Wyrokiem z dnia 27 września 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XXV Wydział Cywilny, sygn. akt. XXV C 290/20, ustalił, że umowa kredytu hipotecznego zawartego w Millennium w 2006 r. jest nieważna. Jednocześnie Sąd orzekł, iż kredytobiorca wygrał proces w całości i pozostawił kwestię wyliczenia kosztów procesu referendarzowi sądowemu. 

Pozew został wniesiony w styczniu 2020 r. Postępowanie w I instancji trwało łącznie ok. 1,5 roku. W sprawie odbyły się dwie rozprawy.

W sprawie ciekawe jest to, iż Sąd przeprowadził dowód z przesłuchania świadka, który brał udział w zawieraniu umowy, a także z opinii biegłego. Jednocześnie Sąd pominął wnioski dowodowe Banku tj. o przesłuchanie świadków Banku, którzy nie brali udziału w zawieraniu kwestionowanej umowy, czy też opinii biegłego w zakresie tezy proponowanych przez Bank tj. uzupełnienia umowy zamiast stawki LIBOR to WIBOR lub średnim NBP. 

Sąd po analizie przeprowadzonych dowodów podzielił argumenty przedstawiane przez Kancelarię i doszedł do następujących wniosków tj.:

– umowa kredytu zawiera niedozwolone postanowienia w rozumieniu art. 385 (1) k.c. odnoszące się̨ do mechanizmu indeksacji, 

– umowa kredytu jest nieważną czynnością̨ prawną, 

– zarzut przedawnienia roszczenia strony powodowej zgłoszony przez stronę̨ pozwaną jest zarzutem chybionym, 

– roszczenie o ustalenie nieważności umowy jest roszczeniem uzasadnionym. 

W uzasadnieniu przedmiotowego wyroku Sąd podkreślił przede wszystkim, ze nie miał wątpliwości, że w umowie kredytu znajdują się klauzule niedozwolone.  Są to te postanowienia, które umożliwiały Bankowi zastosować zarówno do wypłaty kredytu jak i przy spłaci kredytu własne kursy. Tak ukształtowany stosunek prawny, którym jedną ze stron był konsument, z którym nie zostały indywidualnie uzgodnione zasady indeksacji, narusza równowagę kontraktową stron, jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami i w sposób rażący narusza interesy konsumenta. 

Warte uwagi w niniejszej sprawie, jest również kwestia podpisania przez kredytobiorcę oświadczeń o ryzyku. W przedmiotowym stanie faktycznym kredytobiorca oświadczył, iż przed zawarciem ww. umowy kredytowej otrzymał Regulamin, obowiązujący w dniu zawarcia umowy, zapoznał się z nim i akceptuje postanowienia w nim zawarte. Kredytobiorca zapoznał się również̇ i zaakceptował ryzyko zmiany kursów walutowych oraz ryzyko zmian stóp procentowych. (§ 1 ust. 1 umowy, informacja dla wnioskodawców) 

Pomimo to w ocenie Sądu „Dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od strony powodowej oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że została poinformowana o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjęła  do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank wystawiał bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od uzyskanej w następstwie kredytu, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18).

Przestawione w niniejszej sprawie dowody, w świetle twierdzeń strony powodowej, nie dają podstaw do ustalenia, że bank wykonał obowiązek informacyjny w tym zakresie w sposób, jak wskazuje Sąd Najwyższy, ponadstandardowy, dający stronie powodowej pełne rozeznanie co do istoty transakcji. 

Wobec powyższego Sąd uznał, że skutkiem abuzywności wskazanych postanowień umowy stron wprowadzających zasadę̨ indeksacji i określających jej mechanizm, jest upadek umowy ze skutkiem ex tunc. 

Niniejszy wyrok potwierdza tezę, że dodatkowe okoliczności w sprawach tzw. frankowych nie zawsze stanowią przeszkodzę do jej unieważnienia. Sądy wydają wyroki w coraz bardziej skomplikowanych sprawach, dzięki czemu zwiększa to również szansę tych kredytobiorców, którzy nie zdecydowali się jeszcze skierować sprawy do Sądu z uwagi na inne „dodatkowe” okoliczności. 

Inne ciekawe wyroki omawiamy na naszym kanale YouTube – zapraszamy do subskrybowania

Unieważnienie umowy frankowej bank Millennium z 2006 r. Oświadczenia o ryzyku kursowym. Wygrywamy w Warszawie w 18 miesięcy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

2 + 14 =