|

Banki zaczęły oddawać pieniądze za odsetki od prowizji. Ile to naprawdę jest w stosunku do pełnej sankcji kredytu darmowego

Pierwsze przelewy już poszły. Reklamacje pozytywnie rozpatrują — jak donosi prasa — Pekao, Alior, mBank i VeloBank. Pytanie brzmi, ile te przelewy realnie znaczą. Na czterech przykładach opisanych w mediach propozycja banku wyniosła od 8 do 16 procent tego, co dałaby pełna sankcja kredytu darmowego, średnio około dwunastu.

Do tego dochodzi rzecz, która przy takiej propozycji zwykle idzie w parze: oświadczenie o zrzeczeniu się roszczeń z tytułu sankcji. Rozkładamy to niżej na liczby, bank po banku.

Piszemy o tym od trzech tygodni — i widzimy to na własnych sprawach

Prasa opisuje to jako informację nieoficjalną. My widzimy to w aktach spraw prowadzonych dla Klientów — i pisaliśmy o tym trzy tygodnie temu.

Zakres tych zwrotów jest jednak bardzo wąski w porównaniu z sankcją kredytu darmowego. I to właśnie, w naszej ocenie, jest w tym wszystkim najistotniejsze — wracamy do tego w dalszej części tekstu.

Spis treści

Które banki oddają pieniądze za sankcję kredytu darmowego?
Ile bank oddaje, a ile dałaby pełna sankcja?
Ile oddaje Pekao SA za sankcję kredytu darmowego?
Czy Alior Bank zwraca odsetki od prowizji?
Czy mBank oddaje pieniądze klientom?
Co z VeloBankiem?
Kto dostaje zwrot, a kto nie?
Dlaczego bank chce podpisu pod zrzeczeniem się roszczeń?
Czy sądy naprawdę oddalają 75 proc. powództw o SKD?
Co mówią przedstawiciele sektora, a co stoi w raportach
Po co banki to robią? Nasza obserwacja
Dostałem propozycję zwrotu. Co zrobić?

Które banki oddają pieniądze za sankcję kredytu darmowego?

Według nieoficjalnych informacji Business Insidera reklamacje pozytywnie rozpatrują Pekao, Alior, mBank oraz VeloBank. Nie każdą jednak i nie każdemu.

Zwróćmy uwagę na słowo nieoficjalnych. Dla prasy to informacja ze źródeł, których nie da się zacytować z nazwy. Dla nas to nie jest domysł ani przeciek — to zapis w aktach spraw, które prowadzimy. Pierwsze takie odpowiedzi banków opisaliśmy trzy tygodnie temu, na długo zanim temat trafił do mediów głównego nurtu.

Nasza obserwacja pokrywa trzy z czterech wymienionych instytucji: Pekao SA, Alior Bank i VeloBank po złożeniu reklamacji zwracają odsetki od skredytowanych prowizji bez większych problemów — bez sporu, bez wymiany kilku pism, bez konieczności straszenia pozwem. Czwarty bank, mBank, znamy z jego własnego raportu, w którym zapisał, że roszczenia sprzed 23 kwietnia rozpatruje po otrzymaniu reklamacji od klienta.

Zapowiadane przez Związek Banków Polskich sektorowe rozwiązanie w formie jednolitych ugód złapało poślizg. Część instytucji ruszyła więc na własną rękę. To nie jest program ugodowy w takim rozumieniu, do jakiego przyzwyczaiły frankowiczów — raczej indywidualne rozpatrywanie reklamacji, sprawa po sprawie.

Nie mówimy przy tym o marginesie rynku. Polacy mają około 25 milionów czynnych umów o kredyt konsumencki, a portfel tych zobowiązań wart jest blisko 238 miliardów złotych.

Ile bank oddaje, a ile dałaby pełna sankcja?

Bank zwraca wyłącznie odsetki nienależnie pobrane od kredytowanych kosztów — prowizji i składek. Pełna sankcja oznacza zwrot wszystkich odsetek i kosztów kredytu. Różnica między jednym a drugim jest kilkukrotna.

