Wyrokiem z dnia 18 maja 2022 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny w składzie Sędzia SO Bogusława Kubica (sygn. akt: II C 349/21) zasądził od Bank Millennium Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz naszych Klientów kwoty:
– 11.864,06 zł ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 maja 2021 roku do dnia zapłaty;
– 111.802,45 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 września 2021 roku do dnia zapłaty;
– 16.968,04 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 września 2021 roku do dnia zapłaty.


W punkcie drugim Sąd zasądził od pozwanego Banku na rzecz naszych Klientów kwotę 6434 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

W niniejszej sprawie pozew złożono w marcu 2021 r., odbyła się jedna rozprawa. Postępowanie trwało 14 miesięcy.
W przedmiotowym pozwie zarzucono bankowi, m.in. że w umowie kredytu zostały zawarte klauzule niedozwolone. Nasi Klienci podnieśli również, że konsekwencją uznania kwestionowanych postanowień za abuzywne jest to, iż są one bezskutecznie i nie wiążą stron. Ponadto nasi Klienci podnieśli, że ww. umowa jest nieważna  z uwagi na to, że jest sprzeczna z ustawą prawo bankowe, bowiem kwota kredytu została określona w umowie niejednoznacznie.

Pierwotnie powództwo opierało się o żądanie ustalenia nieważności spornej umowy kredytu z marca 2007 r. oraz żądanie zasądzenia kwoty 11.864,06 zł tytułem nadpłaty powstałej nad udostępnionym przez Bank kapitałem kredytu.

W trakcie procesu Kancelaria złożyła modyfikację pozwu, w którym żądanie ustalenia nieważności zamieniono na żądanie zwrotu wszystkich wpłat dokonanych przez kredytobiorców na rzecz banku. Działanie takie było uzasadnione tym, że nasi Klienci ze względu na kredyt i związane z nim koszty byli zmuszeni do sprzedaży domu i dokonali przedterminowej całkowitej spłaty kredytu – stąd, interes prawny stanowiący podstawę do ustalenia nieważności odpadł i powództwo w pierwotnej wersji zostałoby w tej części oddalone.

Bank Millennium Spółka Akcyjna w Warszawie w odpowiedzi na pozew oraz rozszerzenie powództwa wniósł o oddalenie powództwa w całości, kwestionując przy tym roszczenie kredytobiorców co do zasady, jak i wysokości.

Ponadto Bank podniósł zarzut przedawnienia roszczenia o zapłatę. W szczególności pozwany wskazał, iż umowa nie zawiera abuzywnych klauzul umownych, a cała umowa jest ważna i wiąże strony, wobec czego roszczenia strony powodowej są bezzasadne.

Wskazać należy, iż Bank wskazał, że nie kwestionuje dokumentów przedłożonych przez naszą Kancelarię. Nadto wskazał, iż nasz Klient w czasie zawierania spornej umowy prowadził działalność gospodarczą.

W ramach postępowania dowodowego przesłuchano Powodów oraz pominięto pozostałe wnioski dowodowe stron, w tym wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego oraz wniosek Banku o przesłuchanie świadków – pracowników banku, którzy nie brali udziału w procedurze udzielenia kredytu naszym Klientom.

Podczas przesłuchania Sąd ustalił, że nasi Klienci zawarli umowę kredytu celem pozyskania środków finansowych na remont domu, w szczególności na wymianę dachu i modernizację instalacji. Kredytobiorcy nie posiadali zdolności kredytowej na inny rodzaj kredytu – przedstawiono im jedynie ofertę kredytu indeksowanego do CHF. Na żadnym z etapów zawierania spornej umowy nie wytłumaczono naszym Klientom, czym jest indeksacja, spread, a także, iż przeliczenia transakcji kredytu będą dokonywane po różnych kursach, ustalanych bezpośrednio przez Bank Millennium.

Nie wskazano również, w jaki sposób bank ustala kursy. Ponadto nie poinformowano ich o ryzyku kursowym, ani nie zaproponowano żadnego zabezpieczenia od tego ryzyka. Bezsporne w sprawie było to, że Bank ma status przedsiębiorcy, a powódka posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 (1) k.c. Natomiast sporna pozostawała kwestia czy powód również posiadał status konsumenta w rozumieniu wskazanego przepisu.

W świetle zeznań naszego Klienta Sąd uznał, iż był on konsumentem w chwili zawierania przedmiotowej umowy albowiem w dacie zawarcia spornej umowy nie prowadził działalności gospodarczej. Ponadto kredyt został zaciągnięty na zobowiązania mieszkaniowe i środki uzyskane ze spornej umowy w całości zostały wykorzystane z godnie z ich przeznaczeniem wskazanym w umowie.

Sąd podzielił argumentację naszej Kancelarii i wskazał, ani umowa ani regulamin, nie określały zasad, według których kredytodawca ustalał wysokość kursu CHF w stosunku do złotego. Zdaniem Sądu sporne postanowienia umowy kształtowały prawa i obowiązki strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy z przyczyn już wyżej wskazanych.

Ustalenie kursu waluty CHF dla określenia kwoty kredytu w złotówkach wskazanej w § 2 ust. 1 umowy i salda zadłużenia wyrażanego w CHF, pozostawione zostało w wyłącznej dyspozycji banku. Także z uwagi na treść art. 353 (1) k.c., zakreślającego granice swobody umów, związane z samą istotą (naturą) danej umowy, w tym również umowy kredytu, nie można zaakceptować treści zawartych w umowie i regulaminie postanowień dotyczących indeksacji kredytu do CHF według kursów ustalanych przez kredytodawcę.

Postanowienia te przekraczają granice wyznaczone naturą stosunków obligacyjnych. Konsekwencją negatywnej weryfikacji przytoczonych wyżej postanowień umownych było przestankowe przyjęcie na zasadzie określonej w art. 385 (1) § 2 k.c., że postanowienia te nie wiążą konsumenta i są bezskuteczne od momentu zawarcia umowy. W ocenie Sądu nie zachodziła możliwość utrzymania spornej umowy.

Zdaniem Sądu w rozpatrywanej sprawie eliminacja niedozwolonych klauzul przeliczeniowych, przewidujących stosowanie bankowego kursu kupna CHF celem ustalenia wysokości kwoty udzielonego kredytu oraz stosowanie bankowego kursu sprzedaży CHF dla ustalenia wysokości spłacanych rat kredytu, skutkuje brakiem możliwości dalszego wykonywania umowy, skoro klauzule abuzywne określały główne świadczenia stron.

Wobec powyższych Sąd zasądził, zgodnie z tzw. teorią dwóch kondykcji, od Banku na rzecz naszych Klientów wszystkie kwoty pieniężne, jakie wyszły z majątku kredytobiorców na podstawie nieważnej umowy kredytu.
Odnosząc się do podniesionego przez Bank zarzutu przedawnienia roszczenia, Sąd wskazał, że nie był on zasadny. Roszczenie kredytobiorców nie miało bowiem charakteru świadczenia okresowego.

Żądanie zwrotu świadczeń z tytułu nienależnego świadczenia (bezpodstawnego wzbogacenia), nawet jeżeli dotyczy zwrotu dokonywanych świadczeń okresowych, nie jest roszczeniem o świadczenie okresowe. Termin przedawnienia roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia wynika z art. 118 k.c. i wynosi sześć lat.

Sprawę prowadzili adwokat Jacek Sosnowski i adwokat Tomasz Pietrusiak, Kancelaria Sosnowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Inne ciekawe wyroki omawiamy na naszym kanale YouTube – zapraszamy do subskrybowania

Unieważnienie kredytu we frakach bank Millennium po SPŁACIE kredytu i SPRZEDAŻY DOMU. WYGRYWAMY w Katowicach 111.802,45 zł + 11.864,06 zł + 16.968,04 CHF dla naszych Klientów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.