Ugody banków a ustawa frankowa. Co zmienia się przed sądem, w sądzie i przy kredytach w euro po wejściu w życie ustawy.

W całej ustawie frankowej nie ma ani jednego przepisu o ugodach. A mimo to zmienia ona rachunek, który banki robią przed każdą propozycją — i robi to skuteczniej niż niejeden program ugodowy. Powód jest prosty: odebrała bankom to, co przez lata dawało im przewagę przy stole negocjacyjnym.

Poniżej rozkładamy to na trzy etapy, bo na każdym zmiana wygląda inaczej: przed pozwem, w trakcie procesu i w sprawach o kredyty w euro oraz dolarach, których ustawa formalnie nie dotyczy. Na końcu dwa zegary, które tykają do końca roku i o których warto wiedzieć, zanim cokolwiek się podpisze.

Spis treści

Dlaczego ustawa wpływa na ugody, skoro o nich milczy
Etap przedsądowy: co się zmienia
W trakcie procesu: tu zmiana jest największa
Czy warunki ugody można negocjować?
Zwrot połowy opłaty — ustawodawca dopłaca do ugody
Zegar podatkowy: koniec 2026 roku
Kredyty w euro i dolarach — czy coś się zmienia
Nie tylko kredytobiorca. Kto jeszcze może negocjować
Jak czytać propozycję ugody
Co dzieje się po podpisaniu — i co zabezpieczyć w treści
Jak wygląda dobra ugoda w drugiej połowie 2026 roku
Kiedy ugoda naprawdę ma sens
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego ustawa wpływa na ugody, skoro o nich milczy

Żeby to zrozumieć, trzeba spojrzeć na ugodę jak na transakcję, a nie jak na gest dobrej woli. Bank proponuje porozumienie wtedy, gdy jest ono tańsze od przegranej sprawy. Cała sztuka polega na tym, jak liczy się ten koszt.

Element rachunku banku Do 6 sierpnia 2026 Po 7 sierpnia 2026
Wpływy z rat w czasie procesu Płyną dalej, chyba że sąd udzielił zabezpieczenia Ustają z chwilą doręczenia pozwu
Wartość zwłoki Dodatnia — każdy rok procesu przynosił wpływy Ujemna — biegną odsetki ustawowe za opóźnienie
Sens apelacji Kupowała kilka lat wpływów Kupuje wyłącznie kolejne odsetki po swojej stronie
Pozycja negocjacyjna banku Mocna: „proces potrwa lata, a raty i tak płacisz” Ten argument zniknął

Zdanie z ostatniego wiersza padało w niemal każdej rozmowie ugodowej ostatnich lat i było skuteczne, bo prawdziwe. Od 7 sierpnia przestało być prawdziwe. Kredytobiorca, który złożył pozew, nie płaci rat — a bank, który zwleka, nie zyskuje na czasie, tylko traci.

W ocenie autora to zmiana ważniejsza dla rynku ugód niż jakikolwiek program mediacyjny. Ustawa nie kazała bankom niczego proponować. Sprawiła, że przestało im się opłacać nie proponować.

Etap przedsądowy: co się zmienia

Tu odpowiedź jest najbardziej niewygodna dla kredytobiorców, więc powiedzmy ją wprost: na etapie przed pozwem zmienia się najmniej.

Praktycy prowadzący te sprawy zgodnie wskazują, że oferty przedsądowe pozostają wyraźnie słabsze od tych składanych w toku procesu. Powód jest ten sam co wcześniej: dopóki nie ma pozwu, bank nie ponosi żadnego kosztu zwłoki. Nic go nie goni.

Osobna sytuacja dotyczy kredytobiorców Getin Noble Banku — program ugodowy prowadzony w ramach postępowania upadłościowego wygasł z końcem czerwca 2026 roku. Sprawy powiązane z upadłością pozostają zresztą poza mechanizmem ustawy i wymagają odrębnej strategii.