Cztery przykłady opisane w prasie, przeliczone na udziały:

Kredyt Kredytowane koszty Pełna sankcja Zwrot od banku Udział
82 590 zł
lipiec 2022, 10 lat
10 400 zł 34 300 zł 2 670 zł 7,8 %
111 730 zł
marzec 2017, 8,5 roku
13 410 zł 83 650 zł 8 520 zł 10,2 %
176 260 zł
sierpień 2021, 10 lat
26 600 zł 107 500 zł 12 910 zł 12,0 %
55 840 zł
lipiec 2021, 10 lat
19 370 zł 51 830 zł 8 470 zł 16,3 %

Kwoty kredytów, kosztów, roszczeń i zwrotów pochodzą z przykładów opublikowanych przez Business Insider Polska. Kolumna „udział” to wyliczenie własne redakcji.

Najmocniej widać to w trzecim wierszu: 107,5 tysiąca złotych przy pełnej sankcji wobec niespełna 13 tysięcy w propozycji banku. Na stole zostaje 94,6 tysiąca.

To samo widzimy na własnych sprawach

Zestawiamy oba warianty rozliczenia na umowach naszych Klientów. Wychodzi z tego, że korzyść z sankcji kredytu darmowego jest przeciętnie 7–10 razy wyższa niż kwota odzyskiwana przez częściowe uznanie reklamacji. Ten sam rząd wielkości co w przykładach prasowych — i bez znaczenia, o który bank chodzi.

Dla skali warto dodać jeszcze jeden przypadek opisany publicznie w lipcu: przy umowie na kwotę bliską 250 tysięcy złotych z 2018 roku różnica między zwrotem a pełną sankcją przekroczyła 133 tysiące złotych.

W ocenie autora właśnie te proporcje tłumaczą, czemu banki sięgnęły akurat po ten instrument. Płacąc kilkanaście procent, zamykają sprawę wartą całość. I robią to, zanim linia orzecznicza zdąży się ustabilizować.

Chcesz wiedzieć, ile w Twoim przypadku to obie kwoty?

Policzymy jedno i drugie: zwrot odsetek od kredytowanych kosztów oraz pełną sankcję. Pismo do banku przygotujemy za 1 zł — szczegóły na stronie reklamacja za 1 zł. Mechanizm sankcji tłumaczymy w przewodniku po SKD.

Ile oddaje Pekao SA za sankcję kredytu darmowego?

Pekao zalicza się do banków, które pozytywnie rozpatrują reklamacje — ale zwraca odsetki od kredytowanych kosztów, a nie pełną sankcję. Kwota zależy od wysokości prowizji, oprocentowania i okresu spłaty.

Warto zestawić to z tym, co bank sam podaje w sprawozdaniu za pierwsze półrocze 2026 roku:

Pekao — sprawy o SKD (30.06.2026) Wartość
Postępowania w toku 1 903  |  WPS 60,4 mln zł
Prawomocnie zakończone 215 — w tym 40 niekorzystnych dla banku
Skuteczność konsumentów 18,6 proc. — najwyższa wśród banków publikujących bilans
Korekta po wyroku C-744/24 126 mln zł pomniejszenia przychodów odsetkowych

Składając reklamację akurat tutaj, masz jeszcze jeden atut. Kwietniowy wyrok TSUE w sprawie C-744/24 zapadł w sprawie kredytu udzielonego przez Pekao — bank podaje to w swoim raporcie. Powołujesz się więc nie na analogię z cudzej sprawy, tylko na rozstrzygnięcie dotyczące własnego kredytodawcy.

Czy Alior Bank zwraca odsetki od prowizji?

Tak, Alior również rozpatruje reklamacje pozytywnie. Jego zaangażowanie w ten spór jest zresztą największe w całym sektorze.

Alior — sprawy o SKD (30.06.2026) Wartość
Postępowania w toku 5 275 — najwięcej w sektorze  |  WPS 241,2 mln zł
Przyrost w pół roku +904 sprawy, czyli około 150 miesięcznie
Rezerwa 120,1 mln zł — obejmuje także zakładany przyszły napływ spraw
Korekta po wyroku C-744/24 153,2 mln zł — największa w sektorze. O wpływie na wynik netto (96,5 mln zł) bank poinformował rynek raportem bieżącym 20 lipca 2026 r.

