2026 r. Związek Banków Polskich opublikował stanowisko w sprawie wyroku. Uznał za zasadne zaprzestanie naliczania odsetek od kredytowanych kosztów w nowych umowach oraz w umowach wykonywanych w dniu wydania wyroku, a także zwrot klientom odsetek pobranych po wyroku. Zastrzegł, że jest to jedynie stanowisko Związku, a szczegóły każdy bank wypracuje samodzielnie.
|
Stanowisko ZBP w sprawie wyroku C-744/24, 15.09.2026
„W odniesieniu do umów aktywnych w dniu 23 kwietnia 2026 r. (dzień wydania wyroku) ZBP uważa, że banki powinny zaniechać pobierania odsetek od części kredytu przeznaczonej na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego oraz dokonać na rzecz klientów zwrotu odsetek, które zostały pobrane po wyroku TSUE.”
|
Stanowisko zawiera też zdanie, które tłumaczy jego konstrukcję: „TSUE nie wskazał, aby taka praktyka prowadziła do zastosowania SKD”. Sektor przyznaje więc, że praktyka była sprzeczna z dyrektywą, i jednocześnie wyznacza zakres naprawy w trzech granicach: tylko umowy aktywne w dniu wyroku, tylko odsetki pobrane po wyroku, tylko odsetki, bez sankcji. Żadna z nich nie wynika z prawa. Roszczenie o zwrot nienależnie pobranych odsetek nie wygasa ze spłatą kredytu; przysługuje na podstawie art. 410 Kodeksu cywilnego i przedawnia się po sześciu latach od każdej zapłaconej raty, z końcem roku kalendarzowego. Data 23 kwietnia nie ma oparcia w wyroku, który skutków w czasie nie ograniczył. A o tym, czy wada umowy prowadzi do sankcji, nie orzeka Trybunał, lecz polski sąd na podstawie polskiej ustawy.
Trzeba uczciwie odnotować, że stanowisko sektora ma uzasadnienie ekonomiczne i nie jest bezprawne. Bank może dobrowolnie zwrócić część roszczenia i zaprzestać naliczania odsetek; nie może natomiast uznać, że w ten sposób rozliczył się w całości. Klient, który otrzyma przelew i nowy harmonogram, dostaje rozliczenie jednego skutku jednej wady za kilka miesięcy. Reszta pozostaje jego roszczeniem.
Dlaczego naruszenia nie da się ograniczyć do zwrotu odsetek
Stanowisko sektora opiera się na założeniu, że wyrok dotyczy wyłącznie technicznego sposobu naliczania odsetek, a skoro odsetki zostaną zwrócone, temat jest zamknięty. To założenie pomija, jak zbudowana jest umowa o kredyt konsumencki i czego wymaga od niej ustawa.
Kwota, od której bank nalicza oprocentowanie, nie jest liczbą wewnętrzną. Wpływa na całkowity koszt kredytu, bo odsetki od kredytowanych kosztów są jego częścią. Wpływa na rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, bo RRSO oblicza się z całkowitego kosztu i z założeń dotyczących tego, od czego liczone są odsetki. Wpływa wreszcie na informacje, które ustawa każe podać konsumentowi w umowie: całkowitą kwotę kredytu, całkowity koszt, RRSO wraz z założeniami do jej obliczenia. Jeżeli podstawa oprocentowania była niezgodna z prawem unijnym, to każda z tych informacji została przedstawiona konsumentowi w sposób, który z tym prawem się nie zgadza. Konsument, który podpisywał umowę na 48 tys. zł z RRSO 20%, nie wiedział, że 8 tys. zł z tej kwoty to koszty, od których odsetki w ogóle nie powinny być naliczane, ani jaka byłaby RRSO, gdyby były naliczane prawidłowo.
Tu leży sedno sporu o sankcję. Art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim nie karze za sam sposób liczenia odsetek; karze za naruszenie obowiązków informacyjnych, w tym za nieprawidłowe podanie całkowitej kwoty kredytu i RRSO. Skoro sposób kalkulacji kosztu przełożył się na treść informacji przekazanych konsumentowi, pytanie brzmi nie „czy Trybunał orzekł o sankcji”, lecz „czy informacje w umowie były prawidłowe”. Na to pytanie odpowiadają polskie sądy, i w ocenie autora odpowiedź nie może brzmieć, że sposób kalkulacji był sprzeczny z prawem, a informacje z niego wynikające były zgodne. Sam sektor przyznaje dziś, że dotychczasowa praktyka wymaga zmiany. Trudno utrzymywać jednocześnie, że praktyka była wadliwa, a umowy, które ją odzwierciedlały, były w porządku.