Zmienia się natomiast coś innego — bodziec, żeby ubiec kredytobiorcę. Skoro doręczenie pozwu odcina wpływy z rat i uruchamia odsetki, bank ma dziś powód, by zaproponować rozsądne warunki zanim sprawa trafi do sądu. Czy z tego skorzysta, pokażą najbliższe miesiące.

Praktyczny wniosek. Jeżeli dostałeś propozycję przed złożeniem pozwu, prawie na pewno nie jest to najlepsza oferta, jaką ten bank jest w stanie złożyć. Nie znaczy to, że trzeba ją odrzucić — znaczy, że warto ją porównać z tym, co dałby wyrok, zanim się cokolwiek podpisze.

Masz na biurku propozycję ugody?

Zestawimy ją z wynikiem, jaki dałby wyrok w Twojej sprawie — z wyliczeniem różnicy w złotówkach i wskazaniem zapisów wartych renegocjacji. Zleć bezpłatną analizę ugody z bankiem. Jeżeli warunki okażą się dobre, powiemy to wprost.

W trakcie procesu: tu zmiana jest największa

Odwrotnie niż przed sądem. Po doręczeniu pozwu pozycja stron odwraca się o sto osiemdziesiąt stopni.

Bank przestaje otrzymywać raty, od jego zobowiązania biegną odsetki ustawowe za opóźnienie, a każdy kolejny miesiąc powiększa kwotę, którą będzie musiał zwrócić. Zwłoka przestała być jego narzędziem. Do tego dochodzą koszty zastępstwa procesowego i rezerwy obciążające wynik finansowy.

Do tego doszło rozstrzygnięcie, które wzmocniło stronę konsumencką jeszcze przed wejściem ustawy: wyrok TSUE z 11 czerwca 2026 roku w sprawie C-903/24, doprecyzowujący zasady naliczania odsetek. Im dłużej trwa spór, tym więcej bank ma do oddania.

Efekt widać już w praktyce, i to sprzed wejścia ustawy w życie: banki pod presją przegrywanych spraw proponują na etapie sądowym warunki zbliżone do skutków unieważnienia umowy. Wszczęcie procesu nie zamyka więc drogi do porozumienia — przeciwnie, znacząco wzmacnia pozycję negocjacyjną kredytobiorcy.

Strategia, która wynika z tego wprost

Dla części kredytobiorców najlepszym rozwiązaniem jest złożenie pozwu i dopiero potem negocjowanie. Pozew pełni wtedy podwójną funkcję: dochodzi roszczenia i jednocześnie otwiera realne rozmowy. Po wejściu ustawy dochodzi trzecia — wstrzymuje raty na cały czas negocjacji. Wcześniej negocjowanie w toku procesu kosztowało kredytobiorcę kolejne raty. Dziś nie kosztuje nic.

Czy warunki ugody można negocjować?

Można — i to jest chyba najbardziej niedoceniana rzecz w całym temacie. Ugoda to projekt przygotowany przez bank, a nie cennik. Praktycy prowadzący te sprawy zgodnie mówią, że pierwsza propozycja niemal nigdy nie jest najlepszą, jaką dana instytucja jest w stanie złożyć.

Standardowym elementem rozmowy bywa presja czasu: oferta jest ważna do końca miesiąca. Z relacji kredytobiorców wynika, że zwykle jest to zagrywka negocjacyjna — bank wraca do tematu, bo zależy mu na porozumieniu co najmniej tak samo jak Tobie.

Po 7 sierpnia ta presja ma jeszcze słabsze podstawy

Skoro po doręczeniu pozwu bank przestaje otrzymywać raty, a od jego zobowiązania biegną odsetki, to on jest stroną, której zależy na czasie. Argument „proszę szybko zdecydować” brzmi dziś zupełnie inaczej niż rok temu.