Mechanizm, o który toczy się spór, praktycy nazywają „piętrowymi odsetkami” — bank nalicza odsetki także od prowizji i składek doliczonych do kwoty kredytu, czyli od pieniędzy, których klient nigdy nie dostał do dyspozycji. W raporcie Alior przyjmuje wprost, że niedopuszczalne jest oprocentowanie kredytowanych kosztów kredytu. Zaznacza jednocześnie, że ocena skutków tego naruszenia — w tym ewentualne zastosowanie sankcji — należy do sądów krajowych. Ten podział widać potem w odpowiedziach na reklamacje: zwrot odsetek bank uznaje, sankcję odrzuca.

Czy mBank oddaje pieniądze klientom?

Tak, ale wyłącznie tym, którzy się o to upomną — i bank napisał to wprost w raporcie półrocznym.

W odpowiedzi na kwietniowy wyrok TSUE bank zaprzestał naliczania odsetek od finansowanych kosztów kredytu — od 23 kwietnia 2026 r. i wyłącznie w kredytach, które pozostawały aktywne na ten dzień.

Roszczenia dotyczące odsetek naliczonych wcześniej są natomiast rozpatrywane indywidualnie, po otrzymaniu reklamacji od klienta.

Wynikają z tego dwie rzeczy. Za okres sprzed 23 kwietnia bank nie odda nic z własnej inicjatywy. A kredyty spłacone przed tą datą nie zostały objęte automatyczną korektą w ogóle — u tych osób reklamacja obejmuje całe kredytowanie.

Dla porządku dane sądowe: 1 399 spraw w toku o wartości 44 mln zł, 239 prawomocnie zakończonych, z czego 24 niekorzystne dla banku — czyli około 10 procent. Szerzej o tym banku piszemy w tekście mBank a zwrot odsetek od kredytowanych kosztów.

Co z VeloBankiem?

VeloBank był trzecim dużym kredytodawcą — po Pekao i Aliorze — który po kwietniowym wyroku TSUE zaczął uznawać reklamacje w części dotyczącej odsetek od kredytowanych kosztów. Nie publikuje przy tym bilansu spraw o sankcję w takiej formie jak Pekao czy mBank.

Kolejność ma znaczenie dla oceny zjawiska. Trzy duże banki postępujące tak samo to już nie incydent, tylko wzór zachowania — i właśnie dlatego warto pytać nie tylko „ile oddają”, ale też „po co”.

Zasada pozostaje ta sama niezależnie od szyldu: zwrot obejmuje odsetki od kredytowanych kosztów, a nie pełną sankcję, a wysokość kwoty zależy od treści konkretnej umowy.

Kto dostaje zwrot, a kto nie?

Z doniesień prasowych wynika, że zwroty trafiają głównie do klientów, którzy wysłali do banku wezwanie do zapłaty — czyli są na etapie przedprocesowym. Osób, które toczą już spór w sądzie, praktyka ta nie obejmuje.

Twoja sytuacja Szansa na zwrot bez procesu
Wysłałeś reklamację albo wezwanie do zapłaty Najwyższa — to właśnie ta grupa dostaje propozycje
Nic jeszcze nie wysłałeś Zerowa — bank nie odzywa się z własnej inicjatywy
Sprawa jest już w sądzie Praktyka ta zwykle tych spraw nie obejmuje

W ocenie autora logika jest tu czytelna. Bank płaci tam, gdzie zapłata jeszcze coś kupuje — czyli powstrzymuje pozew. Gdy sprawa już trwa, kilkanaście procent roszczenia niczego nie zamyka.

Czy sądy naprawdę oddalają 75 proc. powództw o SKD?

Taką liczbę podaje kancelaria reprezentująca banki, opierając się na własnym monitoringu spraw w całym kraju. Kancelarie po stronie konsumentów przedstawiają obraz odmienny — wskazując, że w niektórych regionach wynik zbliża się do remisu, a bywa, że przewagę zaczynają mieć konsumenci.

Obie strony podają liczby, których nikt niezależnie nie sprawdza. Stąd warto sięgnąć po dane, które nie pochodzą od żadnej z nich:

Wskaźnik Wartość
Wyroki po kwietniowym wyroku TSUE (dane ZBP) ok. 1,5 tys., z czego blisko 80 proc. dla banków
Skuteczność banków przed wyrokiem TSUE (dane ZBP) ok. 85 proc.
Bilans z raportu Pekao 40 przegranych na 215 prawomocnych = 18,6 proc. dla konsumentów
Bilans z raportu mBanku 24 przegrane na 239 prawomocnych = 10 proc.