Wyrok C-744/24 nie powinien więc być czytany w oderwaniu od mechanizmu sankcji. Jeżeli wadliwy sposób kalkulacji kosztu przełożył się na treść informacji przekazanych konsumentowi, konsekwencją jest ocena umowy pod kątem art. 45. Czy w konkretnej umowie prowadzi to do sankcji, zależy od tego, jak sąd oceni wagę naruszenia i jego wpływ na sytuację konsumenta; to nie jest automat. Ale ograniczenie skutków wyroku do zwrotu odsetek, bez badania obowiązków informacyjnych, byłoby uznaniem, że polskie prawo nie przewiduje żadnej sankcji za naruszenie, które prawo unijne właśnie nazwało po imieniu.
|
Masz umowę z kredytowaną prowizją lub składką? Przeanalizujemy ją bezpłatnie
Prześlij umowę wraz z harmonogramem i ewentualnym pismem z banku na pln@adwokatjsosnowski.pl. Policzymy odsetki od kosztów za cały okres i ocenimy, czy umowa kwalifikuje się do sankcji kredytu darmowego. Mniejsze umowy można sprawdzić samodzielnie w SKDomacie, gdzie analiza i gotowa reklamacja z oświadczeniem o sankcji kosztują 1 zł. |
Ile jest warta wada umowy: trzy poziomy roszczenia
Na przykładzie typowego kredytu gotówkowego widać, o jakich kwotach mowa. Klient otrzymał 40 tys. zł, bank doliczył 3,2 tys. zł prowizji i 4,8 tys. zł składki ubezpieczeniowej, umowa opiewa na 48 tys. zł, oprocentowanie wynosi 9% w skali roku, spłata trwa sześć lat.
| Kredyt 40 000 zł + 8 000 zł kredytowanych kosztów, 9%, 72 raty | Kwota |
| Automatyczny zwrot wg ZBP: odsetki od kosztów za maj-wrzesień 2026 | ok. 170 zł |
| Wraz z obniżką raty do końca umowy | ok. 700 zł |
| Odsetki od kosztów za okres sprzed wyroku (bank sam nie zwraca) | ok. 1 700 zł |
| Odsetki od kredytowanych kosztów za cały okres umowy | ok. 2 400 zł |
| Sankcja kredytu darmowego: wszystkie odsetki i prowizja | ok. 17 500 zł |
| Sankcja ze składką ubezpieczeniową (sporne w orzecznictwie) | ok. 22 000 zł |
| Rata po sankcji (40 000 zł / 72) | 556 zł zamiast 865 zł |
Trzy poziomy to trzy różne podstawy prawne. Pierwszy to dobrowolny zwrot według stanowiska sektora. Drugi to zwrot nienależnego świadczenia z art. 410 k.c., za cały okres, także w kredytach spłaconych. Trzeci to sankcja z art. 45 ustawy: po złożeniu pisemnego oświadczenia konsument zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy, zapłacone odsetki i prowizja podlegają zwrotowi, a rata spada do samego kapitału. Stosunek tego, co bank oddaje sam wraz z obniżką raty, do tego, co przewiduje ustawa, wynosi w tej umowie mniej więcej jeden do dwudziestu pięciu; licząc sam przelew, jeden do stu. Wyliczenie własne na uproszczonych założeniach; dokładne kwoty zależą od harmonogramu.
Kredytowanie kosztów a sankcja kredytu darmowego
Związek Banków Polskich ma rację, że Trybunał nie orzekł o sankcji. Orzekł o niej jednak Sąd Najwyższy. W wyroku z 8 lipca 2026 r. (II CSKP 89/26), wydanym na tle kredytu konsolidacyjnego z prowizją doliczoną do kapitału, Sąd Najwyższy przyjął, że stopa oprocentowania może dotyczyć wyłącznie kwoty faktycznie wypłaconej, że poszczególne składniki kosztu kredytu nie mogą być naliczane jeden od drugiego, i że do zastosowania sankcji wystarczy jedno naruszenie, o ile realnie rzutuje na zdolność konsumenta do oceny zakresu zobowiązania. Wyrok ma charakter kasatoryjny i nie wiąże innych sądów, ale jest najszerszą dotąd wypowiedzią Sądu Najwyższego o przesłankach sankcji i wskazuje kierunek.