Poproś o projekt na piśmie — masz do tego prawo i bez pełnej treści nie ma czego oceniać;
Zadaj pytania mailem, nie przez telefon. Odpowiedź na papierze wiąże bank inaczej niż rozmowa z doradcą;
Nie decyduj przy pierwszym kontakcie. Prośba o czas na analizę jest standardem, nie fanaberią;
Sprawdź, czy w treści nie ma zapisu, że uznajesz umowę za ważną — to sformułowanie potrafi mieć skutki podatkowe;
Negocjuj konkretne pozycje: rozliczenie nadpłat, kurs przeliczenia, okres stałego oprocentowania, kwotę umorzenia.

Zwrot połowy opłaty — ustawodawca dopłaca do ugody

To jedyny fragment ustawy, który dotyka ugód bezpośrednio, choć nie wymienia ich z nazwy.

Przy cofnięciu w terminie pozwu, apelacji albo skargi kasacyjnej wraca połowa wniesionej opłaty sądowej. Mechanizm działa w obie strony — korzysta z niego kredytobiorca cofający pozew po zawarciu porozumienia, ale też bank cofający własną apelację czy skargę kasacyjną.

W ocenie autora to przepis pomyślany jako zachęta do wygaszania spraw, które nie mają już sensu procesowego. Żeby zobaczyć, jak mocna to zachęta, trzeba spojrzeć na kwoty — bo przy apelacji bank i konsument płacą według zupełnie różnych reguł.

Apelacja banku kosztuje 5 proc. wartości sporu. Połowa wraca przy cofnięciu

Konsument wnoszący apelację płaci maksymalnie 1 000 zł — chroni go limit przewidziany dla spraw o czynności bankowe. Bank tego limitu nie ma i płaci 5 proc. wartości przedmiotu zaskarżenia. Przy typowej sprawie frankowej to kwoty rzędu kilkunastu–kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Wartość sporu Opłata banku od apelacji Wraca przy cofnięciu
250 000 zł 12 500 zł 6 250 zł
400 000 zł 20 000 zł 10 000 zł
600 000 zł 30 000 zł 15 000 zł
900 000 zł 45 000 zł 22 500 zł

Uwaga na częste nieporozumienie: wraca połowa opłaty, a nie całe 5 proc. Przy sporze o 400 tysięcy bank wpłacił 20 tysięcy, odzyskuje 10 tysięcy, a 10 tysięcy traci bezpowrotnie.

Dla banku, który przegrał pierwszą instancję i wie, że apelacja niczego nie zmieni, rachunek robi się prosty. Kontynuowanie sporu nie przynosi już wpływów z rat, bo te ustały przy doręczeniu pozwu. Odsetki ustawowe biegną dalej — przy roszczeniu 400 tysięcy to około 37 tysięcy złotych rocznie. A cofnięcie apelacji dokłada do tego zwrot kilkunastu tysięcy z wpłaconej opłaty.

I tu pojawia się element negocjacyjny, o którym mało kto myśli. Ten zwrot to realna gotówka, którą bank dostaje przy okazji zawarcia ugody — pieniądze, których nie zobaczy, jeśli będzie brnął w apelację do końca. W ocenie autora jest to argument, który warto mieć w ręku przy rozmowie: porozumienie kończące sprawę w drugiej instancji poprawia rachunek banku o kwotę, która nie wynika z samej ugody. Skoro bank przy okazji odzyskuje część opłaty, ma z czego ustąpić w innym miejscu.

Dla kredytobiorcy oznacza to realną szansę na zakończenie sprawy w jednej instancji — bez czekania kolejnych dwóch czy trzech lat na rozpoznanie apelacji.

Warto przy okazji rozróżnić dwie formy porozumienia, bo mylą się nawet w rozmowach z doradcami. Ugodę pozasądową można zawrzeć na każdym etapie sporu, także zanim powstanie jakakolwiek sprawa. Ugoda sądowa jest możliwa wyłącznie w toku procesu i zatwierdza ją sąd. Obie prowadzą do zakończenia postępowania — ale to od formy i momentu zależy, czy w grę wchodzi zwrot części opłaty.