Bez dwóch zastrzeżeń te liczby mylą. To statystyki łączne, obejmujące także lata sprzed kwietniowego orzeczenia, czyli sprawy oparte na całkiem innej argumentacji. Bilanse bankowe dotyczą przy tym spraw prawomocnie zakończonych — a tych jest ułamek wszystkich toczących się.

W ocenie autora najuczciwsza odpowiedź brzmi: linia orzecznicza jeszcze się nie ustabilizowała, a każda ze stron przedstawia wycinek, który jej sprzyja. Wskaźnik z jednego regionu nie mówi nic o kraju, a statystyka sprzed wyroku niewiele mówi o sprawach zakładanych dziś.

Co mówią przedstawiciele sektora, a co stoi w raportach

To zestawienie nie jest zarzutem, bo obie rzeczy mogą być prawdziwe naraz. Ale dopiero postawione obok siebie tłumaczą, co się właściwie dzieje.

Stanowisko przedstawicieli sektora Co wynika ze sprawozdań tych samych banków
Orzecznictwo pozostaje korzystne dla banków, brak gwałtownego przechylenia linii W II kwartale 2026 r. banki zawiązywały rezerwy na ten cel i korygowały w dół oczekiwane przyszłe przepływy, co uderzyło w wynik odsetkowy
Naliczanie odsetek od kosztów pozaodsetkowych nie stanowi podstawy do sankcji Alior zapisał, że niedopuszczalne jest oprocentowanie kredytowanych kosztów; mBank zaprzestał ich naliczania od 23 kwietnia
Ryzyko jest opanowane Alior utworzył 120,1 mln zł rezerwy, obejmującej także zakładany przyszły napływ spraw
Sprawy sądowe kończą się przewagą sektora Korekty wyniku odsetkowego: Alior 153,2 mln zł, Pekao 126 mln zł

Wniosek nie brzmi „ktoś kłamie”. Brzmi tak: komunikacja opisuje stan orzecznictwa, a sprawozdania finansowe opisują ocenę ryzyka. Rezerwę tworzy się wtedy, gdy wypływ środków jest prawdopodobny — a banki tworzą je mimo korzystnych dla siebie statystyk sądowych.

Skalę zjawiska pokazują liczby z końca marca 2026 roku: 27,2 tysiąca pozwów o sankcję, z czego 23,1 tysiąca w toku, oraz 104,7 tysiąca reklamacji.

Po co banki to robią? Nasza obserwacja z prowadzonych spraw

Bo zwrot odsetek od prowizji jest dziś najtańszym znanym sposobem trzymania spraw o sankcję kredytu darmowego z dala od sali sądowej. Tak to wygląda z perspektywy kancelarii prowadzącej te postępowania.

Mechanizm jest czytelny. Bank wypłaca kilkanaście procent wartości roszczenia, klient dostaje przelew i poczucie, że sprawa została załatwiona, a instytucja zamyka temat wart całość. Nie robi tego z pobudek altruistycznych — robi to, bo tak wychodzi jej rachunek.

Na co zwracamy uwagę od kilku tygodni

Zwracaliśmy na to uwagę już przy pierwszych takich przelewach. W ocenie autora te wypłaty budują coś więcej niż spokój klienta. Budują argument na przyszłość: że skoro bank sam zwrócił nienależnie pobrane odsetki, to naruszenie zostało naprawione i sięganie po sankcję kredytu darmowego jest już nieuzasadnione. Spodziewamy się, że tę narrację sektor zacznie przenosić do pism procesowych — a docelowo do uzasadnień, którymi sądy będą oddalać powództwa.

To prognoza, nie fakt — i tak ją traktujemy. Warto jednak znać ją zawczasu, bo rozstrzyga o tym, jak formułować pismo do banku. Zwrot przyjęty bez zastrzeżenia może w przyszłym procesie zostać przedstawiony jako domknięcie sprawy.

Uczciwie trzeba dodać kontrargument, którym sektor będzie się posługiwał. Trybunał w kwietniowym wyroku nie przesądził, że każde uchybienie uruchamia sankcję, a samo zastosowanie tej instytucji pozostaje kwestią prawa polskiego, o której rozstrzygają polskie sądy. To argument realny i nie da się go zbyć wzruszeniem ramion.