Naruszenia, które w takiej umowie wchodzą w grę, dotyczą przede wszystkim art. 30 ust. 1 ustawy: podania całkowitej kwoty kredytu z kosztami (pkt 4) oraz RRSO obliczonej na zawyżonej podstawie (pkt 7). Bank, który zwraca klientowi odsetki od prowizji, potwierdza przy tym stan faktyczny, którego konsument nie musi już dowodzić: w umowie były kredytowane koszty, bank naliczał od nich odsetki, a podstawa oprocentowania była wyższa od kwoty wypłaconej. W naszej praktyce umowy z tej grupy rzadko mają tylko tę jedną wadę; zwykle towarzyszą jej nieprecyzyjnie określone warunki zmiany opłat, wadliwe zapisy o odstąpieniu od umowy lub RRSO podana bez założeń przyjętych do jej obliczenia. Zwrot odsetek jest więc sygnałem, by zbadać całą umowę, a nie tylko paragraf o kosztach.
Sankcja nie działa automatycznie i nie każda umowa się do niej kwalifikuje. Trybunał w wyroku z 13 lutego 2025 r. (C-472/23) przypomniał, że sankcja musi być proporcjonalna do naruszenia, a Sąd Najwyższy wymaga, by naruszenie realnie wpływało na sytuację konsumenta. O sankcji w konkretnej umowie rozstrzyga sąd, a banki oświadczeń konsumentów z reguły nie uznają. Rzetelna ocena umowy przed złożeniem oświadczenia jest więc warunkiem, nie formalnością. Jak działa sankcja i jakie naruszenia spotykamy najczęściej, opisujemy w przewodniku po sankcji kredytu darmowego.
Jak dochodzić zwrotu
Pierwszym krokiem jest ustalenie, czy umowa w ogóle zawiera kredytowane koszty. Rozstrzyga o tym porównanie dwóch kwot: tej, która wpłynęła na rachunek w dniu uruchomienia kredytu, i tej, od której bank nalicza odsetki według umowy i harmonogramu. Jeżeli druga jest wyższa o prowizję lub składkę, umowa należy do omawianej grupy. Bank ma obowiązek wydać na wniosek klienta umowę, regulamin, harmonogram i historię spłat; pismo o zwrocie odsetek, jeśli klient je otrzymał, warto zachować jako dowód, od jakiej podstawy odsetki były liczone.
Drugim krokiem jest reklamacja. Zwrot odsetek naliczonych od kredytowanych kosztów za cały okres umowy, także sprzed 23 kwietnia 2026 r. i także w kredytach już spłaconych, jest roszczeniem o zwrot nienależnego świadczenia i nie zależy od tego, czy bank uruchomił jakikolwiek mechanizm. Bank ma trzydzieści dni na odpowiedź; brak odpowiedzi w tym terminie oznacza uznanie reklamacji. Z relacji prasowych i sprawozdań banków wynika, że za okres sprzed wyroku żaden bank nie zwraca odsetek z własnej inicjatywy, a część deklaruje rozpatrywanie takich żądań indywidualnie po otrzymaniu reklamacji. Puls Biznesu opisuje spór, który sektor dopiero zaczyna: banki pytają, czy punktem odniesienia ma być 2011 r., gdy weszła w życie ustawa, czy 2014 r., gdy nowelizacja zmieniła definicję stopy oprocentowania, i przypominają, że dla roszczeń sprzed lipca 2018 r. może obowiązywać dawny, dziesięcioletni termin przedawnienia. Z perspektywy konsumenta to argumenty na korzyść, nie przeciw: dłuższy termin przedawnienia oznacza więcej rat do odzyskania, a spór o datę odniesienia dotyczy prawa krajowego, podczas gdy Trybunał wyłożył dyrektywę, która obowiązuje od 2011 r. niezależnie od polskich nowelizacji. Jak przygotować reklamację i co powinna zawierać, opisaliśmy w tekście o reklamacji do banku za 1 zł.
Trzecim krokiem, po analizie umowy, jest pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji, składane razem z reklamacją. Oświadczenie można złożyć w ciągu roku od wykonania umowy. Banki twierdzą w sądach, że wykonanie umowy to dzień wypłaty kredytu; Rzecznik Finansowy, a w rekomendacji z 2011 r. sam Związek Banków Polskich, przyjmują, że jest to dzień spłaty ostatniej raty. Pytanie o ten termin zadał już Trybunałowi Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim (C-828/25). Do czasu odpowiedzi bezpiecznym założeniem jest rok od ostatniej raty, co oznacza, że osoby, które spłaciły kredyt w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, mają termin, który biegnie i którego bankowe zwroty nie zatrzymują. Odmowa banku otwiera drogę sądową, a jej uzasadnienie bywa w procesie wartościowym materiałem.
Dwie rzeczy wymagają ostrożności. Przyjęcie przelewu od banku nie zamyka roszczeń, ale podpisanie porozumienia lub aneksu ze zrzeczeniem się dalszych roszczeń może to zrobić; dokumenty dołączone do pisma o zwrocie należy przeczytać przed podpisaniem. Podobny skutek ma zawarcie nowej umowy, na przykład konsolidacyjnej, która spłaca dotychczasową: od tej spłaty biegnie roczny termin na sankcję w umowie pierwotnej. Zwrot odsetek nie stanowi przychodu podatkowego; odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzone przez sąd są zwolnione z podatku dochodowego, natomiast umorzenie części długu w ugodzie co do zasady przychód rodzi.
Stanowisko nadzoru i jego granice
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego przekazał prasie, że wyrok C-744/24 dotyczy sposobu konstruowania i prezentowania oferty, a nie naruszenia interesów konsumentów, że praktyka była przez lata akceptowana przez instytucje państwa i że zwiększała dostępność finansowania. Przewodniczący KNF postuluje, by przy wdrażaniu nowej dyrektywy o kredycie konsumenckim rozważyć rezygnację z sankcji z uwagi na trudność uczynienia jej proporcjonalną.
Te argumenty są uczciwe i część z nich jest trafna: sankcja nie jest automatyczna, a nadzór rzeczywiście praktyki nie kwestionował. Nie zmieniają one jednak dwóch rzeczy. Naliczanie odsetek od kwoty, której konsument nie otrzymał, jest błędem co do kwoty definiującej cały kredyt, a nie kwestią terminologii, i w przykładowej umowie kosztowało klienta ok. 2,4 tys. zł. Akceptacja nadzoru nie zmienia zaś treści dyrektywy; może być argumentem dla ustawodawcy piszącego nową ustawę, nie przeciwko roszczeniu z umowy zawartej pod rządami obecnej. Prace nad nową ustawą o kredycie konsumenckim rozpoczęły się na nowo w maju 2026 r. i, jak przyznają sami bankowcy, będą dotyczyć umów przyszłych. Roczny termin z art. 45 ust. 5 biegnie niezależnie od nich.
Analitycy giełdowi cytowani przez Parkiet dodają argument ekonomiczny: banki wygrywają dziś ok. 80% spraw o sankcję, a odsetki od prowizji w przeciętnej umowie to 500-600 zł, mniej niż koszty prawników, więc dochodzenie ich w sądzie może się nie opłacać. Oba spostrzeżenia są trafne i oba prowadzą do wniosku innego niż bezczynność. Odsetek od kosztów nie dochodzi się w sądzie, tylko reklamacją, która nic nie kosztuje; a statystyka 80% obejmuje pozwy z ogólnikowymi zarzutami sprzed wyroku, nie umowy z kredytowaną prowizją ocenianej po II CSKP 89/26. Ten sam analityk przyznaje zresztą, że skoro w świetle wyroku dochodziło do naruszeń prawa i banki muszą zwracać część kwot, kolejni kredytobiorcy mogą sięgnąć po sankcję. Parkiet podaje, że osiem dużych banków miało na koniec czerwca 25,2 tys. spraw o sankcję, o 51,4% więcej niż rok wcześniej; najwięcej PKO BP (7 666), Alior (5 275) i Erste (3 774).
Rzecznik Praw Obywatelskich w wystąpieniu do Komisji Etyki Bankowej ZBP z 28 sierpnia 2026 r. wymienił sankcję kredytu darmowego wśród dominujących kategorii skarg klientów banków i zwrócił się o rekomendacje, które skłoniłyby sektor do odejścia od konfrontacji procesowej na rzecz lojalnego dialogu z konsumentami. Zwrot odsetek za kilka miesięcy, bez informacji o pozostałej części roszczenia, trudno uznać za odpowiedź na ten apel. Kredytobiorca, który chce wiedzieć, ile jest warta jego umowa, musi to policzyć sam albo z pomocą pełnomocnika; bank tej informacji nie przekaże.
Pytania i odpowiedzi
Czy odsetki od kredytowanych kosztów były nienależne tylko od 23 kwietnia 2026 r.?
Nie. Wyrok prejudycjalny wykłada dyrektywę tak, jak należało ją rozumieć od wejścia w życie, a Trybunał nie ograniczył jego skutków w czasie. Odsetki były nienależne od pierwszej raty; data 23 kwietnia to granica przyjęta przez sektor, nie przez prawo.
Czy zwrot odsetek zamyka sprawę sankcji kredytu darmowego?
Nie. Sposób naliczania odsetek wpływa na całkowity koszt kredytu, RRSO i informacje podane w umowie, a to obowiązki informacyjne objęte art. 45 ustawy. Czy w konkretnej umowie doszło do sankcji, ocenia sąd; zwrot odsetek tej oceny nie zastępuje.
Spłaciłem kredyt. Czy mogę żądać zwrotu?
Tak, odsetek od kredytowanych kosztów za cały okres, na podstawie art. 410 k.c., z sześcioletnim przedawnieniem od każdej raty. Sankcja przysługuje do roku od wykonania umowy; bezpiecznie liczyć od ostatniej raty.
Ile mogę odzyskać przy kredycie 40 tys. zł?
W przykładzie z tekstu: bank zwraca automatycznie ok. 170 zł, odsetki od kosztów za cały okres to ok. 2,4 tys. zł, a sankcja ok. 17,5-22 tys. zł. Kwoty zależą od umowy.
Czy przyjęcie zwrotu od banku mi szkodzi?
Sam przelew nie. Szkodzi podpisanie dokumentu ze zrzeczeniem się roszczeń albo zawarcie nowej umowy konsolidacyjnej, która spłaci starą i uruchomi roczny termin na sankcję.
|
Bank oddał część. Sprawdź, ile jest warta całość
Kancelaria Adwokacka Jacek Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni bezpłatnie analizuje umowy kredytów gotówkowych, ratalnych i konsolidacyjnych pod kątem odsetek od kredytowanych kosztów i sankcji kredytu darmowego. Wyślij umowę z harmonogramem na pln@adwokatjsosnowski.pl. Mniejsze umowy sprawdzisz sam w SKDomacie, z reklamacją za 1 zł. |
|
Źródła i zastrzeżenia · stan na 18 września 2026 r.
TSUE C-744/24, C-377/14, C-472/23; SN II CSKP 89/26; sprawa C-828/25; stanowisko ZBP z 15.09.2026 (zbp.pl); wystąpienie Zastępcy RPO z 28.08.2026; stanowiska UKNF, RF, banków i dane ZBP za prasą (XYZ, Business Insider Polska, money.pl, Parkiet i Puls Biznesu z 18.09.2026) oraz sprawozdaniami banków za I półrocze 2026. Przykład liczbowy to wyliczenie własne na uproszczonych założeniach; zakres sankcji wobec składki ubezpieczeniowej jest w orzecznictwie sporny. O sankcji rozstrzyga sąd w każdej sprawie odrębnie; wcześniejsze orzeczenia nie przesądzają kolejnych. Proces wiąże się z kosztami. Uprawnienie z art. 45 ust. 5 u.k.k. wygasa rok po wykonaniu umowy; instytucja obejmuje kredyty konsumenckie do 255 550 zł. Materiał informacyjny, nie stanowi porady prawnej. |
Publikacja opisuje konkretną sprawę lub zagadnienie. Wynik postępowania zależy od umowy, dowodów i okoliczności sprawy. Data publikacji widoczna jest nad artykułem; materiał historyczny może wymagać sprawdzenia aktualnego stanu prawnego.
Od lektury do oceny Twojej umowy
Masz podobną sprawę z bankiem?
Prześlij umowę kredytu i aneksy. Omówimy możliwe rozwiązania, koszty oraz ryzyka, zanim zdecydujesz o dalszym działaniu.
- Prześlij dokumenty przez formularz.
- Omów z nami swoją sytuację.
- Zdecyduj, czy chcesz rozpocząć współpracę.
Wstępna analiza umowy jest bezpłatna i niezobowiązująca. Decyzję o dalszym działaniu podejmujesz po omówieniu swojej sprawy.