O czym warto pamiętać przy negocjacjach. Zwrot przysługuje przy cofnięciu w terminie — a to znaczy, że moment zawarcia ugody ma znaczenie także dla rachunku kosztów. Jeżeli rozmawiacie z bankiem w toku sprawy, warto ustalić z pełnomocnikiem, do kiedy ten mechanizm w Waszym postępowaniu działa. W komentarzach branżowych mówi się o oknie rzędu pół roku od wejścia ustawy w życie, w którym bankom najbardziej opłaca się wycofywać apelacje złożone w sprawach o nieważność. Ramy czasowe trzeba potwierdzić w tekście ustawy — ale sam kierunek warto mieć na uwadze, planując rozmowy jesienią.

Zegar podatkowy: koniec 2026 roku

Ten wątek bywa pomijany w rozmowach o ugodach, a potrafi zmienić wynik rachunku o kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Ugoda najczęściej obejmuje umorzenie części zadłużenia. Umorzony dług jest co do zasady przychodem po stronie kredytobiorcy — a więc podlega opodatkowaniu. Obecnie chroni przed tym zaniechanie poboru podatku, które obowiązuje do 31 grudnia 2026 roku i jest obwarowane kilkoma warunkami dotyczącymi celu kredytu oraz liczby inwestycji.

Dwa zegary tykają jednocześnie

Jesień 2026 roku to zbieg dwóch terminów: zachęty ustawowej do wygaszania sporów oraz końca zaniechania poboru podatku od umorzonych kwot. Bankom zależy na domykaniu spraw, a kredytobiorcom na tym, żeby ewentualne umorzenie zmieściło się w bieżącym roku podatkowym. W ocenie autora jest to układ, który może przynieść najlepsze warunki ugodowe od lat — ale tylko dla tych, którzy znają ten kalendarz.

Ważne zastrzeżenie: zaniechanie nie działa automatycznie w każdej sytuacji. Zależy między innymi od tego, na jaki cel przeznaczono kredyt i czy kredytobiorca nie korzystał wcześniej z analogicznej ulgi przy innej inwestycji. Przed podpisaniem ugody z umorzeniem warto tę kwestię zweryfikować — w razie wątpliwości występując o indywidualną interpretację podatkową.

Jest przy tym proste pytanie, które warto zadać bankowi przed podpisaniem, najlepiej mailem: czy z tytułu tej ugody planuje wystawić PIT-11 i jak kwalifikuje przekazywane kwoty. Odpowiedź na piśmie jest wartościowa z dwóch powodów. Po pierwsze, od razu wiadomo, czy w lutym przyjdzie informacja do rozliczenia. Po drugie, stanowisko banku bywa różne przy umorzeniu salda, a różne przy jednorazowej wypłacie „za zawarcie ugody” — a to dwie odmienne sytuacje podatkowe.

Kredyty w euro i dolarach — czy coś się zmienia

Formalnie nie. Ustawa dotyczy wyłącznie franka, więc przy kredytach w euro, dolarze czy jenie raty nie ustają z mocy prawa — trzeba o to wystąpić wnioskiem o zabezpieczenie.

Rynek ugód w tych sprawach wygląda zresztą zupełnie inaczej niż frankowy i warto to sobie uświadomić przed jakimikolwiek oczekiwaniami.

Aspekt Kredyty CHF Kredyty EUR / USD
Programy ugodowe Systemowe, oparte na rekomendacjach KNF, oferowane masowo Brak presji systemowej. Propozycje pojawiają się rzadko i indywidualnie
Moment pojawienia się oferty Często bez żadnego pozwu Zwykle dopiero po wniesieniu pozwu
Wstrzymanie rat na czas negocjacji Z mocy prawa po doręczeniu pozwu Przez postanowienie sądu o zabezpieczeniu
Zwrot połowy opłaty przy cofnięciu Tak Nie wynika z tej ustawy
Zaniechanie podatku do 31.12.2026 Nie zależy od waluty kredytu — dotyczy umorzeń przy spełnieniu warunków rozporządzenia

Ostatni wiersz to jedyna rzecz z tego artykułu, która działa dla obu grup identycznie. Zegar podatkowy tyka tak samo w euro, jak we frankach.

Pośrednio zmienia się natomiast otoczenie. Skoro banki dostają bodziec, by szybciej zamykać sprawy frankowe, zwalniają się zasoby ich departamentów prawnych i maleje obłożenie wydziałów, w których toczą się także sprawy walutowe. W ocenie autora może to z czasem przełożyć się na większą skłonność do rozmów również w sprawach eurowych — choć dziś jest to prognoza, a nie obserwacja.

Nie tylko kredytobiorca. Kto jeszcze może negocjować

To wątek, który umyka w niemal wszystkich omówieniach, a dotyczy sporej grupy ludzi. Zakres podmiotowy ustawy jest szerszy niż potoczne rozumienie słowa „frankowicz”.

Kto Dlaczego to ma znaczenie przy ugodzie
Spadkobierca kredytobiorcy Odziedziczyłeś kredyt razem z mieszkaniem? Wchodzisz w sytuację prawną zmarłego — łącznie z roszczeniami wobec banku
Osoba, która przystąpiła do długu Częste przy rozwodach i podziałach majątku, gdy jedna strona przejmuje zobowiązanie
Poręczyciel spłaty kredytu Zwykle rodzic albo rodzeństwo, które podpisało się „na wszelki wypadek” kilkanaście lat temu
Właściciel nieruchomości obciążonej hipoteką Odpowiadasz rzeczowo za cudzy kredyt — a więc masz interes w tym, jak zakończy się spór

Dla spraw spadkowych, w których pierwotny kredytobiorca już nie żyje, to realne uproszczenie — dotąd bywały proceduralnie najtrudniejsze. Jeżeli jesteś w jednej z tych czterech sytuacji, propozycja ugodowa może dotyczyć także Ciebie, a dokument warto przeczytać pod kątem tego, kogo dokładnie zwalnia z odpowiedzialności.

Jak czytać propozycję ugody

Typowa ugoda opiera się na rozwiązaniu rekomendowanym przez KNF: kredyt przelicza się tak, jakby od początku był złotowy, a oprocentowanie opiera na wskaźniku zmiennym. Diabeł siedzi jednak w szczegółach, których w podsumowaniu oferty zwykle nie widać.

Czy bank rozlicza nadpłaty? Wiele propozycji obniża saldo, ale nie zwraca tego, co wpłaciłeś ponad kapitał;
Jakie oprocentowanie po przewalutowaniu? Wskaźnik zmienny oznacza, że niższa rata dziś nie przesądza o koszcie w perspektywie lat;
Czy w treści jest zrzeczenie się roszczeń? Niemal zawsze jest — i obejmuje także roszczenia, o których dziś nie wiesz;
Co z odsetkami ustawowymi? Przy wyroku bywają istotną częścią rozliczenia. Ugoda zwykle je wyklucza;
Jak wygląda kwestia podatku od umorzonej części i czy transakcja zmieści się w bieżącym roku;
Czy bank zobowiązuje się wydać list mazalny i zaktualizować dane w BIK? Brak tych zapisów to najczęstszy kosztowny błąd;
Czy to pierwsza oferta? W tej grze pierwsza propozycja rzadko bywa ostatnią.

Co dzieje się po podpisaniu — i co trzeba zabezpieczyć w treści

Tu popełnia się najkosztowniejsze błędy, bo uwaga skupia się na kwocie, a nie na tym, do czego bank się w dokumencie zobowiązuje po jego podpisaniu.

Sama ugoda zamyka spór, ale zostawia dwie sprawy formalne. Jeżeli nie ma ich w treści, załatwiasz je sam — albo nie załatwiasz wcale.

Sprawa Czego szukać w ugodzie Co, jeśli tego nie ma
Hipoteka Zobowiązanie banku do wydania listu mazalnego, najlepiej z terminem Zostajesz z wpisem w księdze wieczystej i czekasz na dobrą wolę banku
Wpis w BIK Zobowiązanie do aktualizacji danych i wykreślenia zobowiązania Nadal figurujesz jako osoba z kredytem, co utrudnia kolejny kredyt czy leasing

Drugi wiersz bywa najbardziej dotkliwy i najrzadziej zauważany. Podpisujesz ugodę, kredyt formalnie znika, ale w rejestrze wciąż widnieje zobowiązanie — i dowiadujesz się o tym dopiero przy wniosku o nowy kredyt, pół roku później.

Warto przy okazji zadbać o rzecz pokrewną: jeśli w przeszłości zdarzyły Ci się opóźnienia w spłacie — a przy skokach kursu zdarzały się wielu osobom — te informacje również powinny zostać z bazy usunięte.

Jak wykreślić hipotekę, gdy już masz list mazalny

① wypełnij formularz KW-WPIS;
② dołącz list mazalny albo prawomocny wyrok stwierdzający nieważność umowy;
③ dołącz dowód opłaty — 100 zł za wykreślenie jednej hipoteki;
④ złóż komplet w sądzie wieczystoksięgowym właściwym dla położenia nieruchomości.

Jeżeli bank zwleka z wydaniem listu mazalnego po wyroku, podstawą wniosku może być sam prawomocny wyrok stwierdzający nieważność umowy. Przy ugodzie takiego dokumentu nie ma — dlatego zobowiązanie banku musi znaleźć się w jej treści.

Jak wygląda dobra ugoda w drugiej połowie 2026 roku

Skoro pozycja negocjacyjna banków osłabła, warto wiedzieć, gdzie dziś przebiega poprzeczka. Poniżej benchmark, do którego można przymierzyć konkretną propozycję.

Element Do czego dążyć
Podstawa porozumienia Bank akceptuje nieważność umowy, a nie „przelicza ją na złote”
Rozliczenie Zwrot świadczenia nienależnego, czyli wszystkiego ponad wypłacony kapitał
Hipoteka List mazalny wydany przez bank, umożliwiający wykreślenie wpisu z księgi wieczystej
Zrzeczenie się roszczeń Punkt do negocjacji, nie do przyjęcia bez zastanowienia
Odsetki ustawowe za opóźnienie Dotąd banki żądały rezygnacji z nich niemal automatycznie. Dziś to żądanie stoi na słabszym gruncie i należy to mocno negocjować. 

Ostatni wiersz bywa najbardziej kosztowny, a najrzadziej negocjowany. Przy dłuższym postępowaniu odsetki ustawowe potrafią stanowić istotną część całego rozliczenia — i to właśnie ich bank najchętniej pozbywa się w treści ugody. Sprawdź, czy propozycja nie wycina ich jednym zdaniem gdzieś w paragrafie o wzajemnym zrzeczeniu.

W ocenie autora tu najbardziej widać zmianę układu sił. Bank, który nie dostaje rat i patrzy na rosnące odsetki, ma słabszą pozycję, by domagać się rezygnacji akurat z odsetek.

Kiedy ugoda naprawdę ma sens

Mimo wszystkiego powyższego bywają sytuacje, w których porozumienie jest rozsądniejsze od wyroku. Pewność dziś potrafi przeważyć nad wyższą kwotą za trzy lata — i nie ma w tym nic złego, o ile decyzja zapada świadomie.