W ocenie autora nie przekreśla on jednak samego zarzutu. Zwrot odsetek od jednego składnika kosztu kredytu nie jest tym samym co ocena, czy umowa spełniała obowiązki informacyjne z ustawy — a to właśnie one decydują o sankcji. Naprawienie jednej pozycji nie sanuje wadliwie skonstruowanego dokumentu.

Dostałem propozycję zwrotu. Co zrobić?

Policz obie kwoty. Zwrot odsetek od kredytowanych kosztów i wartość pełnej sankcji. Bez tego porównania decyzja jest w ciemno;
Przeczytaj, co dokładnie podpisujesz. Szukaj słów o zrzeczeniu się roszczeń, wyczerpaniu wzajemnych roszczeń albo o uznaniu umowy za ważną;
Sprawdź, czy propozycja obejmuje cały okres — czy zwrot liczony jest od początku umowy, czy tylko od kwietnia 2026 roku;
Nie decyduj przy pierwszym kontakcie. Poproś o propozycję na piśmie i czas na analizę;
Przy kredycie spłaconym policz miesiące od ostatniej raty — uprawnienie do sankcji wygasa rok po wykonaniu umowy;
Zachowaj korespondencję. Pismo, w którym bank zwraca odsetki, sam uznając je za nienależne, bywa później użytecznym dokumentem.

Na koniec rzecz najprostsza i najczęściej pomijana. Propozycja przychodzi tylko do tych, którzy się odezwali. Bank nie wypłaca odsetek klientom, którzy o nic nie wystąpili.

Zanim podpiszesz, sprawdź, ile zostawiasz na stole

Policzymy zwrot odsetek od kredytowanych kosztów i wartość pełnej sankcji dla Twojej umowy, a pismo do banku przygotujemy za złotówkę. Gdy podstaw nie ma — powiemy to wprost.

Reklamacja za 1 zł »
Pełna analiza umowy »

Pytania: pln@adwokatjsosnowski.pl  |  przewodnik po SKD

Stan prawny na 11 sierpnia 2026 r.

Źródła: informacje o bankach rozpatrujących reklamacje pozytywnie, przykładowe kwoty roszczeń i zwrotów, dane ZBP o liczbie reklamacji i wyroków oraz szacunki kancelarii co do odsetka oddalanych powództw pochodzą z publikacji Business Insider Polska z 11 sierpnia 2026 r.; wskazano w niej, że część informacji ma charakter nieoficjalny. Kolumna „udział” w tabeli oraz zestawienia porównawcze to wyliczenia i opracowanie własne redakcji.
Dane bankowe: liczby postępowań, wartości przedmiotu sporu, bilanse prawomocnych rozstrzygnięć, rezerwy i korekty wyniku odsetkowego pochodzą z raportów okresowych Pekao, Alior Banku i mBanku za I półrocze 2026 r. VeloBank nie publikuje bilansu spraw o SKD w porównywalnej formie.
Obserwacje własne i prognozy: stwierdzenia dotyczące przebiegu reklamacji w sprawach Klientów Kancelarii opierają się na praktyce prowadzonych postępowań i nie są statystyką reprezentatywną dla rynku. Przewidywanie, że sektor będzie wykorzystywał dokonane zwroty jako argument przeciwko stosowaniu sankcji, stanowi prognozę autora, a nie stan prawny.
Dane własne: relacja 7–10 razy pochodzi z zestawień przygotowywanych przez Kancelarię na umowach Klientów i ma charakter orientacyjny — w konkretnej sprawie proporcja zależy od wysokości kosztów, oprocentowania i okresu kredytowania.
Zastrzeżenia: opisana praktyka rozpatrywania reklamacji nie jest oficjalnym programem ugodowym i może różnić się w poszczególnych bankach oraz sprawach. Wskaźniki skuteczności podawane przez strony sporu nie są weryfikowane niezależnie i obejmują także okres sprzed wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24).
Ryzyko: sankcja kredytu darmowego nie działa automatycznie — rozstrzyga o niej sąd na podstawie treści konkretnej umowy, a orzecznictwo pozostaje niejednolite. Złożenie reklamacji nie gwarantuje zwrotu. Uprawnienie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim wygasa rok po wykonaniu umowy; sankcja dotyczy kredytów konsumenckich do 255 550 zł.
Materiał informacyjny, nie stanowi porady prawnej.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *