Dnia 13 grudnia 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny (SSA Joanna Wiśniewska-Sadomska) wydał wyrok (sygn. akt I ACa 258/21), w którym oddalił w całości apelację banku od korzystnego na nas wyroku unieważniającego umowę kredytu hipotecznego oraz zasądził od mBank S.A. na rzecz naszego Klienta kwotę 4 050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Bank zaskarżył wyrok I instancji w marcu 2021 r., co oznacza iż postępowanie apelacyjne trwało dziewięć miesięcy, a całe postępowanie od początku przeszło 2,5 roku. 


W trakcie postępowania apelacyjnego odbyły się dwie rozprawy, w trakcie których przedstawiono argumenty przemawiające za racją każdej ze stron. mBank S.A. upatrywał się błędów orzeczenia I instancji w naruszeniu przepisów prawa procesowego i błędnym wyłożeniu przez Sąd Okręgowy w Warszawie przepisów prawa materialnego. W odpowiedzi na apelację Kancelaria wskazała, że nasz Klient posiadał interes prawny w powództwie o ustalenie nieważności spornej umowy kredytu, a to nie Sąd ale Bank nieprawidłowo rozumie treść dyrektywy 93/13/EWG, wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz prawa stanowionego.

W ocenie Sądu odwoławczego apelacja była niezasadna, a rozstrzygnięcie Sądu I instancji było prawidłowe, pomimo tego iż korekty wymagały rozważania prawne Sądu I instancji.

Sąd Apelacyjny wskazał, że w doktrynie i orzecznictwie ukształtował się pogląd o tym, że interes prawny w roszczeniu o ustalenie nieważności należy rozumieć szeroko. W przypadku umowy kredytu hipotecznego, która jest zawierana na kilkadziesiąt lat, przesądzenie na mocy wyroku czy umowa jest ważna ma znaczenie w zakresie rozliczenia stron w przyszłości.

Sąd Apelacyjny w Warszawie nie podzielił stanowiska Sądu Okręgowego w Warszawie o tym, że umowa kredytu naszego Klienta była sprzeczna z treścią art. 69 ustawy Prawo bankowe i art. 353[1] ustawy Kodeks cywilny, jako niezgodna z zasadą swobody umów. Zdaniem Sądu II instancji, upadek umowy był natomiast konsekwencją zaimplementowania przez mBank do wzorca klauzul, które miały charakter niedozwolony.

Przedmiotowe postanowienia indeksacyjne obciążały naszego Klienta nieograniczonym ryzykiem kursowym. Ponadto, zdaniem Sądu II instancji mBank nie spełnił wymogów informacyjnych i nie pouczył naszego Klienta w sposób prawidłowy o konsekwencjach takiego nieograniczonego wzrostu kursu waluty obcej w przyszłości.

Samo poinformowanie konsumenta, że waluta obca może ulec późniejszej zmianie nie spełniało zdaniem Sądu II instancji standardów unijnych, jakich należy wymagać od przedsiębiorcy udzielającego kredytów na rynku finansowym na kilkadziesiąt lat. Należyte przedstawienie konsekwencji podpisania umowy powinno polegać bowiem na przedstawieniu konsumentowi szerszego ekonomicznie tła charakteryzującego daną walutę. Sąd II instancji podkreślił, że takie poinformowanie wymagane było zwłaszcza w przypadku waluty franka szwajcarskiego, gdyż w chwili pospisywania umowy sporządzonej przez bank, był on sztucznie utrzymywany na stałym poziomie.

Jego uwolnienie, które nastąpiło po kilku latach spowodowało gwałtowny wzrost zadłużenia naszego Klienta (na co słusznie zwrócił uwagę Sąd – de facto podwojenie jego długu).

Zdaniem Sądu uznanie klauzul indeksacyjnych za abuzywne musiało w konsekwencji prowadzić do nieważności umowy kredytu, albowiem sporna umowa nie mogła być dalej wykonywania między stronami. Sąd nie odnalazł sposobu na to, by zgodnie z prawem unijnym zapełnić luki powstałe wskutek wyrugowania z treści umowy klauzul przeliczeniowych.

Dzięki takiemu rozstrzygnięciu nasz Klient uwolnił się od zobowiązania względem banku w kwocie ok. 406 500 zł.

Sprawę prowadzili adw. Jacek Sosnowski i adw. Tomasz Pietrusiak z Kancelarii SOSNOWSKI ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI.

Inne ciekawe wyroki omawiamy na naszym kanale YouTube – zapraszamy do subskrybowania

PRAWOMOCNY WYROK unieważnienie kredytu we frankach mBank. Wygrywamy w Sądzie Apelacyjnym w WARSZAWIE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.