Sytuacja Dlaczego ugoda bywa lepsza
Planujesz sprzedaż nieruchomości Hipoteka blokuje transakcję, a ugoda pozwala uporządkować sytuację szybciej niż wyrok
Zostało niewiele do spłaty Różnica między ugodą a wyrokiem bywa wtedy nieproporcjonalna do czasu i stresu
Warunki zbliżone do skutków unieważnienia Zdarza się w toku procesu. Wtedy spór o resztę bywa nieopłacalny
Sytuacja osobista wymaga zamknięcia sprawy Podział majątku, choroba, planowanie finansowe na kilka lat naprzód

W każdym z tych przypadków zasada pozostaje ta sama: porównaj konkretne liczby, a nie wrażenia. Ugoda ma charakter definitywny — po podpisaniu nie wraca się do sądu nawet wtedy, gdy pojawi się korzystniejsze orzecznictwo.

Pierwsza oferta rzadko bywa ostatnią

Zestawimy propozycję banku z wynikiem, jaki dałby wyrok w Twojej sprawie — z wyliczeniem różnicy, oceną skutków podatkowych i wskazaniem zapisów wartych renegocjacji. Analiza nic nie kosztuje, a jeśli warunki są dobre, usłyszysz to równie wyraźnie.

Analiza ugody z bankiem »
Analiza umowy kredytu »

tel. (22) 295 12 94  |  662 739 378  |  kredytywefrankach@adwokatjsosnowski.pl

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy ustawa frankowa zmienia zasady zawierania ugód?

Nie wprost — ustawa nie reguluje ugód. Zmienia natomiast rachunek ekonomiczny po stronie banku, ponieważ po doręczeniu pozwu ustają wpływy z rat, a od zobowiązania biegną odsetki ustawowe za opóźnienie. Zwłoka przestaje więc bankowi się opłacać.

Czy po ustawie banki proponują lepsze ugody?

Na etapie sądowym warunki bywają zbliżone do skutków unieważnienia umowy. Oferty przedsądowe pozostają jednak zwykle wyraźnie słabsze, bo dopóki nie ma pozwu, bank nie ponosi kosztu zwłoki. Każdą propozycję trzeba oceniać indywidualnie.

Czy po złożeniu pozwu mogę jeszcze zawrzeć ugodę?

Tak, i często właśnie wtedy pojawiają się najlepsze propozycje. Pozew nie zamyka drogi do porozumienia, lecz wzmacnia pozycję negocjacyjną. Po wejściu ustawy negocjowanie w toku procesu nie kosztuje już kolejnych rat, bo te są wstrzymane.

Czy przy ugodzie odzyskam połowę opłaty sądowej?

Ustawa przewiduje zwrot połowy wniesionej opłaty przy cofnięciu w terminie pozwu, apelacji albo skargi kasacyjnej. Kluczowe jest zachowanie terminu, dlatego moment zawarcia porozumienia warto ustalić z pełnomocnikiem prowadzącym sprawę.

Ile kosztuje bank apelacja w sprawie frankowej?

Bank nie korzysta z limitu 1 000 zł, który chroni konsumenta w sprawach o czynności bankowe — płaci 5 proc. wartości przedmiotu zaskarżenia. Przy sporze o 400 tysięcy złotych to 20 tysięcy. Przy cofnięciu apelacji w terminie odzyskuje połowę tej kwoty, czyli 10 tysięcy, a drugie 10 tysięcy traci bezpowrotnie.

Czy od umorzonej części kredytu zapłacę podatek?

Umorzenie długu jest co do zasady przychodem, ale obowiązuje zaniechanie poboru podatku do 31 grudnia 2026 r., obwarowane warunkami dotyczącymi między innymi celu kredytu i liczby inwestycji. Sytuację warto zweryfikować przed podpisaniem ugody, w razie wątpliwości występując o indywidualną interpretację podatkową.

Czy ustawa zmienia coś przy ugodach dla kredytów w euro?

Formalnie nie, bo ustawa dotyczy wyłącznie franka. Przy kredytach w euro i dolarach raty wstrzymuje dopiero postanowienie sądu o zabezpieczeniu, a propozycje ugodowe pojawiają się zwykle dopiero po wniesieniu pozwu. Zaniechanie poboru podatku od umorzeń działa natomiast niezależnie od waluty.

Czy warunki ugody da się negocjować?

Tak. Ugoda to projekt przygotowany przez bank, a nie oferta bez alternatywy. Pierwsza propozycja rzadko bywa najlepszą. Poproś o projekt na piśmie, zadawaj pytania mailem i nie decyduj przy pierwszym kontakcie — presja czasu ze strony doradcy zwykle nie ma pokrycia, zwłaszcza po wejściu ustawy, gdy to bank traci na zwłoce.

Czy bank wystawi PIT-11 po zawarciu ugody?

Zależy od konstrukcji porozumienia i stanowiska banku. Warto zapytać o to pisemnie przed podpisaniem — inaczej bywa kwalifikowane umorzenie salda, a inaczej jednorazowa wypłata z tytułu zawarcia ugody. Do 31 grudnia 2026 r. obowiązuje zaniechanie poboru podatku od umorzonych wierzytelności, ale przy spełnieniu określonych warunków.

Czym różni się ugoda sądowa od pozasądowej?

Ugodę pozasądową można zawrzeć na każdym etapie sporu, także zanim powstanie sprawa w sądzie. Ugoda sądowa jest możliwa wyłącznie w toku procesu i podlega zatwierdzeniu przez sąd. Obie prowadzą do zakończenia postępowania, ale od formy i momentu zależy między innymi to, czy w grę wchodzi zwrot części opłaty sądowej.

Czy po ugodzie wpis o kredycie zniknie z BIK?

Nie dzieje się to samo. Bank powinien zaktualizować dane i wykreślić zobowiązanie, ale tylko wtedy, gdy zobowiązał się do tego w treści ugody. Brak takiego zapisu to jeden z najczęstszych i najbardziej kosztownych błędów — o problemie dowiadujesz się zwykle dopiero przy wniosku o kolejny kredyt.

Kto wykreśla hipotekę po zawarciu ugody?

Bank wydaje list mazalny, czyli zgodę na wykreślenie, a wniosek składa się w sądzie wieczystoksięgowym na formularzu KW-WPIS. Opłata za wykreślenie jednej hipoteki wynosi 100 zł. Po prawomocnym wyroku podstawą może być samo orzeczenie, ale przy ugodzie takiego dokumentu nie ma — dlatego zobowiązanie banku musi być zapisane w porozumieniu.

Czy ugodę można później podważyć?

Ugoda ma charakter definitywny i zwykle zawiera zrzeczenie się dalszych roszczeń, także tych nieznanych w chwili podpisania. Podważenie jej jest trudne i zależy od konkretnych okoliczności oraz treści dokumentu, dlatego decyzję warto podejmować po analizie, a nie po lekturze samego podsumowania oferty.

Stan prawny na 8 sierpnia 2026 r.

Podstawa: ustawa z 29 maja 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 985), obowiązująca od 7 sierpnia 2026 r.; nie zawiera przepisów regulujących ugody — opisany wpływ ma charakter pośredni i wynika ze zmiany rachunku ekonomicznego stron. Zasady zwrotu połowy opłaty i terminy jej dotyczące należy zweryfikować w tekście aktu.
Podatek: zaniechanie poboru podatku od umorzonych wierzytelności obowiązuje do 31 grudnia 2026 r. i jest obwarowane warunkami dotyczącymi m.in. celu kredytu oraz liczby inwestycji; nie stosuje się automatycznie. Kwestię podatkową należy oceniać indywidualnie.
Ryzyko: ugoda ma charakter definitywny i zwykle obejmuje zrzeczenie się dalszych roszczeń. Wynik postępowania sądowego nie jest zagwarantowany, a proces wiąże się z kosztami.
Materiał informacyjny, nie stanowi porady prawnej ani podatkowej.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *